Za nami już dwa dzisiejsze mecze Ligi Francuskiej. Wyniki nie są na pewno dla nikogo wielkim zaskoczeniem. AS Nancy pokonało Valenciennes 1:0, a AS Saint-Etienne doznało bolesnej porażki z Rennes 0:3. Dziś odbędzie się jeszcze jedno spotkanie 13. kolejki Ligue 1, w którym zmierzą się ekipy Paris Saint-Germain i Lille OSC.
Na Stade Geoffrey Guichard „Zieloni” mieli za zadanie wygrać z Rennes. Posada Laurenta Rousseya jest mocno zagrożona, dlatego ten mecz był dla niego arcyważny. Od początku było widać, kto jest w lepszej dyspozycji strzeleckiej. W 13. minucie Rennes objęło prowadzenie dzięki trafieniu Mickaela Pagisa. Do przerwy wynik się utrzymał mimo przewagi gospodarzy. W 51. minucie drużyna z Bretanii strzeliła drugą bramkę. Do protokołu meczowego wpisał się Rod Fanni, dla którego była to historyczna chwila. Strzelił on bowiem pierwszego gola w najwyższej klasie rozgrywkowej we Francji. Dwie minuty po golu Fanniego, Jody Viviani musiał jeszcze raz wyjmować piłkę z siatki. Dzieła zniszczenia dokonał ponownie Mickael Pagis i Rennes pokonało Saint-Etienne 3:0. Dzięki tej wygranej Rennes zajmuje wysokie, czwarte miejsce w tabeli, a Saint-Etienne jest dopiero na osiemnastej lokacie.
W drugim zakończonym dziś meczu Nancy przedłużyło passę zwycięstw. Tym razem drużyna Pabla Correi ograła Valenciennes 1:0. Wynik tego spotkania rozstrzygnął się już w 15. minucie gry, kiedy to Tony Chapron podyktował rzut karny dla Nancy. Do piłki podszedł Benjamin Gavanon i celnie egzekwował jedenastkę. Mimo tej bramki to Valenciennes nie poddawało się i dążyło do wyrównania. Gospodarze stworzyli sobie wiele bardzo dobrych okazji, ale w bramce stał jak zaczarowany Gennaro Bracigliano. W drugiej połowie również zdecydowaną przewagę mieli Valenciennes, ale, dzięki ich nieskuteczności i świetnej postawie Bracigliano, Nancy wywiozło ze Stade Nungesser trzy punkty.










