Środowy wieczór z Champions League, czyli to co tygrysy lubią najbardziej. Po wtorkowych meczach apetyty na futbol najwyższej klasy sięgnęły zenitu.
Grupa E
AS Roma – FC Barcelona
Nie trzeba być omnibusem futbolu, aby przewidzieć, jak będzie wyglądał mecz z udziałem Barcelony. Ogromna przewaga w posiadaniu piłki, przeciwnik rozpaczliwie broniący się w polu karnym. Tak też było i tym razem. Choć „Duma Katalonii” grała z zaciągniętym hamulcem ręcznym, to w 20. minucie Wojciech Szczęsny skapitulował. Podanie Rakiticia na gola zamienił Luis Suarez.
Gdy wydawało się, że z każdą minutą Barcelona będzie dokręcać śrubkę, aby w końcu wbić gwóźdź do trumny Romy, stało się to.
https://twitter.com/BBCSport/status/644229441091149824/photo/1
Pierwsza kolejka tegorocznej Ligi Mistrzów, a konkurs na najpiękniejszą bramkę tegorocznych rozgrywek mamy już rozstrzygnięty. W roli głównej Alessandro Florenzi. Po przerwie w, wydawałoby się, niegroźnym starciu kontuzji doznał Szczęsny, a jego miejsce w bramce zajął weteran, 38-letni Morgan de Sanctis. Chwilę później groźno wyglądającej kontuzji nabawił się Rafinha, który z urazem kolana opuścił boisko, na którym pojawił się chwilę wcześniej. Szalenie aktywny był Leo Messi, który kilkukrotnie szukał drogi do bramki Romy – bezskutecznie. Choć druga polowa bezapelacyjnie należała do „Blaugrany”, to Rzymianom udało się przetrwać oblężenie. Ambicja i determinacja Romy wywołuje podziw, walka o drugie miejsce w grupie E będzie doprawdy fascynująca.
Bayer Leverkusen – Bate Borysów
Podobnie jak wczoraj, tak i dziś, pierwsza bramka dnia padła w 4. minucie. Worek ze środowymi bramkami rozwiązał Mehmedi, który pokonał bramkarze BATE. Na odpowiedź Białorusinów nie trzeba było długo czekać, bo już dziesięć minut później gola po stałym fragmencie gry zdobył Milunović. Jednak przewaga Bayeru była ogromna, praktycznie w każdym aspekcie gry przewyższali gości ze wschodu. Po przerwie „Aptekarze” nie pozostawili już złudzeń, deklasując rywala. W 47. minucie bramkę zdobył Calhanoglu, chwilę później do siatki trafił nowy nabytek Bayeru, Javier Hernandez. Na kwadrans przed końcem BATE dobił, rewelacyjny tego dnia, Turek Calhanoglu, który potwierdził, że już niedługo może być jednym z najgorętszych kąsków na transferowym rynku. Bayer z pewnością może z optymizmem patrzeć w przyszłość i bez strachu podejść do rywalizacji z Romą o wyjście z grupy.
https://www.youtube.com/watch?v=fYqwkTXP_YQ
Grupa F
Dinamo Zagrzeb – Arsenal Londyn
Dinamo Zagrzeb nie przegrało na własnym boisku od 42 spotkań. Do stolicy Chorwacji przybył Arsenal, który na czele z Arsenem Wengerem desperacko pragnie sukcesu na arenie europejskiej. Początek wskazywał, że londyńczycy z łatwością rozprawią się z gospodarzami i w wesołych nastrojach wrócą na The Emirates. Kilkukrotnie do sytuacji strzeleckich dochodził Giroud, jednak nie znalazł recepty na bramkarza Dinama. Jak mówi stare piłkarskie porzekadło: „niewykorzystane sytuację się mszczą”. Gdy po kontrataku gospodarzy piłkę do bramki Ospiny zapakował Pivarić, na stadionie w Zagrzebiu wybuchła euforia.










