Za nami emocje w Lidze Mistrzów, przed nami w Lidze Europy. W teorii rozgrywki dla słabszych zespołów. W praktyce nie zawsze to twierdzenie się sprawdza, ponieważ możemy znaleźć drużyny, które spokojnie poradziłyby sobie w Lidze Mistrzów. Są jednak też kluby dla przeciętnego kibica mało znane. Oznacza to, że oprócz ciekawych na papierze spotkań zobaczymy dziś też w Europie egzotyczne mecze dla prawdziwych koneserów futbolu.
AZ Alkmaar – Dundalk
Polskiego klubu w fazie grupowej Ligi Europy co prawda nie ma, ale to nie znaczy, że w tych rozgrywkach brakuje polskich wątków. Wręcz przeciwnie, jest ich całkiem sporo, a jednym z nich jest Dundalk, który w eliminacjach Ligi Mistrzów został wyeliminowany przez Legię Warszawa.
Irlandczycy w swoim debiucie w fazie grupowej zagrają z AZ Alkmaar. Dla przeciętnego kibica to spotkanie jest z gatunku tych: oglądam, jeśli jestem do tego zobligowany.
Dlaczego warto jednak tę rywalizację śledzić? Ano między innymi dlatego, że w ostatnim czasie zarówno piłkarze AZ Alkmaar, jak i Dundalk imponują formą. Ci pierwsi wygrali niedawno w Eredivisie trzy mecze z rzędu. Ci drudzy cztery razy z rzędu okazali się lepsi od rywali w krajowych rozgrywkach i galopem zmierzają po mistrzostwo.
W ostatnim czasie zarówno piłkarze AZ Alkmaar, jak i Dundalk imponują formą. Ci pierwsi wygrali niedawno w Eredivisie trzy mecze z rzędu. Ci drudzy cztery razy z rzędu okazali się lepsi od rywali w krajowych rozgrywkach i galopem zmierzają po mistrzostwo.
O Dundalk pisaliśmy szeroko przed meczem z Legią
Karabach – Slovan Liberec
Medialnie chyba najmniej ciekawa para czwartkowego wieczoru i rywalizacja, która może być idealnym odzwierciedleniem powiedzenia, że nie ma obecnie w Europie słabych drużyn, bo jeszcze kilka lat temu trudno było sobie wyobrazić obecność przedstawiciela azerskiej piłki w fazie grupowej któregoś z europejskich pucharów.
Nie oznacza to jednak, że zabraknie w niej smaczków. Takowe możemy znaleźć. Po pierwsze, Karabach będzie już po raz drugi w tym sezonie mierzył się z czeską ekipą i tym razem będzie czekał na okazję do rewanżu na Czechach (w eliminacjach Ligi Mistrzów przegrał z Viktorią Pilzno). Po drugie, Slovan Liberec rozegra historyczny mecz, bo po raz pierwszy będzie rywalizował z ekipą z Azerbejdżanu, i będzie chciał dać choć trochę uśmiechu swoim fanom, którzy są rozczarowani występami w lidze (po sześciu kolejkach Slovan zajmuje trzecie miejsce od końca).
https://www.youtube.com/watch?v=i3t3jFIVpCY
APOEL FC – Astana
To może być słodki rewanż dla Cypryjczyków za przegrane eliminacje do Ligi Mistrzów rok temu. Patrząc jednak na mecze, które nas dziś czekają, wydaje się, że to spotkanie jest jednak z gatunku tych, których temperatura będzie co najwyżej letnia.
Co łączy oba te zespoły? Przede wszystkim fakt, że oba weszły do tych rozgrywek po przegranych eliminacjach Ligi Mistrzów (choć Astana musiała rozgrywać jeszcze jedną rundę eliminacji w Lidze Europy), a także fakt, że na dobre na arenie europejskiej pojawiły się dopiero kilka lat temu.











