Cała Europa o nich słyszała, gdy zdobywali sensacyjne mistrzostwo Anglii, ale poza Wyspami średnio im się wiodło. Przynajmniej do tej pory, bo Leicester City staje właśnie przed szansą na swój największy sukces w europejskich pucharach. Zadanie nietrudne, bo trzeba się przebić dalej niż ćwierćfinał Ligi Europy. W obecnej formie popularne „Lisy” są w stanie osiągnąć ten wynik i wypłynąć na głębokie wody, ale tym razem w Europie. Przydałoby się, aby Jamie Vardy i spółka przeżyli genialną przygodę w Lidze Europy. Może nawet na miarę tej z mistrzostwem Anglii.
Swoje sukcesy w Lidze Europy czy to w Lidze Mistrzów mają takie angielskie kluby jak Nottingham Forest, Leeds United, Aston Villa, Ipswich Town, Wolverhampton, Fulham, a nawet Middlesbrough. Mówimy tutaj o minimum finale tych rozgrywek. U Leicester na próżno szukać jakichkolwiek dobrych występów w europejskich pucharach, a już nie mówmy o pucharach. Najlepszy występ to ten po mistrzowskim sezonie, kiedy zaszli do ćwierćfinału Champions League. To wynik oczywiście warty uwagi, bo jeśli już drużyny spoza Big Six wchodziły do tych rozgrywek, to zazwyczaj występy kończyły na początkowych rundach, jak choćby Newcastle United w sezonie 2003/2004, które zostało pokonane już w pierwszej rundzie eliminacji przez Partizan Belgrad.
Leicester to nie jest kopciuszek w Premier League. Na najwyższym szczeblu rozgrywek rozegrali aż 46 sezonów, a pomimo tego tegoroczna przygoda w Europie jest dopiero piątą w ich całej historii. Debiut w rozgrywkach europejskich to nieistniejący już Puchar Zdobywców Pucharów. Wtedy na ich drodze stanęło Atletico Madryt, zresztą tak jak ponad 30 lat później (sezon 1997/1998). Na pierwszym dwumeczu zakończyli rozgrywki także w roku 2000, gdzie ich pogromcą w Pucharze UEFA była Crvena zvezda Belgrad. Po latach posuchy Leicester City wróciło do europejskich pucharów po sensacyjnym mistrzostwie Anglii. W sezonie 2016/2017 spokojnie udało im się wyjść z grupy, nawet pokonali Sevillę w 1/8 finału, ale na ich drodze w ćwierćfinale ponownie stanęło Atletico Madryt. Pora chyba porobić trochę hałasu w Europie.
Łatwa grupa
Różne jest podejście angielskich klubów do rozgrywek europejskich. Często są im one po prostu niepotrzebne i jedynie przeszkadzają w przygotowaniu się do meczów Premier League, a już tym bardziej, gdy w grę wchodzi Liga Europy. W tym sezonie jednak wszyscy brytyjscy reprezentanci potraktowali Ligę Europy serio. Tottenham, Arsenal i Leicester City zajęli pierwsze miejsce w grupie i ogólnie rzecz biorąc, powinni powalczyć o najwyższe laury w tych rozgrywkach. Przynajmniej mają na to szansę.











