W wyjazdowym spotkaniu z Molde tydzień temu Legia Warszawa przegrała 2:3, tracąc aż trzy gole w ciągu pierwszych 25 minut. Rewanż przy Łazienkowskiej niestety potoczył się bardzo podobnie, a nawet gorzej, o czym świadczy wynik 0:3. Zapraszamy na oceny piłkarzy Legii według skali szkolnej (1-6). Tym razem Legia zawiodła…
Bramkarz i obrońcy
Kacper Tobiasz: 1
Jego występ charakteryzowały niepewne interwencje. Jedna z nich już w 2. minucie przełożyła się na gola dla Molde, kiedy Gulbrandsen dobił strzał kolegi z drużyny po wybiciu piłki pod nogi napastnika przez polskiego bramkarza. Z kolei w 20. minucie Tobiasz wydawał się zaskoczony podaniem Hestada ze skraju pola karnego i nie zrobił nic, co mogłoby zapobiec umieszczeniu futbolówki w siatce. Niestety 21-latek wciąż jest daleki od optymalnej formy.
Radovan Pankov: 1
W akcji bramkowej gości nie dopilnował skrzydłowego Molde, który łatwo minął obrońcę Legii i zagrał w środek pola karnego. Kolejne minuty mogły tylko utwierdzić kibiców w przekonaniu, że Pankov nie był w najlepszej dyspozycji w tym spotkaniu. W drugiej połowie w banalny sposób dał się ograć Markusowi Kaasa, który samodzielnie poradził sobie z kilkoma obrońcami.
Steve Kapuadi: 1
Na początku pierwszej połowy doprowadził do złapania rywala na pozycji spalonej. Jednak przy drugiej bramce zaspał w momencie dośrodkowania Hestada, które okazało się celnym strzałem na miarę podwyższenia prowadzenia. Trzeci gol niewiele różnił się od drugiego pod względem statyczności i bezradności francuskiego stopera, który nie zrobił nic, by zatrzymać podanie po ziemi do nabiegającego gracza rywali.
Yuri Ribeiro: 1
Podobnie jak cała linia obrony miał na koncie więcej błędów i braku zorganizowania niż jakichkolwiek akcji neutralizujących ataki gości. Wraz z Kapuadim i Pankovem może zapisać w swoim dorobku gole Molde na 2:0 i 3:0.
Pomocnicy
Paweł Wszołek: 3-
Wszołek miał problemy z opanowaniem piłki na prawej flance, w związku z czym Norwegowie łatwo zaliczali odbiory w tej strefie boiska. Dopiero pod koniec pierwszej części spotkania znalazł Marca Guala w pobliżu jedenastego metra, ale jego strzał został obroniony przez Petersena. W drugiej połowie w jego miejsce na murawie pojawił się Patryk Kun.











