Znamy już wszystkich uczestników zmagań 1/8 finału Ligi Mistrzów. Nadal jednak nierozwiązana pozostaje kwestia, kto zagra w 1/16 finału drugich najważniejszych rozgrywek na Starym Kontynencie, Ligi Europejskiej. W sześciu grupach będzie miała miejsce rywalizacja o trzy miejsca w fazie pucharowej.
Grupa D
Na jedną kolejkę przed końcem szansę na promocję wywalczył Villarreal, a zajmujący ostatnie miejsce Club Brugge nie ma nią niego szans. Podopieczni Juana Garrido wydają się mieć w ostatniej kolejce ułatwione zadanie. Zmierzą się w niej zamykającą tabelę Brugią. Nie ulega wątpliwości, że faworytem tego spotkania jest „Żółta Łódź Podwodna”. Hiszpanie, poza niewielkimi wpadkami, dobrze spisują się w Primera Division, w której ustępują jedynie Realowi i Barcelonie. Club Brugge ostatnio gra w kratkę. Potrafił dwa razy przegrać, by potem dwukrotnie wygrać. Potencjałem piłkarskim Belgowie ustępują swoim rywalom, co dodatkowo ułatwi im zadanie.
Zdecydowanie więcej emocji zapowiada się w drugim starciu tej grupy. W bezpośredniej walce o awans zmierzą się Dinamo Zagrzeb i PAOK Saloniki. Bliżej promocji do 1/16 finału są Grecy. Mają oni jeden punkt przewagi nad rywalami i satysfakcjonować ich będzie remis. Na ich korzyść przemawia to, że przyzwoicie spisują się w swojej lidze, w której gorsi są tylko od Olympiakosu i Panathinaikosu. Jednak Chorwaci na własnym podwórku prezentują się znakomicie. Wygrywają mecz za meczem, są w formie, a perspektywa gry w 1/6 finału bardzo będzie ich motywować, by pokonać u siebie PAOK. Wynik spotkania pozostaje sprawą otwartą.
Grupa E
W grupie E wszystko już zostało wyjaśnione. Nic już nie jest w stanie odebrać awansu BATE Borysów i Dynamu Kijów, które wprost znokautowały swoich przeciwników – AZ Alkmaar i Sheriffa Tiraspol. W ostatniej kolejce Białorusini zmierzą się na wyjeździe z Holendrami, a Ukraińcy u siebie z Mołdawianami. Faworytami tej potyczki teoretycznie powinni być zawodnicy z Beneluksu. Jednak ekipa ze Wschodu pokazała, że należy się z nią liczyć, pokonała wcześniej środowych rywali 4:1, a teraz ma zapewniony awans. Wiele zależy tu od postawy trenera Gonczarenki. Mając promocję, może wystawić rezerwowy skład. Jednak nadal konkuruje on z Dynamem o pierwsze miejsce dające lepszą pozycję wyjściową w losowaniu 1/16. Na niekorzyść Białorusinów przemawia to, że u nich sezon już się skończył.
W podobnej sytuacji jest Dynamo Kijów. Ma już pewne miejsce w 1/16 finału i bez obaw może wystawić przeciwko Sheriffowi rezerwową jedenastkę. Jednak opiekunowi „Dumy Ukrainy”, Ołehowi Łużnemu, również zależy na jak najlepszej pozycji startowej dla jego klubu. Mołdawianie już pokazali, że nie należy ich lekceważyć, pokonując w drugiej kolejce „Biło-sinych” 2:0. W obecnej formie jednak zdają się nie mieć szans z wicemistrzem Ukrainy.
Grupa F
Również i w tej grupie wszystko jest jasne. Już w czwartej kolejce promocję do fazy pucharowej zapewnił sobie CSKA Moskwa, a w następnej do „Wojskowych” dołączyła Sparta Praga. W ostatniej serii spotkań nowo mianowany wicemistrz Rosji akurat zmierzy się z czempionem Czech. Za faworyta tej potyczki uznać należy ekipę ze stolicy największego kraju świata. Jednak wiele wskazuje, że trener Leonid Słucki da jednak pograć rezerwowym. Awansu już nikt nie zabierze, a sezon w Rosji się skończył, co zachęca do dania wolnego liderom. Sparta w swojej lidze znajduje się na drugim miejscu, Jednak seriami odnosi zwycięstwa i drugi skład CSKA sprawia, że wcale nie jest bez szans na wygraną. Jej pozycji w tabeli grupy F jednak to nie zmieni.










