Wielkimi krokami zbliżają się klubowe mistrzostwa świata. O miano najlepszego klubu na świecie powalczą przede wszystkim Santos i FC Barcelona. Al Sadd, Esperence Sportive de Tunis, Monterrey, Auckland City i Kashiwa Reysol to ekipy, które marzą o tym, aby utrzeć nosa wielkiej „Barcy”. Przedstawiamy Wam sylwetki drużyn biorących udział w klubowych mistrzostwach świata.
Al-Sadd – zwycięzca Ligi Mistrzów AFC (Azja) Trener: Dzemuladin Musović
Założony 21 października 1969 Al-Sadd to najbardziej utytułowana katarska drużyna, która po mistrzostwo swojego kraju sięgała aż 14-krotnie. Zespół założony przez grupę studentów, która w tamtym okresie nie chciała wiązać się z żadnym istniejącym już zespołem, zdominował katarską piłkę nożną w latach 70. i 80., a także jako pierwszy arabski zespół zdobył azjatycką Ligę Mistrzów w 1989 roku.
Celebrujący zdobycie afrykańskiej Ligi Mistrzów zawodnicy Esperence (fot. Gola.com)
Oprócz wspomnianych 14 mistrzostw kraju Al-Sadd ma na swoim koncie również wiele innych osiągnięć. 13 razy wygrywał Puchar Emira Kataru, cztery razy Puchar Jej Królewskiej Mości, a w 2011 roku sięgnął po Arabską Ligę Mistrzów. Zwycięstwa te sprawiły, że zaczęto nazywać tę ekipę „The Boss”, czyli „Szef”. Co ciekawe, Al-Sadd będzie pierwszą katarską drużyną, która kiedykolwiek wystąpiła w klubowych mistrzostwach świata. Po drodze do tego turnieju „Szefowie” sporo się nacierpieli, zarzucano im bowiem niesportowe zachowanie podczas półfinałowego meczu azjatyckiej Ligi Mistrzów przeciwko Suwon Bluewings. Obserwatorzy uważali, że gdyby nie kontrowersyjne incydenty, to właśnie Suwon zagrałby w finale. Do niego awansował jednak Al Sadd, który później pokonał Jeonbuk Motors z Korei Południowej i zapewnił sobie prawo gry w japońskim mundialu.
Największą gwiazdą klubu jest bez wątpienia 30-letni napastnik Abdul Kader Keita, który w swojej karierze występował w takich klubach jak Lille, Galatasaray i Lyon. Uczestniczył ponadto z Wybrzeżem Kości Słoniowej w mistrzostwach świata w 2006 i 2010 roku. W reprezentacji zagrał ogółem 60 meczów. Charakteryzuje go szybkość i niesamowita zdolność do oszukiwania defensorów rywala. Większość kibiców Al-Sadd to właśnie w nim pokłada największe nadzieje.
Esperence Sportive de Tunis – zwycięzca Ligi Mistrzów CAF (Afryka) Trener: Faouzi Benzarti
Esperence założono 15 stycznia 1919 roku. Na krajowym podwórku drużyna nie ma sobie równych, będąc najbardziej utytułowanym klubem w Tunezji. W swoim dorobku ma już 24 puchary za krajowe mistrzostwo. Do tego dorzuciła 14 trofeów za zwycięstwa w Pucharze Tunezji. Jednak, aby sięgnąć pamięcią po ich ostatni kontynentalny sukces, trzeba cofnąć się do 1994 roku, kiedy to w Kairze całkowicie zszokowali i zdominowali egipski Zamalek w rozgrywkach afrykańskiego Pucharu Mistrzów Klubowych.
Dopiero w tym roku Esperence odniosło znaczący sukces, który dał drużynie prawo gry w KMŚ. Tunezyjczycy dzięki pokonaniu marokańskiego Wydad 1:0 mogą marzyć o grze przeciwko Barcelonie czy Santosowi. Esperence dominował jednak głównie w latach 90., kiedy to wywalczył wszystkie możliwe tytuły na kontynencie afrykańskim. Jego łupem padł Puchar Zdobywców Pucharów Afryki, Afrykański Puchar Mistrzów, Puchar CAF i Superpuchar Afryki. Dołożył do tego także arabskie i afro-azjatyckie puchary.
Przyglądając się ekipie Nabila Maalouliego, nie można nie zauważyć fantastycznych wyników osiąganych w tym sezonie. Oprócz eliminacyjnej porażki na wyjeździe 0:2 z Diarafem Esperence nie przegrał ani jednego meczu podczas afrykańskiej Ligi Mistrzów i nie stracił choćby jednego gola.
Piłkarzem, na którego trzeba zwrócić w Esperence szczególną uwagę, jest 24-letni ofensywny pomocnik Ousama Darragi, który dyryguje większością ataków swojej drużyny. Jego znakomita umiejętność ustawiania się na boisku i zdolność do posyłania zabójczych podań pozwoliła mu przybrać przydomek „Picasso”. Darragi jest świetnie wyszkolony technicznie, dzięki czemu wybija się nad większością zawodników w ekipie, co zaowocowało przekazaniem mu opaski kapitańskiej. Chociaż Tunezyjczyk nie znajdował się w najlepszej formie podczas rozgrywek Ligi Mistrzów, teraz wraca ze swoim największym arsenałem i chce pokazać się z jak najlepszej strony bardzo szerokiej publiczności.
Monterrey – zwycięzca Ligi Mistrzów CONCACAF Trener: Victor Manuel Vucetich
Założony w 1945 roku zespół od razu zyskał sobie olbrzymią sławę. Niestety, nie była ona powodem do radości, bo świat o meksykańskiej drużynie usłyszał wskutek wypadku autobusowego, w którym zginęło kilku jego zawodników po zaledwie paru rozegranych spotkaniach. Monterrey od 1956 roku grało w drugiej lidze meksykańskiej. Zaledwie cztery lata zajęło mu awansowanie do najwyższej klasy rozgrywkowej, jednak fani klubu na pierwszy tytuł czekać musieli aż do roku 1986. Wtedy to łupem Monterrey padł tytuł mistrzowski, który derbowy pojedynek z UANL Tigres przeniósł na wyższy poziom. Warto zaznaczyć, że w Monterrey w dziesięciu spotkaniach wystąpiła portugalska gwiazda Eusebio.
Manel Exposito ma być siła napędową Auckland City (fot. oceaniafootball.com)
Ostatnie osiem lat to ciągnące się pasmo sukcesów. Monterrey zdobył trzy mistrzostwa Meksyku i zdołał awansować do klubowych mistrzostw świata. Popularni „Rayados” w sezonie 2010/2011 pokonali w finale Ligi Mistrzów CONCACAF amerykańskie Salt Lake City. Bramka Humberto Suazo na obiekcie w Salt Lake wprawiła w ekstazę kibiców Monterrey, którzy nie byli optymistycznie nastawieni przed rewanżem po remisie w pierwszym meczu 2:2. Wcześniejszym sukcesem Monterrey była wygrana w Pucharze Zdobywców Pucharów CONCACAF z 1993 roku.
To właśnie Humberto Suazo, który dał zwycięstwo nad Salt Lake City, jest największą gwiazdą swojej drużyny. Chilijczyk stał się prawdziwą legendą klubu, dla którego w ciągu czterech lat zdobył ponad 70 bramek. Były piłkarz Colo-Colo i Saragossy dwukrotnie występował ze swoją reprezentacją w Copa America. Pod wodzą Marcelo Bielsy grał z numerem 9 na mistrzostwach świata w 2010 roku. Cztery lata wcześniej został uznany przez IFFHS (Międzynarodowe Stowarzyszenie Historyków i Statystyków Futbolu) najlepszym strzelcem świata. Suazo o zaledwie jedną bramkę wyprzedził Petera Croucha.
Auckland City – zwycięzca Klubowych Mistrzostw Oceanii Trener: Paul Marshall
Auckland to najmłodszy zespół występujący w tegorocznych mistrzostwach. Założony został w 2004 roku jako jedna z ośmiu amatorskich drużyn walczących o mistrzostwo Nowej Zelandii, której są czterokrotnymi czempionami. Już w swoich pierwszych dwóch sezonach Auckland najpierw znalazło się w ligowym finale, a po roku finał ten wygrało. Tegoroczny turniej to dla Nowozelandczyków nie pierwszyzna, ponieważ już dwukrotnie występowali w tej imprezie. Najpierw w 2006 roku musieli uznać wyższość Al Ahly (0:2) i Jeonbuk Motors (0:3), jednak trzy lata później zajęli w KMŚ piąte miejsce, rewanżując się Al Ahly i pokonując afrykańskie TP Mazembe. Do tegorocznego finału Auckland zakwalifikowało się dzięki pokonaniu 6:1 Vanuatu już w kwietniu tego roku.
W drużynie z Nowej Zelandii znajduje się jednak rekordzista pod względem występów w klubowych mistrzostwach świata. Jest nim Daniel Koprivcić, dla którego będzie to już czwarty taki turniej. Chorwat znajdował się w kadrze Auckland podczas turnieju w 2009 roku, a wcześniej dwukrotnie walczył w tych rozgrywkach z Waitakere United (2007 i 2008).
Przeglądając kadrę tej drużyny, nie sposób nie wyróżnić jednego nazwiska. Gwiazdą zespołu jest bez wątpienia Manel Exposito, 30-letni hiszpański napastnik, który w Nowej Zelandii występuje dopiero od tego roku. Wcześniej reprezentował barwy między innymi Barcelony i Atletico Madryt. Exposito odegrał znaczącą rolę w awansie Auckland do tegorocznych finałów i, jak sam twierdzi, już nie może doczekać się turnieju. Dla Hiszpana wyjątkowym wyzwaniem byłoby na pewno stawienie czoła swojemu byłemu klubowi, Barcelonie.
Kashiwa Reysol – zwycięzca J. League, jako gospodarz turnieju Trener: Nelsinho Baptista
Japoński klub, którego nazwa pochodzi od słów rey (król) i sol (słońce), bazuje przede wszystkim na klubie Hitachi, założonym na przedmieściach Tokio w 1940 roku. Kashiwa Reysol do najwyższej klasy rozgrywkowej w Japonii awansowało w 1995 roku i pod wodzą byłego trenera olimpijskiego, Akira Nishino, wygrało w 1999 roku J. League, a później dwa razy z rzędu kończyło rozgrywki na trzecim miejscu. W 2005 roku drużyna jednak opuściła pierwszą ligę, aby po roku do niej powrócić. Radość nie trwała niestety zbyt długo, bo spadek przyszedł ponownie w 2009 roku.
Właśnie wtedy nastąpiła olbrzymia zmiana. Przebudowany zespół awansował z drugiej ligi, przegrywając zaledwie dwa spośród 36 meczów. Trenerem Reysol był wówczas – i nadal jest – Nelsinho. Kashiwa zaskoczyła wszystkich i ponownie sięgnęła po mistrzowski tytuł, mimo że media często faworyzowały i więcej mówiły o rywalach. Drużyna w pełni na trofeum zasłużyła, dlatego to ona wystąpi w zbliżającym się turnieju.
Neymar ma szansę udowodnić wszystkim, że jest świetnym zawodnikiem (fot. santosfc.com.br)
Kto będzie gwiazdą? Brazylijczyk Leandro Domingues. W lidze japońskiej jest już tak, że brazylijscy zawodnicy albo zawodzą i szybko się pakują, albo grają tak dobrze, że po chwili są podkupywani przez bogaczy z Bliskiego Wschodu. Nie stało się to jednak z Dominguesem, który ma za sobą dwa świetne sezony w Kashiwie. Leandro potrafi świetnie się ustawiać i do perfekcji opanował wykonywanie stałych fragmentów gry. Za miniony sezon odebrał nagrodę MVP J. League. Nic dziwnego, że zarząd Reysol obawia się, iż jego świetna gra zostanie dostrzeżona podczas KMŚ i jakiś zespół zechce go odkupić.
Santos FC – zwycięzca Copa Libertadores (Ameryka Południowa) Trener: Dorrival Junior
Kilka lat temu brazylijski Santos znany był w Europie głównie z tego, że występował w nim Pele. To właśnie za jego czasów, w latach 60. klub założony 14 kwietnia 1912 roku święcił największe sukcesy. Wtedy to jego łupem padło sześć tytułów mistrzowskich i dwa trofea Copa Libertadores. Odejście Pelego zahamowało rozwój klubu, w który życie tchnął dopiero Marcelo Teixeira. Teraz Santos znany jest z tego, że ma Neymara, który jest jednocześnie największą gwiazdą zespołu.
To właśnie w Santosie upatruje się drużynę, która ma szanse przeciwstawić się Barcelonie i pokonać ją w walce o tytuł najlepszej drużyny na świecie. Do największych sukcesów klubu trzeba zaliczyć 18 mistrzostw Stanu Sao Paulo, trzy wygrane Copa Libertadores, dwa Puchary Interkontynentalne i dwa mistrzostwa Brazylii.
O gwieździe już wspominałem, a i cały świat sportu powiedział o niej w ostatnich miesiącach wystarczająco wiele. Neymar był już o krok od transferu do Realu Madryt, jednak ostatecznie przedłużył kontrakt z Santosem. 19-latka w swoich szeregach chciałoby mieć większość europejskich klubów. Już teraz wyceniany jest na około 45 milionów euro. Dobry występ w klubowych mistrzostwach świata może jeszcze bardziej podnieść jego wartość rynkową.
FC Barcelona – zwycięzca Ligi Mistrzów (Europa) Trener: Pep Guardiola
Klub, którego przedstawiać w zasadzie nie trzeba. Założona w 1899 roku ekipa uważana jest obecnie za najlepszą na świecie. Pod wodzą Pepa Guardioli osiąga najlepsze wyniki w swojej historii. Nie oznacza to jednak, że przed erą Guardioli w Katalonii nie znali smaku zwycięstwa. Jak do tej pory „Blaugrana” zdobyła 21 razy mistrzostwo Hiszpanii. Do niej należy rekord w ilości wygranych Pucharów Hiszpanii – 25. 10-krotnie wygrywała Superpuchar Hiszpanii. Cztery razy zdobywała Ligę Mistrzów. Ostatni triumf nad Manchesterem United dał jej prawo gry w Japonii. Do tego dopisać trzeba trzy triumfy w Pucharze UEFA.
Barcelona to murowany kandydat do zwycięstwa. Pep Guardiola jest w zasadzie synonimem słowa „zwycięstwo”. Spekuluje się, że to ostatni sezon Hiszpana na Camp Nou, dlatego powinno mu jeszcze bardziej zależeć na tegorocznych trofeach. Tych oczywiście w katalońskiej gablocie nie brakuje. „Barca” już raz klubowe mistrzostwo świata zdobyła. Miało to miejsce w 2009 roku, kiedy to „Azulgrana” pokonała w finale 2:1 Estudiantes La Plata.
Gwiazdą Barcelony jest cała Barcelona. Oczywiście, szukając w niej piłkarza, który wybija się ponad wszystkich, od razu odnajdujemy Lionela Messiego, ale Xavi, Iniesta czy Cesc Fabregas to piłkarze znani całemu futbolowemu światu. Mimo wszystko media zwracają uwagę właśnie na Argentyńczyka, który ma udowodnić, że napastnik Santosu Neymar musi się jeszcze wiele nauczyć, aby móc zdobywać trofea w Europie.
Szczerze ? Nikt nie jest w stanie zagrozić
Barcelonie ! A dlaczego ? Bo w składzie mają
najlepszego piłkarza globu Messiego . To tak jak w
1986 na MŚ trenerzy różnych reprezentacji mówili
iż gdyby mieli w składzie Maradonę to ich
reprezentacja zdobyłaby mistrzostwo świata.
~
~Emil222
Tylko Santos
~M
~Juan Mata
się z przedmówcą
~
~xXx
Jeb*ć barceloneeeeee
~
~neymar
jezeli nie zdobeda pucharu to bedzie sensacja na
miare MU
~
~...
Barcelona buraki.
~
~Piter99
Znów szczekają MADrYCKIE PSY…o.O Do budy! KMŚ to
bardzo prestiżowy turniej, bardzo ciekawy system
rozgrywek.Myślę że Barca wygra ten turniej ale
trzeba zwrócić uwagę na wszystkie zespoły a
szczególnie na Santos.Nie zlekceważyć a wygrać,
motto Guardioli i moje też;P
~
~Piter99
sorrry nie pszeczytałam artykóła
~
~Piter99
Moja matka na mnie szczeka znowu.Do budy!!!
~
~Don
Jebac real
~
~cris
Szczekające psy to są z Katalonii.
HALA MADRID!!!
~F
~jebac farse
jebac uefalone
Dodaj komentarz
Wielkimi krokami zbliżają się klubowe mistrzostwa świata. O miano najlepszego klubu na świecie powalczą przede wszystkim Santos i FC Barcelona. Al Sadd, Esperence Sportive de Tunis, Monterrey, Auckland City i Kashiwa Reysol to ekipy, które marzą o tym, aby utrzeć nosa wielkiej „Barcy”. Przedstawiamy Wam sylwetki drużyn biorących udział w klubowych mistrzostwach świata.
Al-Sadd – zwycięzca Ligi Mistrzów AFC (Azja) Trener: Dzemuladin Musović
Założony 21 października 1969 Al-Sadd to najbardziej utytułowana katarska drużyna, która po mistrzostwo swojego kraju sięgała aż 14-krotnie. Zespół założony przez grupę studentów, która w tamtym okresie nie chciała wiązać się z żadnym istniejącym już zespołem, zdominował katarską piłkę nożną w latach 70. i 80., a także jako pierwszy arabski zespół zdobył azjatycką Ligę Mistrzów w 1989 roku.
Celebrujący zdobycie afrykańskiej Ligi Mistrzów zawodnicy Esperence (fot. Gola.com)
Oprócz wspomnianych 14 mistrzostw kraju Al-Sadd ma na swoim koncie również wiele innych osiągnięć. 13 razy wygrywał Puchar Emira Kataru, cztery razy Puchar Jej Królewskiej Mości, a w 2011 roku sięgnął po Arabską Ligę Mistrzów. Zwycięstwa te sprawiły, że zaczęto nazywać tę ekipę „The Boss”, czyli „Szef”. Co ciekawe, Al-Sadd będzie pierwszą katarską drużyną, która kiedykolwiek wystąpiła w klubowych mistrzostwach świata. Po drodze do tego turnieju „Szefowie” sporo się nacierpieli, zarzucano im bowiem niesportowe zachowanie podczas półfinałowego meczu azjatyckiej Ligi Mistrzów przeciwko Suwon Bluewings. Obserwatorzy uważali, że gdyby nie kontrowersyjne incydenty, to właśnie Suwon zagrałby w finale. Do niego awansował jednak Al Sadd, który później pokonał Jeonbuk Motors z Korei Południowej i zapewnił sobie prawo gry w japońskim mundialu.
Największą gwiazdą klubu jest bez wątpienia 30-letni napastnik Abdul Kader Keita, który w swojej karierze występował w takich klubach jak Lille, Galatasaray i Lyon. Uczestniczył ponadto z Wybrzeżem Kości Słoniowej w mistrzostwach świata w 2006 i 2010 roku. W reprezentacji zagrał ogółem 60 meczów. Charakteryzuje go szybkość i niesamowita zdolność do oszukiwania defensorów rywala. Większość kibiców Al-Sadd to właśnie w nim pokłada największe nadzieje.
Esperence Sportive de Tunis – zwycięzca Ligi Mistrzów CAF (Afryka) Trener: Faouzi Benzarti
Esperence założono 15 stycznia 1919 roku. Na krajowym podwórku drużyna nie ma sobie równych, będąc najbardziej utytułowanym klubem w Tunezji. W swoim dorobku ma już 24 puchary za krajowe mistrzostwo. Do tego dorzuciła 14 trofeów za zwycięstwa w Pucharze Tunezji. Jednak, aby sięgnąć pamięcią po ich ostatni kontynentalny sukces, trzeba cofnąć się do 1994 roku, kiedy to w Kairze całkowicie zszokowali i zdominowali egipski Zamalek w rozgrywkach afrykańskiego Pucharu Mistrzów Klubowych.
Dopiero w tym roku Esperence odniosło znaczący sukces, który dał drużynie prawo gry w KMŚ. Tunezyjczycy dzięki pokonaniu marokańskiego Wydad 1:0 mogą marzyć o grze przeciwko Barcelonie czy Santosowi. Esperence dominował jednak głównie w latach 90., kiedy to wywalczył wszystkie możliwe tytuły na kontynencie afrykańskim. Jego łupem padł Puchar Zdobywców Pucharów Afryki, Afrykański Puchar Mistrzów, Puchar CAF i Superpuchar Afryki. Dołożył do tego także arabskie i afro-azjatyckie puchary.
Przyglądając się ekipie Nabila Maalouliego, nie można nie zauważyć fantastycznych wyników osiąganych w tym sezonie. Oprócz eliminacyjnej porażki na wyjeździe 0:2 z Diarafem Esperence nie przegrał ani jednego meczu podczas afrykańskiej Ligi Mistrzów i nie stracił choćby jednego gola.
Piłkarzem, na którego trzeba zwrócić w Esperence szczególną uwagę, jest 24-letni ofensywny pomocnik Ousama Darragi, który dyryguje większością ataków swojej drużyny. Jego znakomita umiejętność ustawiania się na boisku i zdolność do posyłania zabójczych podań pozwoliła mu przybrać przydomek „Picasso”. Darragi jest świetnie wyszkolony technicznie, dzięki czemu wybija się nad większością zawodników w ekipie, co zaowocowało przekazaniem mu opaski kapitańskiej. Chociaż Tunezyjczyk nie znajdował się w najlepszej formie podczas rozgrywek Ligi Mistrzów, teraz wraca ze swoim największym arsenałem i chce pokazać się z jak najlepszej strony bardzo szerokiej publiczności.
Monterrey – zwycięzca Ligi Mistrzów CONCACAF Trener: Victor Manuel Vucetich
Założony w 1945 roku zespół od razu zyskał sobie olbrzymią sławę. Niestety, nie była ona powodem do radości, bo świat o meksykańskiej drużynie usłyszał wskutek wypadku autobusowego, w którym zginęło kilku jego zawodników po zaledwie paru rozegranych spotkaniach. Monterrey od 1956 roku grało w drugiej lidze meksykańskiej. Zaledwie cztery lata zajęło mu awansowanie do najwyższej klasy rozgrywkowej, jednak fani klubu na pierwszy tytuł czekać musieli aż do roku 1986. Wtedy to łupem Monterrey padł tytuł mistrzowski, który derbowy pojedynek z UANL Tigres przeniósł na wyższy poziom. Warto zaznaczyć, że w Monterrey w dziesięciu spotkaniach wystąpiła portugalska gwiazda Eusebio.
Manel Exposito ma być siła napędową Auckland City (fot. oceaniafootball.com)
Ostatnie osiem lat to ciągnące się pasmo sukcesów. Monterrey zdobył trzy mistrzostwa Meksyku i zdołał awansować do klubowych mistrzostw świata. Popularni „Rayados” w sezonie 2010/2011 pokonali w finale Ligi Mistrzów CONCACAF amerykańskie Salt Lake City. Bramka Humberto Suazo na obiekcie w Salt Lake wprawiła w ekstazę kibiców Monterrey, którzy nie byli optymistycznie nastawieni przed rewanżem po remisie w pierwszym meczu 2:2. Wcześniejszym sukcesem Monterrey była wygrana w Pucharze Zdobywców Pucharów CONCACAF z 1993 roku.
To właśnie Humberto Suazo, który dał zwycięstwo nad Salt Lake City, jest największą gwiazdą swojej drużyny. Chilijczyk stał się prawdziwą legendą klubu, dla którego w ciągu czterech lat zdobył ponad 70 bramek. Były piłkarz Colo-Colo i Saragossy dwukrotnie występował ze swoją reprezentacją w Copa America. Pod wodzą Marcelo Bielsy grał z numerem 9 na mistrzostwach świata w 2010 roku. Cztery lata wcześniej został uznany przez IFFHS (Międzynarodowe Stowarzyszenie Historyków i Statystyków Futbolu) najlepszym strzelcem świata. Suazo o zaledwie jedną bramkę wyprzedził Petera Croucha.
Auckland City – zwycięzca Klubowych Mistrzostw Oceanii Trener: Paul Marshall
Auckland to najmłodszy zespół występujący w tegorocznych mistrzostwach. Założony został w 2004 roku jako jedna z ośmiu amatorskich drużyn walczących o mistrzostwo Nowej Zelandii, której są czterokrotnymi czempionami. Już w swoich pierwszych dwóch sezonach Auckland najpierw znalazło się w ligowym finale, a po roku finał ten wygrało. Tegoroczny turniej to dla Nowozelandczyków nie pierwszyzna, ponieważ już dwukrotnie występowali w tej imprezie. Najpierw w 2006 roku musieli uznać wyższość Al Ahly (0:2) i Jeonbuk Motors (0:3), jednak trzy lata później zajęli w KMŚ piąte miejsce, rewanżując się Al Ahly i pokonując afrykańskie TP Mazembe. Do tegorocznego finału Auckland zakwalifikowało się dzięki pokonaniu 6:1 Vanuatu już w kwietniu tego roku.
W drużynie z Nowej Zelandii znajduje się jednak rekordzista pod względem występów w klubowych mistrzostwach świata. Jest nim Daniel Koprivcić, dla którego będzie to już czwarty taki turniej. Chorwat znajdował się w kadrze Auckland podczas turnieju w 2009 roku, a wcześniej dwukrotnie walczył w tych rozgrywkach z Waitakere United (2007 i 2008).
Przeglądając kadrę tej drużyny, nie sposób nie wyróżnić jednego nazwiska. Gwiazdą zespołu jest bez wątpienia Manel Exposito, 30-letni hiszpański napastnik, który w Nowej Zelandii występuje dopiero od tego roku. Wcześniej reprezentował barwy między innymi Barcelony i Atletico Madryt. Exposito odegrał znaczącą rolę w awansie Auckland do tegorocznych finałów i, jak sam twierdzi, już nie może doczekać się turnieju. Dla Hiszpana wyjątkowym wyzwaniem byłoby na pewno stawienie czoła swojemu byłemu klubowi, Barcelonie.
Kashiwa Reysol – zwycięzca J. League, jako gospodarz turnieju Trener: Nelsinho Baptista
Japoński klub, którego nazwa pochodzi od słów rey (król) i sol (słońce), bazuje przede wszystkim na klubie Hitachi, założonym na przedmieściach Tokio w 1940 roku. Kashiwa Reysol do najwyższej klasy rozgrywkowej w Japonii awansowało w 1995 roku i pod wodzą byłego trenera olimpijskiego, Akira Nishino, wygrało w 1999 roku J. League, a później dwa razy z rzędu kończyło rozgrywki na trzecim miejscu. W 2005 roku drużyna jednak opuściła pierwszą ligę, aby po roku do niej powrócić. Radość nie trwała niestety zbyt długo, bo spadek przyszedł ponownie w 2009 roku.
Właśnie wtedy nastąpiła olbrzymia zmiana. Przebudowany zespół awansował z drugiej ligi, przegrywając zaledwie dwa spośród 36 meczów. Trenerem Reysol był wówczas – i nadal jest – Nelsinho. Kashiwa zaskoczyła wszystkich i ponownie sięgnęła po mistrzowski tytuł, mimo że media często faworyzowały i więcej mówiły o rywalach. Drużyna w pełni na trofeum zasłużyła, dlatego to ona wystąpi w zbliżającym się turnieju.
Neymar ma szansę udowodnić wszystkim, że jest świetnym zawodnikiem (fot. santosfc.com.br)
Kto będzie gwiazdą? Brazylijczyk Leandro Domingues. W lidze japońskiej jest już tak, że brazylijscy zawodnicy albo zawodzą i szybko się pakują, albo grają tak dobrze, że po chwili są podkupywani przez bogaczy z Bliskiego Wschodu. Nie stało się to jednak z Dominguesem, który ma za sobą dwa świetne sezony w Kashiwie. Leandro potrafi świetnie się ustawiać i do perfekcji opanował wykonywanie stałych fragmentów gry. Za miniony sezon odebrał nagrodę MVP J. League. Nic dziwnego, że zarząd Reysol obawia się, iż jego świetna gra zostanie dostrzeżona podczas KMŚ i jakiś zespół zechce go odkupić.
Santos FC – zwycięzca Copa Libertadores (Ameryka Południowa) Trener: Dorrival Junior
Kilka lat temu brazylijski Santos znany był w Europie głównie z tego, że występował w nim Pele. To właśnie za jego czasów, w latach 60. klub założony 14 kwietnia 1912 roku święcił największe sukcesy. Wtedy to jego łupem padło sześć tytułów mistrzowskich i dwa trofea Copa Libertadores. Odejście Pelego zahamowało rozwój klubu, w który życie tchnął dopiero Marcelo Teixeira. Teraz Santos znany jest z tego, że ma Neymara, który jest jednocześnie największą gwiazdą zespołu.
To właśnie w Santosie upatruje się drużynę, która ma szanse przeciwstawić się Barcelonie i pokonać ją w walce o tytuł najlepszej drużyny na świecie. Do największych sukcesów klubu trzeba zaliczyć 18 mistrzostw Stanu Sao Paulo, trzy wygrane Copa Libertadores, dwa Puchary Interkontynentalne i dwa mistrzostwa Brazylii.
O gwieździe już wspominałem, a i cały świat sportu powiedział o niej w ostatnich miesiącach wystarczająco wiele. Neymar był już o krok od transferu do Realu Madryt, jednak ostatecznie przedłużył kontrakt z Santosem. 19-latka w swoich szeregach chciałoby mieć większość europejskich klubów. Już teraz wyceniany jest na około 45 milionów euro. Dobry występ w klubowych mistrzostwach świata może jeszcze bardziej podnieść jego wartość rynkową.
FC Barcelona – zwycięzca Ligi Mistrzów (Europa) Trener: Pep Guardiola
Klub, którego przedstawiać w zasadzie nie trzeba. Założona w 1899 roku ekipa uważana jest obecnie za najlepszą na świecie. Pod wodzą Pepa Guardioli osiąga najlepsze wyniki w swojej historii. Nie oznacza to jednak, że przed erą Guardioli w Katalonii nie znali smaku zwycięstwa. Jak do tej pory „Blaugrana” zdobyła 21 razy mistrzostwo Hiszpanii. Do niej należy rekord w ilości wygranych Pucharów Hiszpanii – 25. 10-krotnie wygrywała Superpuchar Hiszpanii. Cztery razy zdobywała Ligę Mistrzów. Ostatni triumf nad Manchesterem United dał jej prawo gry w Japonii. Do tego dopisać trzeba trzy triumfy w Pucharze UEFA.
Barcelona to murowany kandydat do zwycięstwa. Pep Guardiola jest w zasadzie synonimem słowa „zwycięstwo”. Spekuluje się, że to ostatni sezon Hiszpana na Camp Nou, dlatego powinno mu jeszcze bardziej zależeć na tegorocznych trofeach. Tych oczywiście w katalońskiej gablocie nie brakuje. „Barca” już raz klubowe mistrzostwo świata zdobyła. Miało to miejsce w 2009 roku, kiedy to „Azulgrana” pokonała w finale 2:1 Estudiantes La Plata.
Gwiazdą Barcelony jest cała Barcelona. Oczywiście, szukając w niej piłkarza, który wybija się ponad wszystkich, od razu odnajdujemy Lionela Messiego, ale Xavi, Iniesta czy Cesc Fabregas to piłkarze znani całemu futbolowemu światu. Mimo wszystko media zwracają uwagę właśnie na Argentyńczyka, który ma udowodnić, że napastnik Santosu Neymar musi się jeszcze wiele nauczyć, aby móc zdobywać trofea w Europie.