Kamil Grabara odrzucił zainteresowanie Marsylii. Czy polski bramkarz ma zbyt wygórowane oczekiwania?


Kamil Grabara mógł rozpocząć nowy sezon w Marsylii, ale Polak czeka na bardziej atrakcyjny kierunek

21 sierpnia 2026 Kamil Grabara odrzucił zainteresowanie Marsylii. Czy polski bramkarz ma zbyt wygórowane oczekiwania?

Zgodnie z informacjami podanymi przez niemiecki portal WAZ, Olympique Marsylia była zainteresowana sprowadzeniem do siebie Kamila Grabary z VfL Wolfsburg. Polski bramkarz nie zdecydował się jednak na grę dla piątej drużyny poprzedniego sezonu Ligue 1 i odrzucił tą ofertę. Jak podaje niemiecki portal Polak ma czekać na bardziej ciekawy kierunek i tutaj możemy zadać sobie kilka pytań. Czy ta oferta nie była najlepszą, z wszystkich, które dotychczas otrzymał? Czy "pogardzenie" zainteresowaniem ze strony Olympique'u może nieść ze sobą negatywne  konsekwencje?


Udostępnij na Udostępnij na

VfL Wolfsburg nie liczy już na usługi Grabary

Niemiecki klub po spadku z Bundesligi szuka oszczędności, a w bramce Grabara ma swojego konkurenta – Jakuba Zielińskiego. Kamil Grabara jest więc w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ klub chce się go pozbyć ze względu na to, że ma jeden z najwyższych kontraktów w klubie. Dodatkowo według niemieckich dziennikarzy z portalu WAZ  klub nie chce sprzedawać zawodnika poniżej kwoty, za którą go zakupił. Mowa tu o 13.5 mln euro, które Niemcy chcą odzyskać. Co więcej w bramce klubu z Dolnej Saksonii jest Jakub Zieliński, który po dwóch rozegranych spotkaniach w barwach Wolfsburga zebrał bardzo dobre noty i zachował dwa czyste konta.

 

Oferta od Club Brugge i niezrozumiała decyzja z OM

Już w kwietniu 2026 roku portal VoetbalnieuwsBE informował o tym, że belgijski Club Brugge interesował się  Kamilem Grabarą. Jak wspomina Roman Kołtoń Belgowie złożyli ofertę na kwotę 10 mln euro. Klub jednak odrzucił tą ofertę tego lata i możliwe, że nawet jeśli Belgowie spełniliby warunki stawiane przez VfL Wolfsburg to sam zawodnik nie byłby zainteresowany przenosinami do Belgii. Co przemawia za takim myśleniem?

Informacja podana przez WAZ o tym, że Kamil Grabara odrzucił ofertę z Marsylii może świadczyć o tym, że bramkarz ma bardzo wygórowane oczekiwania co do klubu do ,którego chciałby trafić. Olympique Marsylia to marka znana na całym świecie. Wielokrotny triumfator ligi francuskiej, Pucharu Francji czy zdobywca Ligi Mistrzów z 1993 roku. Oprócz tego OM w tym sezonie będzie występować w Lidze Europy, oraz walczyć o mistrzostwo Francji z PSG, AS Monaco czy Lens. Do tego dochodzi piękny stadion – Stade Vélodrome i fanatyczni kibice. To jednak nie przekonało polskiego bramkarza…

Potencjalny transfer do Eintrachtu?

Jak przekazał portal FR.de, usługami polskiego bramkarza miał przejawiać także Eintracht Frankfurt. Z tego samego powodu jak w przypadku OM kierunek ten ma jednak nie być brany pod uwagę przez Kamila Grabarę.

Ryzykowna „gra” Kamila Grabary

Mogłoby się wydawać, że w tym momencie jest to oferta marzeń dla byłego bramkarza Ruchu Chorzów. Po spadku z Bundesligi występowałby w Europie, walczył o punkty z najlepszymi graczami Ligue 1. W tym momencie jednak 22 sierpnia 2026 roku Grabara wciąż nie znalazł nowego klubu. Okno transferowe kończy się 31 sierpnia ,więc pozostało już niewiele czasu do zmiany otoczenia, potencjalnego transferu. Jeśli nie przyjdzie już żadna oferta, która go zadowoli to będzie mógł sobie pluć w brodę. Co więcej może skończyć się na tym, że Grabara nie będzie grał w ogóle. To może pogorszyć jeszcze jego sytuację sportową, co przełoży się na spadek zainteresowania potencjalnych nabywców.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze