Po rozczarowującym wrześniowo-październikowym zgrupowaniu reprezentacji Polski przyszłość Jana Urbana stanęła pod znakiem zapytania. Teraz jest już jasne, że na razie zwolnienia nie będzie.
Cezary Kulesza w rozmowie z portalem Meczyki zapowiedział, iż Jan Urban ze stanowiskiem się nie pożegna. – Selekcjoner zostaje. Po listopadowych spotkaniach ze Szwecją i Rumunią dokonamy pełnej analizy, w którym miejscu jesteśmy. Dopiero wtedy zdecydujemy, co dalej – mówił prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. W najbliższych dniach nie jest planowane spotkanie pomiędzy Urbanem a Kuleszą.
Reprezentacja Polski rozczarowuje. Cztery punkty w czterech meczach
Być może słowo „rozczarowuje” jest tutaj pewnym niedociągnięciem. Minione zgrupowanie to pasmo niekończącego się marazmu i apatii polskiej drużyny narodowej. W czterech meczach Ligi Narodów reprezentacja Polski zdołała zdobyć zaledwie cztery punkty. W grupie B znajdujemy się na 3. miejscu – czteropunktowa strata do miejsca dającego prawo do gry w play-offach (obecnie okupowane przez Bośnię i Hercegowinę), sześciopunktowa do lidera (Szwecji).
W mediach rozbrzmiała dyskusja, czy projekt Jana Urbana ma jeszcze sens. Głosy krytyki słusznie nie milkną. Drużyna z meczu na mecz – wyłączając anomalie takie, jak spotkanie z Rumunią w przewadze – wygląda coraz gorzej i nie widać, mówiąc kolokwialnie, światełka w tunelu dla naszej reprezentacji.
Jan Urban niczego nie może być pewien. Listopadowe zgrupowanie zadecyduje
Jednak Urban niczego nie może być pewien, bowiem po listopadowym zgrupowaniu jego posada może ponownie zawisnąć na włosku. Przyszły miesiąc będzie dla niego decydujący. Jeśli zespół znacząco nie poprawi swojej gry oraz odnoszonych wyników, jest niemal pewne, że na nadciągające eliminacje do mistrzostw Europy otrzymamy nowe nazwisko na ławce trenerskiej.
W listopadzie reprezentacja Polski rozegra dwa mecze – w Bukareszcie z Rumunią i w Warszawie ze Szwedami. Na razie nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte. Kadra może zarówno wywalczyć awans do dywizji A, jak i spaść o szczebel niżej – do dywizji C.











