32-letni Julien Sable wzmocnił SC Bastia. Francuz przeszedł do swojego nowego zespołu z OGC Nice i zapowiada walkę o każdy punkt.
Sable zasłynął jako legenda AS Saint-Etienne, klubu, w którym spędził ponad dziesięć lat. Osiągnął z nim wielkie sukcesy i poznał gorzki smak porażki. Kiedyś uważany za pewniaka na reprezentanta Francji, Sable nie do końca zrealizował swój potencjał i zostanie zapamiętany jako solidny zawodnik ligowy i reprezentant drużyn młodzieżowych.

Przez dziesięć lat gry w Saint-Etienne Sable wyrobił sobie markę piłkarza, na którego zawsze można liczyć. Nie był wybitny, nie wygrywał w pojedynkę meczów, ale kiedy drużyna przegrywała, zazwyczaj ponosił za to najmniejszą winę. Nominalny środkowy pomocnik radzi sobie dobrze zarówno w defensywie, jak i ofensywie, chociaż w Nicei strzelanie goli nie było dla niego priorytetem.
Nowy klub Francuza liczy, że doświadczenie i uniwersalność piłkarza dadzą ekipie wiele bramek. Pytany przez francuskich dziennikarzy o perspektywę emerytury, Sable stanowczo stwierdził, że nie przechodzi do Bastii, żeby odcinać kupony od sławy, ale po to, żeby dalej grać w piłkę na wysokim poziomie.











