We wczorajszym spotkaniu, które kończyło 16. kolejkę włoskiej ekstraklasy, ekipa Interu Mediolan nie miała problemów z pokonaniem Cagliari Calcio. Podopieczni Roberto Manciniego wygrali 2:0 i umocnili się na pierwszym miejscu w tabeli Serie A.
Każdy inny rezultat niż wygrana Interu byłby ogromną sensacją. Niektórzy dziennikarze liczyli jednak na małą niespodziankę w wykonaniu miejscowego Cagliari, które miało wykorzystać atut własnego boiska, a także brak w zespole rywala najskuteczniejszego piłkarza – Zlatana Ibrahimovicia, który musiał pauzować za żółte kartki.
W pierwszej połowie gospodarze dzielnie bronili się przed atakami przyjezdnych z Mediolanu. Dobrze spisywała się linia defensywna Cagliari, która tylko kilka razy popełniła błędy w rozbijaniu szybkich akcji Interu.
Spotkanie rozstrzygnęło się dopiero w drugich czterdziestu pięciu minutach. W 57. minucie dziewiątego gola w sezonie zdobył Julio Ricardo Cruz, a dwanaście minut później prowadzenie gości podwyższył David Suazo.
Ostatecznie wynik już nie uległ zmianie i Inter pokonał w wyjazdowym pojedynku ekipę Cagliari Calcio 2:0. Po wczorajszym meczu zespół „Nerazzurri” utrzymał się na pozycji lidera rozgrywek i drugą w tabeli AS Romę wyprzedza już o siedem punktów. Z kolei Cagliari pozostało czerwoną latarnią rozgrywek i głównym kandydatem do spadku.










