„Ca$hico”, jak mówią złośliwi, zapowiadał się jako mecz tygodnia. Po jednobramkowym remisie sprzed dwóch tygodni to Chelsea miała niewielką przewagę przed dzisiejszym rewanżem. Paris Saint-Germain w pierwszym meczu prezentował się jednak znacznie lepiej od londyńczyków, dlatego trudno przed tym spotkaniem było wskazać faworyta. Dodatkowo emocje wzbudzał powrót Davida Luiza na Stamford Bridge. Warto również wspomnieć, że piłkarze obu drużyn zagrali z czarnymi opaskami na ramionach, by uczcić pamięć francuskich sportowców, którzy niedawno zginęli w wypadku śmigłowca w Argentynie.
W porównaniu do pierwszego spotkania Laurent Blanc zdecydował się na dwie zmiany: za Lavezziego zagrał Javier Patore, a w miejsce Van Der Wiela wybiegł Thiago Motta, który w zeszły weekend wystąpił po raz pierwszy od miesiąca po kontuzji łydki. Jose Mourinho wystawił zaś Oscara zamiast Williana. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż obrona PSG warta była aż 104,5 mln funtów!
Początek meczu do najciekawszych nie należał, żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie dogodnej sytuacji do strzelenia bramki. Jedynym wyróżniającym się graczem był Eden Hazard, który przeprowadził kilka udanych dryblingów. Jednak to nie Belg, a sędzia tego meczu był głównym bohaterem pierwszej połowy. Bjoern Kuipers najpierw pokazał bardzo kontrowersyjną czerwoną kartkę gwiazdorowi paryskiego zespołu, Zlatanowi Ibrahimoviciowi, który po wślizgu na Oscarze musiał zejść z boiska. Wydawałoby się, że ten błąd popsuje widowisko na Parc de Princes, lecz nic bardziej mylnego! Wręcz przeciwnie. Od tej sytuacji gra bardzo się zaostrzyła i Holender musiał jeszcze kilka razy sięgnąć do kieszonki. Chwilę później znowu było o nim głośno, gdy w polu karnym upadł Diego Costa. Dźwięk gwizdka tym razem jednak nie zabrzmiał, a niedługo po tym zdarzeniu sędzia zakończył pierwsze 45 minut.
https://twitter.com/SlawStemp/status/575752673821093888
W drugiej połowie mogło, a nawet powinno być 1:0. Edinson Cavani dostał znakomite podanie od Javiera Pastore, wyszedł sam na sam z Thibault Courtois, minął go i… tylko trafił w słupek! Kilka minut po tej akcji w dobrej sytuacji strzelał Pastore, ale tym razem Belg był tam, gdzie powinien. Z minuty na minutę spotkanie stawało się coraz bardziej brutalne, a sędzia najwyraźniej się w tym wszystkim pogubił i podejmował kolejne błędne decyzje: z boiska powinni wylecieć Diego Costa oraz Marco Verratti. Był to już 11 faul włoskiego piłkarza w obu meczach, który z resztą nie zagra w następnym spotkaniu z powodu żółtych kartek.










