Grupa A: Rozstrzygnęło pięć minut!


Po pierwszej kolejce spotkań, na koncie Maroka znajdowały się trzy punkty, Gwinejczycy nie mieli żadnych. Zwycięstwo tych pierwszych zapewniłoby im awans do ¼ finału. W przypadku porażki – ich sytuacja się komplikuje, a Gwinea jest już bardzo blisko tego celu.


Udostępnij na Udostępnij na

Dla obu zespołów był to niezwykle ważny mecz. Zobaczyć to można było w dość nerwowej grze – żadna z drużyn nie potrafiła przeprowadzić dłuższej akcji, gdyż grano bardzo blisko przeciwnika. W pierwszych 10 minutach bramkarze nie mieli zbyt wiele pracy, większość gry toczono na środku boiska.

Ładną akcję skrzydłem przeprowadził zawodnik francuskiego FC Toulouse, Fade Mansare. Przy linii bocznej stoczył walkę z marokańskim obrońcą. Sędzia zinterpretował interwencję obrońcy, jako faul. Rozegranie rzutu wolnego tak zaskoczyło bramkarza, że ten nie był w stanie zapobiec utracie bramki. Fantastycznego gola zdobył kapitan Gwinejczyków, Feindouno.

8 minut później, Marokańczycy mieli okazję do rewanżu, jednak nie udało im się skutecznie rozegrać rzutu wolnego. Szansę na wyrównującego gola miał jeszcze Sektioui, lecz podczas podania znajdował się na pozycji spalonej.

W 22 minucie Maroko dwukrotnie było bliskie wyrównania. Przy pierwszej akcji fatalnie zachował się bramkarz, Kemoko Camara, ale na jego szczęście, piłka leciała zbyt wysoko dla Moncega Zerki. Przy kolejnej próbie, Camara interweniował już bezbłędnie Chwilę później akcja przeniosła się pod drugą bramkę. Swej okazji nie wykorzystał Dianbobo Balde. Gwinejscy obrońcy nie radzili sobie najlepiej. Odbiór i podania nie były na wysokim poziomie. Wybicia piłki zatrzymywały się pod nogami przeciwnika.

Przed przerwą obejrzeliśmy jeszcze kilka ciekawych akcji z obu stron, jednak żadna nie była na tyle dobra, aby któryś z zespołów mógł zdobyć gola. Pierwsza połowa zakończyła się zwycięstwem Gwinejczyków 1:0.

Tuż po zmianie stron mogło być już 2:0, ale świetnego podania Feindouno nie wykorzystał napastnik Gwinei. Marokańczycy nie pozostawali dłużni. Chwile później mieli swoją okazję, ale kapitalny strzał Hadjiego obronił Camara.

Po raz kolejny Feindouno odegrał znakomitą piłkę do kolegi z drużyny. Bangoura lekko się zaplątał, ale zdołał skierować piłkę do siatki rywala. Odpowiedź Maroka była błyskawiczna – zaraz po rozpoczęciu gry, szybką akcję przeprowadził Aboucherouane, którą zakończył fantastycznym strzałem, dzięki któremu zdobył gola kontaktowego.

Nie był to koniec emocji w tym okresie meczu. Po chwili sędzia odgwizdał rzut karny. Faulowany był Souleyamane Youla. Jedenastkę na bramkę zamienił zdobywca pierwszego gola – Feindouno. W przeciągu 5 minut było ciekawiej, niż przez pierwsze cztery kwadranse. Bohaterem Gwinei był Feindouno – zdobył dwa gole, a przy jednym asystował. Jednak przez swoje nieodpowiedzialne zachowanie musiał przedwcześnie opuścić boisko. Po brzydkim faulu bez piłki, ujrzał czerwoną kartkę, przez co został „najbrutalniejszym zawodnikiem PNA” (2 żółte i jedna czerwona kartka).

Marokańczycy chcieli wykorzystać przewagę jednego zawodnika. Co raz więcej sił przesuwali do przodu. Gwinea zaś skupiała się na obronie. Lwy Atlasu starały się ze wszystkich sił. Próbowali wszystkich możliwości, ale nie udało im się zdobyć gola. Mimo przewagi i woli walki, przerywali z Camarą.

Na sam koniec regulaminowego czasu gry, Ouaddou zmniejszył straty na 2:3. Marokańczycy poszli za ciosem, ale ich ataki nie przyniosły skutku bramkowego. Do końca pozostało pół minuty. Atmosferę podgrzał rzut wolny. Nerwy zaczęły puszczać zawodnikom, przez co sędzia musiał interweniować przy przepychankach. Piłka ustawiona na ok. 30 metrze, strzał – ponad bramką! Lwy straciły ostatnią szansę na punkty. Gwinea – Maroko 3:2.

Grupa A jest nadal otwarta. Szansę na awans mają praktycznie wszystkie drużyny. O ile Namibia się w walce nie liczy, to na pierwsze dwa miejsca realna szanse mają trzy zespoły. Wszystko jest jeszcze możliwe, ale najłatwiej może mieć reprezentacja Gwinei, która w ostatnim meczu zagra z najsłabszą drużyną w grupie – Namibią.

Przypominamy, że codziennie na antenie radia iGol FM macie możliwość słuchania relacji z najciekawszych spotkań tegorocznego Pucharu Narodów Afryki. Każdego wieczoru redaktorzy Radia iGol FM będą przygotowywali Kronikę PNA 2008, w której nie zabraknie najnowszych informacji z ghańskich boisk, fachowych komentarzy i analizy wszystkich spotkań. Serdecznie zapraszamy.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze