Sivasspor zremisował w obecnej kolejce tureckiej ekstraklasy z Antalyasporem 2:2. Wynik meczu otworzył już w 6. minucie Kamil Grosicki. Później dwie bramki dla gospodarzy zdobył Ates, a w końcówce spotkania ostateczny rezultat ustalił Eneramo.
Kamil Grosicki prezentuje ostatnio bardzo wysoką formę: zdobył dwie asysty, a teraz sam wpisał się na listę strzelców. Jego Sivasspor grał na wyjeździe z Antalyasporem. Faworytem meczu byli gospodarze, ale dzięki ambitnej grze Grosickiego i jego kolegów Sivassporowi udało się wywieźć z trudnego terenu cenny remis.

Polak wpisał się na listę strzelców już w 6. minucie, a gdyby był skuteczniejszy mógłby zakończyć spotkanie z co najmniej dwoma trafieniami. Do przerwy był remis 1:1, ponieważ do siatki trafił Ates. Po niej, w 60. minucie, ten sam zawodnik wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Sivasspor ambitnie grał do końca i wysiłki gości zostały nagrodzone. W 80. minucie do siatki trafił Eneramo, ustalając wynik spotkania na 2:2.
Wysoka forma i regularna gra Kamila Grosickiego powinny ucieszyć polskich fanów i dać do myślenia Franciszkowi Smudzie. Skrzydłowy Sivassporu z powodu ślubu nie mógł być powołany na mecze z Koreą Południową i Białorusią, ale selekcjoner reprezentacji Polski powiedział, że i tak nie brałby Grosickiego pod uwagę przy ustalaniu składu. Były gracz Jagiellonii Białystok błyskawicznie zripostował w najlepszy z możliwych sposobów, zdobywając gola.











