Lille OSC straciło punkty w ostatnich trzech spotkaniach i zaprzepaściło swoją przewagę w ligowej tabeli. Jeśli Olympique Marsylia pokona w środę OGC Nice, to zawodnicy z Flandrii spadną na drugą pozycję.
„Les Dogues” zremisowali w niedzielę z Lorient FC 1:1 i pierwszy raz od kilku miesięcy mogą stracić pozycję lidera. Zawodnicy Rudiego Garcii zdobycie tego jednego punktu zawdzięczają swojemu bramkarzowi, który popisał się kilkoma wyśmienitymi paradami.
– Ten remis to zasługa Mickaela Landreau, który w pierwszej połowie bronił znakomicie. Gdyby nie on, to sam nie wiem, jakby się to skończyło – skomentował Garcia.
Trener Lille OSC odniósł się także do obecnej formy jego drużyny i sytuacji w tabeli. Zespół z Flandrii od trzech spotkań nie może wygrać i jeśli nie odzyska formy z marca czy lutego, to może zapomnieć o pierwszym tytule w tym wieku.
– W tym roku Marsylia zdobywa więcej punktów i obecnie to ona jest głównym faworytem do mistrzostwa – dodał szkoleniowiec.
Opiekun „Les Dogues” zdradził również plany zespołu na przyszłość. Jak zapowiada, do końca zostało sześć meczów i finał CdF.
– Przed nami sześć ligowych kolejek i finał Pucharu Francji, wszystkie te mecze postaramy się wygrać. Jesteśmy liderem co najmniej do środy i nie jest pewne, że Marsylia wygra z Niceą. Będziemy śledzić wynik tego spotkania, ale skupiamy się na naszym najbliższym meczu z AC Arles-Avignon – powiedział Rudi Garcia.










