Porto zaprzeczyło, że piłkarze Manchesteru City byli obrażani w rasistowski sposób przez kibiców na Estadio do Dragao podczas czwartkowego meczu Ligi Europy pomiędzy tymi zespołami.
Angielski klub złożył skargę do UEFA, twierdząc, że w czasie gry pod adresem Mario Balotellego i Yayi Toure wydawane były przez fanów odgłosy przypominające małpy. Portugalczycy odpowiadają, że rzekoma obraza została pomylona z piosenkami dotyczącymi brazylijskiego napastnika, Hulka, oraz gracza „The Citizens”, Sergio Aguero.
– Możemy powiedzieć, że nic nienormalnego się nie stało, nikt nie zauważył niczego dziwnego, nawet delegaci UEFA, którzy blisko współpracowali z Porto podczas spotkania. Kun, Kun, Kun, Hulk, Hulk, Hulk – te przyśpiewki mogą być łatwo pomylone z rasistowskimi piosenkami. Jesteśmy bardzo dumni, ponieważ mamy wielorasowy zespół, w którym są zawodnicy ze wszystkich środowisk. Gracze Porto nigdy nie usłyszeli najmniejszej rasistowskiej wzmianki i byliśmy bardzo zaskoczeni oskarżeniami.
Wczorajszy mecz zakończył się zwycięstwem Manchesteru 2:1, a bramki zdobywali Alvaro Periera (samobójcza) i Sergio Aguero dla gości oraz Varela dla gospodarzy. Rewanż rozpocznie się o 18:00 w najbliższą środę na Etihad Stadium.