W meczu na szczycie grupy H po zaciętym widowisku Dania pokonała w Kopenhadze Portugalię 2:1 (1:0). Bramki dla gospodarzy zdobyli Michael Krohn-Dehli i Nicklas Bendtner. Ozdobą spotkania było kontaktowe trafienie z rzutu wolnego autorstwa Cristiano Ronaldo.
Dania – Portugalia
Duńczycy zaczęli z impetem i już w 4. minucie poważnie zagrozili bramce Rui Patricio. Rzut wolny z narożnika boiska wykonywał Christian Eriksen, a w polu karnym gości doszło do olbrzymiego zamieszania, po którym piłkę do siatki skierował Michael Silberbauer. Sędzia Nicola Rizzoli nie uznał jednak tego trafienia, twierdząc, iż Duńczyk faulował portugalskiego golkipera.

Osiem minut później nikt już nie miał wątpliwości, że podopieczni Morten Olsena prawidłowo zdobyli bramkę. Indywidualną akcję przeprowadził Michael Krohn-Dehli, wpadł w pole karne rywala i zdecydował się na strzał. Piłka odbiła się jeszcze od słupka i przy kompletnej bierności Rui Patricio wylądowała w siatce. To trzecie trafienie napastnika Broendby Kopenhaga w drużynie narodowej.
Strata gola podrażniła Portugalczyków i próbowali oni szybko doprowadzić do wyrównania, lecz strzał Naniego minął bramkę. Z kolei Duńczycy nie chcieli poprzestać na jednobramkowym prowadzeniu i ambitnie dążyli do podwyższenia prowadzenia. W 24. minucie Andreas Bjelland uderzył z kilku metrów zbyt słabo, by zaskoczyć Rui Patricio.
W trzecim kwadransie spotkania zarysowała się wyraźna przewaga Portugalczyków. Gracze z południa Europy nie potrafili jednak zagrozić bramce strzeżonej przez Thomasa Soerensena, gdyż duńska obrona grała niezwykle uważnie. Pieczołowicie pilnowany Cristiano Ronaldo tylko raz oddał celny strzał na bramkę gospodarzy, który został z łatwością wyłapany przez Soerensena. Duński golkiper nie miał też problemów z obronieniem uderzenia Carlosa Martinsa.
Tuż po przerwie swojego drugiego gola w tym meczu mógł strzelić Krohn-Dehli, lecz dwukrotnie uderzył obok bramki.
Co nie udało się snajperowi Broendby Kopenhaga, powiodło się jego partnerowi z linii ataku, Nicklasowi Bendtnerowi. W 63. minucie akcję prawym skrzydłem przeprowadził Dennis Rommedahl, minął dwóch obrońców rywala, zagrał do zawodnika Sunderlandu, a ten z najbliższej odległości pokonał Rui Patricio.
Po stracie drugiego gola Portugalczycy rzucili do ataku wszystkie siły, narażając się tym samym na kontry. Jedna z nich powinna się zakończyć trzecią bramką dla gospodarzy. Duet Krohn-Dehli – Eriksen przedarł się przez pół boiska, młody gracz Ajaksu Amsterdam wręcz ośmieszył defensywę rywala, lecz uderzył niecelnie.
Bliższy wpisania się na listę strzelców był Bendtner. Jego strzał głową z trudem obronił Rui Patricio. Portugalski bramkarz uratował też swój zespół w 85. minucie, wygrywając pojedynek sam na sam z Rommedahlem. Następnie zawodnik Sportingu Lizbona obronił uderzenie rezerwowego Simona Poulsena. Dobitka innego zmiennika o tym nazwisku – Jakoba – przeleciała tuż nad poprzeczką.











