W poniedziałek w Warszawie przy ulicy Konwiktorskiej Polonia podejmować będzie Cracovię. Przed tym spotkaniem kilka słów powiedział Władimir Dwaliszwili, zawodnik Polonii.
Odkąd do Warszawy zawitał trener Czesław Michniewicz, to właśnie na Dwaliszwilim przede wszystkim spoczywa ciężar zdobywania bramek. – O nowym trenerze mogę wypowiedzieć się tylko pozytywnie. Czesław Michniewicz i Jacek Zieliński preferują inny styl gry i inaczej się z nimi pracuje. Obaj lubią inną taktykę i to jest podstawowa różnica. Michniewicz podczas odpraw rozmawia z nami, mówi, czego od nas oczekuje, stara się nam to wpoić. Ciężko pracujemy i wierzę, że przed zakończeniem sezonu znajdziemy się na dobrym miejscu – powiedział Władimir.

Każdy z zawodników „Czarnych Koszul” ma świeżo w pamięci mecz z Górnikiem Zabrze, z którym Polonia przegrała po bardzo kiepskiej grze. – Nie wiem, co się stało. Taki jest futbol. Jechaliśmy tam po trzy punkty, ale przegraliśmy. Byliśmy skoncentrowani na tym, żeby odnieść zwycięstwo, i myślę, że gdybyśmy mieli troszkę więcej szczęścia, bylibyśmy w stanie to osiągnąć. Ale nie wykorzystaliśmy kilku szans, oni strzelili bramkę i… tyle – komentował Dwaliszwili.
Wreszcie jutro mecz z Cracovią przed własną publicznością. To spotkanie będzie idealną okazją do pokazania, że Polonia nie jest tak słaba, jak słaba była jej gra w Zabrzu. – Czekają nas teraz dwa mecze u siebie, na które czekamy z niecierpliwością. Mogę nie strzelić bramki, ale chcę, żebyśmy wygrali. To jest dla mnie najważniejsze – zakończył.











