Dobry początek Zenitu


13 marca 2011 Dobry początek Zenitu

W niedzielę rozegrano kolejne spotkania inauguracyjnej kolejki Premier Ligi. Udanie obronę mistrzowskiego tytułu rozpoczął Zenit Sankt Petersburg. Podopieczni Luciano Spallettiego pokonali w Groznym Tereka 1:0.


Udostępnij na Udostępnij na

Z początku obie drużyny wolały zagrać zachowawczo, wzajemnie się badając. Jako pierwsi groźniej zaatakowali gospodarze. Najpierw próbował Lewani Gwazawa, lecz nie udało mu się zaskoczyć dobrze ustawionego Wiaczesława Małafiejewa. Później odrobinę precyzji zabrakło Zaurowi Sadajewowi, a szczęścia Szamilowi Ansildarowowi, któremu nie udało się dobić odbitego przez bramkarza uderzenia Rizwana Ucijewa. W 9. minucie premierową groźną akcję przeprowadzili mistrzowie, ale Danko Lazoviciowi nie wyszło podanie do Danny’ego. 300 sekund później Portugalczyk w sytuacji sam na sam z Jarosławem Godzjurem oddał futbolówkę Serbowi, a ten wepchnął ją do pustej bramki.

Danko Lazović
Danko Lazović (fot. fc-zenit.ru)

Prowadzenie wyraźnie uskrzydliło czempionów. Szczególnie aktywny był Ionow. Młody pomocnik najpierw przestrzelił, potem został zablokowany, a następnie nie zdążył do zagranej mu piłki, dając się uprzedzić Godzjurowi. Pod koniec pierwszej połowy niezłą akcję rozegrali Danny i Szabolcs Huszti. Jej efektem było odegranie do debiutującego w Premier Lidze Igora Czieminawy. Ten próbował odegrać ją partnerom, ale uczynił to na tyle nieprecyzyjnie, że piłka znalazła się w rękach golkipera. Bramkarz Tereka na miarę oczekiwań spisał się także w kolejnej akcji zakończonej uderzeniem Danny’ego.

W 32. minucie spory błąd pod własnym polem karnym popełnił Ucijew. Podawaną przez niego wysoko futbolówkę przejął Huszti i tylko świetnej interwencji Godzjura Terek zawdzięczał zachowanie wyniku. Równie dobrze spisał się w następnej akcji, gdy strzałem z 11 metrów próbował go zaskoczyć Danny. Skoncentrowany na ataku Zenit zapomniał o obronie, co mógł wykorzystać Gwazawa. Gdyby nie to, że chybił, Małafiejew prawdopodobnie by skapitulował. Pod koniec tej części meczu przeważał Zenit, aczkolwiek jego akcje nie sprawiały większego zagrożenia Terekowi. Tuż przed gwizdkiem Godzjur popisał się kolejnym poprawnym wyjściem na przedpole, uprzedzając rywali.

Początek drugiej połowy do najciekawszych nie należał. Po wywalczeniu przez Ionowa rzutu rożnego oraz dwóch próbach Ansildarowa niewiele się działo. Gra po obu stronach stała się mało dokładna. Po dziesięciu minutach gry w tej części szczęścia spróbował Szyrokow, nie sprawiając żadnych problemów Godzjurowi. Gospodarze potrafili na to odpowiedzieć nieudaną akcją pary napastników. Rady defensywie miejscowych nie dał później Lazović, któremu przeciwnicy uniemożliwili dotarcie do podania Czieminawy.

W 64. minucie gorąco zrobiło się pod bramką Zenitu. Terek wywalczył rzut wolny w niebezpiecznej odległości. Dobrym uderzeniem popisał się Gieorgijew, lecz równie świetnie spisał się Małafiejew. Po nieudanej próbie Husztiego oraz dobitce strzelca bramki do głosu bardziej zaczęli dochodzić gospodarze. Swoją okazję miał debiutujący w Premier Lidze Piotr Polczak, marnując zagranie Gieorgijewa. Rozegrał się Sadajew, który najpierw przegrał pojedynek z bramkarzem Zenitu, a potem wyłożył futbolówkę bułgarskiemu koledze z drużyny. Jednak i ten nie pokonał golkipera rywali.

Zenit próbował się odgryźć. Jednak akcja Danny’ego z Husztim zakończyła się na defensorach Tereka. Gospodarze w końcówce coraz lepiej radzili sobie w ataku. Szczęścia z 25 metrów próbował Mauricio, lecz przestrzelił. Po chwili Mguni wyłożył futbolówkę Gieorgijewowi. Ten uderzył na bramkę Małafiejewa jak z armaty, ale golkiper czempionów udowodnił, że zna swój fach. Gdy mistrzowie nie potrafili powstrzymać rywali w sposób przepisowy, uciekali się do fauli, które sędzia Aleksiej Nikołajew karał żółtymi kartkami. W końcówce goście wywalczyli rzut wolny 30 metrów od bramki. Piłkę ustawił Bruno Alves, a jego strzał zablokował Mauricio. Gdy do ostatniego gwizdka brakowało minut, przyjezdni skupili się na obronie. Starali się nie dopuszczać do spięć pod bramką Małafiejewa, co ostatecznie im się opłaciło. Pokonali Tereka 1:0, dzięki czemu zdobyli pierwsze trzy punkty w nowym sezonie.

W pozostałych niedzielnych meczach Kubań przegrał u siebie 0:2 z Rubinem, a CSKA w takim samym stosunku pokonał Amkara.

Komentarze
~Marcin77 (gość) - 15 lat temu

Super ZENIT ;)

Najnowsze