Kiedy plany odbudowy wielkiej marki i zamiary powrotu na salony są poparte odpowiednimi argumentami, wyzwalają w drużynie ogromną mobilizację oraz do czerwoności rozpalają wokół niej zapał potrzebny w dążeniu do zwycięstwa. Doskonale widzieliśmy to u reprezentacji Włoch na minionym Euro 2020, tak dzieje się też w piłce klubowej. Na nowe otwarcie liczy także najbliższy rywal Rakowa Częstochowa – rosyjski Rubin Kazań.
Rubin Kazań rozpocznie swoje tegoroczne zmagania w europejskich pucharach na trzeciej rundzie eliminacyjnej Ligi Konferencji Europy jako zespół nierozstawiony. „Tatarzy” znaleźli się w tym miejscu nie bez problemu, ponieważ drżeli o swoje losy do ostatniej kolejki zeszłego sezonu rosyjskiej Premier Ligi. Finalnie udało się szczęśliwie zająć miejsce tuż za podium i czwartkowym wieczorem w Bielsku-Białej wystąpią oni na europejskiej arenie po raz pierwszy od blisko sześciu lat.
Odrodzona potęga?
„Czerwono-zieloni” to nie tak dawny triumfator krajowego pucharu, dwukrotny mistrz naszych wschodnich sąsiadów, a także dwukrotny uczestnik fazy grupowej Ligi Mistrzów jesienią 2009 i 2010 roku oraz następnie wielokrotny bywalec w Lidze Europy. Ostatnie sezony to jednak czas niemałego kryzysu klubu z republiki Tatarstanu, który kręcił się jedynie w miejscach 9–11 rosyjskiej ligi. Szczegóły przybliżył nam Patryk Buras z profilu facebookowego oraz twitterowego Piłkarskie Oblicze Rosyjskiego Niedźwiedzia:
– Rubin od kilku sezonów był zespołem zawodzącym i niespełniającym oczekiwań własnych kibiców. Kazań to ogromne, piękne miasto, które przed każdym sezonem marzy o kolejnych sukcesach, których jednakże już trochę czasu wyczekuje. Wcześniejsze osiągnięcia napawały optymizmem i dawały nadzieję na stałe uczestnictwo w europejskich pucharach, ale tak się nie stało. Niestety, klub został typowym przeciętniakiem.
Bez wątpienia do takiego obrotu spraw przyczyniło się złamanie fair play, surowe potępienie dwoma latami dyskwalifikacji w pucharach UEFA, które warto podkreślić już mniej. – Kara, która została nałożona na Rubin, była jedną z możliwie najostrzejszych. Powodem był ujemny bilans finansowy. Kluby z Rosji nie zarabiają wielkich pieniędzy na transferach, za to chętnie na nie wydają ze względu na majętnych sponsorów. Stąd notoryczne przepychanki z federacją. Rubin nie ucierpiał na tym znacznie, gdyż do europejskich pucharów zwyczajnie zaczął się nie kwalifikować sportowo.











