Rozwiązywanie umów to dość powszechne zjawisko, nie tylko w sporcie. Brak dogadania się jednej ze stron, niewywiązywanie się z obowiązków. To zaledwie część powodów. Obecnie mamy do czynienia z siłą wyższą, którą jest rosyjska agresja na Ukrainę. Dotyka to wielu płaszczyzn życia, a kontrakty piłkarskie nie są tutaj wyjątkiem. Część obcokrajowców decyduje się na rozwiązanie umowy. Razem z ekspertem sprawdziliśmy, jak to wygląda, i czy klub jest w stanie uzupełnić braki kadrowe.?
W normalnych okolicznościach decyzje o rozwiązaniu kontraktu są podejmowane w okolicach okienka transferowego, żeby zawodnik był w stanie dość szybko znaleźć nowego pracodawcę. Warto wspomnieć, że terminy nie obowiązują trenerów, którzy tuż po odejściu mogą w każdej chwili zmienić miejsce pracy. Jednak mamy do czynienia z sytuacją wyjątkową. W obliczu wojny na Ukrainie coraz więcej obcokrajowców chce opuścić ligę rosyjską. Dobrze widać to po sytuacji Krasnodaru.
Krychowiak liderem grupy „buntowników”?
Jednym z piłkarzy, którzy dość szybko i stanowczo zareagowali na sytuację na Ukrainie, jest Grzegorz Krychowiak. Reprezentant Polski jest bliski rozwiązania kontraktu z Krasnodarem, a nieoficjalnie za jego śladem mają pójść pozostali zagraniczni zawodnicy „Byków”. Decyzję o opuszczeniu klubu podjęli członkowie sztabu szkoleniowego, na czele z Danielem Farkem. Niemiecki trener nie zdołał zaliczyć oficjalnego debiutu. O ile ich odejście było praktycznie bezproblemowe z punktu widzenia prawa sportowego, o tyle gorzej wygląda położenie samych piłkarzy. Krasnodar zdecydował się na „zawieszenie” kontraktów z ośmioma zawodnikami: Wandersonem, Kaio Fernando, Erikiem Bootheimem, Cristianem Ramirezem, Juniorem Alonso, Jhonem Cordobą, Viktorem Claessonem i Remym Cabellą. Jak można przeczytać w komunikacie: „zawodnicy opuścili siedzibę klubu, będą trenować indywidualnie, a ich kontrakty pozostają ważne”.
Pierwsza rzecz, jaka rzuca się w oczy, to fakt, że na tej liście brakuje Grzegorza Krychowiaka, który jest zdecydowany na całkowite rozwiązanie kontraktu, a nie zaledwie zawieszenie. Oprócz tego nie można znaleźć komunikatu o zagranicznych piłkarzach na anglojęzycznej stronie Krasnodaru. W dodatku konto klubu na Twitterze wyłączyło możliwość komentowania wpisu o odejściu Daniela Farkego i zawieszeniu zawodników.











