Już w najbliższy weekend rozegrana zostanie siódma kolejka rosyjskiej Premier Ligi. W przeciwieństwie do poprzednich, obędzie się bez hitów. Nie oznacza to jednak, że zabraknie w niej emocji. Tych dostarczy z pewnością korespondencyjna rywalizacja o miejsca w tabeli. Przed szereg wybija się spotkanie zespołów o nazwie Spartak.
Gdy dochodzi już w Rosji do rywalizacji tych zespołów, kibice znajdujących się w czołówce tabeli moskwian zastanawiają się, ile goli ich pupili zaaplikują swoim przeciwnikom. Przed najbliższą kolejką sytuacja obu ekip jest zupełnie inna. Niespodziewanie to mniej znany klub z Nalcziku jest liderem tabeli, podczas gdy jego słynniejszy imiennik musi się zadowolić szóstą lokatą. Wskazanie faworyta tej potyczki sprawia wiele kłopotów. Zespół z Kabardo-Bałkarii, choć przewodzi w stawce, tak naprawdę nie zmierzył się z żadnym mocnym przeciwnikiem, a za silnego rywala nie można uznać pogrążonego w kryzysie Rubinu. Natomiast team ze stolicy w pierwszych kolejkach rozegrał kilka ważnych meczów z rywalami z najwyższej półki, w których prezentował się różnie. Co ciekawe, w potyczkach z teoretycznie słabszymi zespołami nie uzyskał oczekiwanych wyników, a za taki należy uznać bezbramkowy remis z Saturnem. Wynik tego starcia pozostaje sprawą otwartą.

Na potknięcie lidera z pewnością liczy grupa pościgowa z medalistami sezonu 2009 na czele. Rubinowi i Zenitowi w najbliższy weekend przypadną w miarę łatwi przeciwnicy. Zawodnicy Kurbana Bierdyjewa podejmą na Centralnym Anży Machaczkała. Faworytami niedzielnego starcia są zawodnicy ze stolicy Tatarstanu. Choć ci dysponują znacznie silniejszą kadrą, ich sympatycy nie mogą być pewni zwycięstwa swoich pupili. Za kazańczykami jest kilka słabszych spotkań, począwszy od porażki z Wolfsburgiem w Lidze Europejskiej, a na uzyskanych w kiepskim stylu remisach w Premier Lidze skończywszy. Dopiero w ostatniej serii spotkań czempionom udało się wygrać. Anży w obecnych rozgrywkach spisuje się średnio, zajmując 11. lokatę. Gracze Arsiena Akajewa liczą, że skoro udało się Nalczikowi, Terekowi i Saturnowi, to im również powiedzie się plan wywalczenie cennego punktu. W podobnej sytuacji znajdują się brązowi medaliści poprzedniego sezonu. Zenit Sankt Petersburg w niedzielę podejmie na Pietrowskim Tereka. Piłkarze z Czeczenii zdążyli już sprawić niespodziankę w tym sezonie, uzyskując remis z Rubinem i Dynamem. Jednak w pozostałych konfrontacjach podopieczni Anatolija Wajdacznego prezentują się przeciętnie. Wydaje się, że ekipa Luciano Spallettiego nie powinna mieć problemów z uzyskaniem trzech oczek. Zdobywcy Pucharu UEFA 2008 na pewno chcą odbudować swoje morale po będącej dla nich porażką utracie dwóch punktów z Tomem. Zdecydowanie więcej szans na zwycięstwo ma Zenit. Jednak o tym, czy wygra, zdecyduje boisko.











