W ten weekend zostanie rozegrana na francuskich boiskach 23. seria spotkań. Największych emocji spodziewać się można w sobotni wieczór, gdy Saint-Etienne podejmie wicemistrzów Francji, Olympique Lyon, w najistotniejszych derbach we Francji. Równie ciekawie zapowiadają się pojedynki czołówki ligi. PSG będzie gościć Lens, zaś Lille Tuluzę.
Okazja do rewanżu
Derby Doliny Rodanu zawsze były fascynującą rywalizacją, która elektryzowała cały kraj. Ten sezon jest jednak szczególny. Po latach dominacji liończyków do głosu doszli rywale zza miedzy. Saint-Etienne dawno temu świętowało swoje najlepsze czasy, w których zdołało ugrać aż 10 tytułów mistrzowskich. Jednak w bieżących zawodach wreszcie cele drużyny nie są skupione na obronie przed degradacją, ale na walce o puchary. „Zieloni” wygrali w nowym roku dwa z trzech meczów, odprawiając z kwitkiem Tuluzę i Montpellier. Warto także dodać, iż w tych zwycięstwach nie brała udziału młoda gwiazda klubu, Dimitri Payet. Ich dobra postawa wydźwignęła ich na piątą pozycję i zrównali się punktami z sąsiadami z Lyonu.

Świetne wyniki podopiecznych Christopha Galtiera nie kończą się tylko na wysokiej pozycji. Jesienią zafundowali swoim kibicom wymarzony prezent – pierwsze od 17 lat derbowe zwycięstwo. Wyjątkowość tego wydarzenia podkreśla fakt, iż była to setna potyczka obu ekip. Takiego upokorzenia „Les Gones” nie zaznali już od bardzo dawna. Teraz pora na słodką zemstę. Dzisiejsza sytuacja o tyle uległa zmianie, iż OL włączyło się nareszcie do walki o mistrzostwo, ale i „Zieloni” nie spuszczają z tonu. – Jedyne, na czym nam zależy w derbach przeciwko Lyonowi, to wygrana – przyznał w wywiadzie kapitan SE, Carlos Bocanegra. Oprócz bardzo dobrych nastrojów w zespole, istotnym walorem mogą być dla nich zimowe wzmocnienia w postaci Pierre-Emericka Aubameyanga oraz Alejandra Alonso z Monaco. Nie bez znaczenia jest również zatrzymanie w swoich szeregach Payeta, który łączony był z wielką Chelsea Londyn. Warto przypomnieć, iż to reprezentant Francji zapewnił swojemu klubowi skromne zwycięstwo w Lyonie.
Po drugiej stronie barykady styczeń nie był już tak pracowity. Jedynym ruchem transferowym było oddanie do ligi angielskiej Jeana Makouna. Nie zmienia to jednak faktu, iż potencjał klubu jest wciąż bardzo wysoki. Piłkarze Claude’a Puela z Lisandro Lopezem na czele nadal liczą się w walce o upragnione mistrzostwo i za wszelką cenę postarają się wywieźć ze Stade Geoffroy-Guichard trzy punkty. Dodatkową motywacją będzie na pewno rewanż za otrzymany jesienią policzek. Mimo wpadki przed dwoma tygodniami w Valenciennes, „Les Gones” udowodnili w tej rundzie, iż potrafią efektownie grać w piłkę (mecze z Lorient i Bordeaux). Zapowiada się fantastyczne widowisko.











