Sporting Braga pokonał na własnym stadionie Liverpool 1:0 w spotkaniu 1/8 finału Ligi Europejskiej . Po meczu wypowiedział się szkoleniowiec „The Reeds”, Kenny Dalglisch, który stwierdził, że pierwsze dwa kwadranse w wykonaniu jego zawodników były fatalne.

– Rywale strzelili nam gola z karnego i to podsumowuje sposób, w jaki rozpoczęliśmy to spotkanie. W drugiej połowie chłopcy się pozbierali i przyspieszyli tempo. Nasze starania o wyrównującą bramkę były dobre – zinterpretował spotkanie ze Sportingiem trener ekipy z Merseyside.
Już w przyszłym tygodniu Kuyt i spółka będą mieli okazje do rewanżu na swoim obiekcie. Jednak trener ekipy z miasta Beatlesów nie jest pewny swego. – Jeżeli zagramy tak, jak w pierwszej połowie, to nie będziemy mieli żadnych szans na awans – stwierdził. Pozytywów z meczu Dalglish starał się szukać u Andy Carrolla, zawodnika który odrobinę ożywił poczynania swoich kolegów w drugiej odsłonie spotkania. – Niepokoił obronę. Kiedy wszedł, zaczęliśmy grać lepiej, więc może być dla nas dobrym wyborem. Musimy dawać mu tyle czasu ile potrzebuje, aby nie zepsuć długiej rehabilitacji jaką ma za sobą. Będziemy dalej starannie obserwować jego sprawność fizyczną – zakończył King Kenny.