W porównaniu z poprzednim miesiącem Artur Boruc zanotował skok o 73 pozycje, podczas gdy Wojciech Szczęsny spadł w Rankingu Castrol EDGE aż o 269 miejsc. Zestawienie Castrol EDGE zdaje się odzwierciedlać aktualną formę naszych golkiperów, biorąc pod uwagę złą passę Arsenalu w rozgrywkach Premier League i świetną postawę jedynego polskiego bramkarza w Serie A.

Gorsze występy Szczęsnego w reprezentacji Polski mogą sprawić, że temat powrotu do kadry Boruca znów stanie się przedmiotem publicznej dyskusji. Warto również odnotować awans do pierwszej setki rankingu Roberta Lewandowskiego (skok o 92 pozycje na 76. miejsce). Jego klubowy kolega z Borussii Dortmund, Łukasz Piszczek, pozostaje najwyżej sklasyfikowanym polskim zawodnikiem, znajdując się obecnie na bardzo dobrym 25. miejscu (i czwartym w zestawieniu piłkarzy Bundesligi). Jest to najwyższa lokata, jaką kiedykolwiek udało się osiągnąć naszemu rodakowi w Rankingu Castrol EDGE, obejmującym ponad 2000 zawodników z pięciu najważniejszych lig Europy.
Wciąż nie pozwala się zdetronizować Leo Messi, od wielu miesięcy utrzymując się na szczycie zestawienia. Od listopada 2010 roku zdobył 39 bramek i zanotował 22 asysty w rozgrywkach Primera Division, dorzucając do tego kolejne 10 trafień w Lidze Mistrzów.

W pierwszej dziesiątce znalazło się jeszcze dwóch jego klubowych kolegów, dzięki czemu Barcelona jest najliczniej reprezentowanym klubem czołówki rankingu. Tuż za genialnym Argentyńczykiem uplasował się gwiazdor Bundesligi Mario Gomez. Ze skutecznością sięgającą 36 procent napastnik Bayernu w ostatnim roku w 33 meczach aż 36 razy pokonywał bramkarza rywali. Najlepszy dotychczas gracz Realu Madryt, Cristiano Ronaldo, spadł w klasyfikacji na piąte miejsce, a wyprzedził go inny zawodnik „Królewskich” – Karim Benzema (skok z czwartej na trzecią lokatę). Zawdzięcza to przede wszystkim lepszej od Portugalczyka skuteczności (25 procent, o cztery procent więcej niż Ronaldo). W grudniowych Gran Derbi zobaczymy więc w akcji połowę piłkarzy pierwszej dziesiątki Rankingu Castrol EDGE.
Wśród 25 czołowych piłkarzy nie znalazł się żaden przedstawiciel francuskiej Ligue 1, a Serie A ma tylko jednego reprezentanta. Najlepszym włoskim piłkarzem ostatnich 12 miesięcy jest Antonio Di Natale (na dziewiątej pozycji w rankingu). Od listopada 2010 roku napastnik Udinese strzelił 33 bramki, a z kolejnymi siedmioma asystami miał bezpośredni udział w 59 procentach wszystkich 68 trafień swojej drużyny. Warto też odnotować, że pozostający w kryzysie po odejściu trenera Jose Mourinho Inter Mediolan zanotował swój najgorszy start sezonu w Serie A od czasu rozgrywek w latach 1946/1947. Znalazło to również swoje odzwierciedlenie w Rankingu Castrol EDGE. Aż 21 piłkarzy z 28-osobowego składu mediolańczyków zanotowało spadki, a pozycję w pierwszej 100 utrzymał tylko rezerwowy bramkarz Emiliano Viviano, który nie rozegrał jeszcze żadnego spotkania w barwach „Nerazzurrich”.











