Mistrz Francji, drużyna Montpellier, zremisował wczoraj po raz kolejny w rozgrywkach ligowych z AS Saint-Etienne. Po sześciu kolejkach Ligue 1 zespół z południa Francji zajmuje odległe miejsce w tabeli ze skromnym dorobkiem pięciu punktów.
We wczorajszym meczu na prowadzenie wyszła ekipa gości z St-Etienne. Mistrz Francji musiał gonić wynik, aby nie przegrać kolejnego spotkania. Drużynie Montpellier udało się jedynie doprowadzić do remisu, co mogłoby się wydawać niekorzystnym wynikiem, biorąc pod uwagę jej dotychczasowy dorobek punktowy. Jednak dla Henriego Bedimo, lewego obrońcy Montpellier, wynik 1:1 i jeden punkt dla jego drużyny są satysfakcjonujące.
– To był trudny mecz. Czuliśmy jeszcze zmęczenie po wtorkowym pojedynku – przyznał obrońca. Montpellier przegrało we wtorek z Arsenalem Londyn w Lidze Mistrzów. – Saint-Etienne jest dobrze zorganizowaną drużyną i przyjechali tutaj, aby nas kontrować. To my musieliśmy prowadzić grę – powiedział piłkarz. – Bardzo żałujemy bramki, którą straciliśmy w doliczonym czasie pierwszej połowy.
Henri Bedimo przyznał również, że doprowadzenie do remisu po dobrej drugiej części meczu poprawiło humory w drużynie. – Podsumowując, jesteśmy zadowoleni ze zdobytego punktu, który pozwoli uniknąć nam wielkiej straty na początku sezonu. Jeśli przegralibyśmy ten mecz, to bylibyśmy załamani. Ale jest poprawa, zwłaszcza jeśli chodzi o przygotowanie mentalne. Teraz będziemy już tylko szli do przodu – zakończył piłkarz Montpellier.










