Michael Ballack wyraził nadzieję, że kontuzja, której doznał w niedawnym pojedynku z Portsmouth, nie przekreśli jego szans na wyjazd do RPA.
Niemiec urazu nabawił się podczas starcia z Kevinem Princem Boatengiem i musiał przedwcześnie opuścić boisko już w pierwszej połowie. Póki co nie wiadomo, na ile poważna jest ta kontuzja, gdyż piłkarz przejdzie kompleksowe badania dopiero dziś. Sam zawodnik zachowuje optymizm i liczy, że lekarze zdołają doprowadzić go do odpowiedniej dyspozycji przed finałami mistrzostw świata.
– Nie jest to nic dobrego w tym momencie, muszę poczekać do niedzieli na prześwietlenie i wtedy będziemy wiedzieli więcej. Liczę, że będę mógł zagrać z Australią. Choć po faulu nie mogłem kontynuować spotkania, to wydaje mi się, że nie jest to nic poważnego – powiedział Ballack.










