Dziś wieczorem zostały rozegrane dwa spotkania Ligue 1. W starciu, które można uznać za ciekawsze, Rennes dosyć sensacyjnie pokonało na wyjeździe Olympique Lyon. W drugim meczu Tuluza bezbramkowo zremisowała z Lille.
W tym pierwszym spotkaniu od samego początku rysowała się drobna przewaga przyjezdnych. W 13. minucie bliski zdobycia bramki był Victor Montano, ale piłka po jego strzale głową zatrzymała się na słupku. Niedługo potem gospodarze objęli prowadzenie za sprawą Edersona. W 39. minucie do wyrównania doprowadził Jonathan Pitroipa. Tuż po zmianie stron na 2:1 dla Rennes podwyższył Jires Kembo-Ekoko. Piłkarze Lyonu starali się odrobić straty, ale nie udało im się. Musieli więc przełknąć gorycz porażki przed własną publicznością.
W meczu Tuluzy z Lille mogliśmy liczyć na występ dwóch reprezentantów Polski – Obraniaka i Jelenia. Trener gości nie zdecydował się jednak dać szansy żadnemu z nich. Ich koledzy natomiast nie potrafili pokonać bramkarza gospodarzy. Nie udało się to ani Joe Cole’owi w 21. minucie, ani Aurelienowi Chedjou kilka chwil później. Co ciekawe, w 51. minucie piłkarze Lille otrzymali od sędziego prezent w postaci rzutu karnego. Do piłki podszedł Moussa Sow, ale nie udało mu się pokonać dobrze dysponowanego dzisiaj Ahamady. Piłkarze obydwóch zespołów wielokrotnie próbowali zmienić wynik spotkania, ale żadnej ze stron nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.










