Zagłębie Lubin przeprowadziło już kilka transferów, które szerokim echem odbiły się na ekstraklasowej scenie. Pion sportowy zespołu z Dolnego Śląska nie zamierza jednak zwalniać tempa i, jeśli wierzyć plotkom, planuje kolejne wzmocnienia. Do drużyny prowadzonej przez Waldemara Fornalika ma dołączyć jeszcze dwóch zawodników. Co wiemy o nowych potencjalnych piłkarzach „Miedziowych”?Dziewiąty zespół poprzedniego sezonu PKO BP Ekstraklasy przygotowuje się już do nowej kampanii na obozie w Arłamowie. Na zgrupowaniu nie zabrakło oczywiście nowych zawodników, czyli Marka Mroza i Damiana Dąbrowskiego, którzy zdążyli już zasilić szeregi drużyny.
Na Podkarpacie nie udali się wypożyczony do Rakowa Kacper Bieszczad, Martin Dolezal, który rozwiązał kontrakt z klubem, Cheikhou Dieng i kontuzjowany Rafał Adamski. Z powodu niedyspozycji tego ostatniego klub chwilowo zablokował wypożyczenie Szymona Kobusińskiego, który miał zostać zawodnikiem Polonii Warszawa.
Zagłębie Lubin nie zakończyło jednak kompletowania kadry. Jak donosi Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl, klub ma sięgnąć po Mateusza Wdowiaka i Juana Munoza. Oficjalnie zaprezentowany został już Michał Nalepa.
Twarze znane z ekstraklasy
Lechia Gdańsk dopiero co z hukiem spadła do 1. ligi, a teraz musi się mierzyć z masowymi odejściami zawodników, którym nie podoba się wizja gry na zapleczu ekstraklasy. W ostatnim czasie kontrakty z zespołem z Pomorza rozwiązali Michał Nalepa i Jarosław Kubicki. Pierwszy z nich dołączył już do Zagłębia, choć zainteresowany jego usługami miał być również Lech Poznań.
Nalepa trafił do Lechii w lipcu 2017 roku i zdążył rozegrać w jej barwach ponad 170 spotkań, w których strzelił 14 bramek. Gdy drużyna z Gdańska prezentowała solidny poziom, a na pewno nie było to w tym sezonie, 30-letni defensor był jednym z jej filarów. W poprzedniej kampanii obniżył jednak poziom proporcjonalnie do kolegów z zespołu.

Przyjście kolejnego defensora może oznaczać, że „Miedziowi” będą chcieli pożegnać jednego ze swoich obecnych obrońców. Aktualnie Nalepa o pierwszy skład walczyłby z Aleksem Ławniczakiem, Bartoszem Kopaczem, Jarosławem Jachem i Kamilem Krukiem, który powrócił z wypożyczenia ze Stali Mielec.
***
Kolejnym elementem w układance Fornalika ma być Mateusz Wdowiak. Świeżo upieczony mistrz Polski nie był pierwszym wyborem Marka Papszuna w ustalaniu składu, ale regularnie występował w roli dżokera mającego wnieść jakość z ławki rezerwowych. Prawie sto spotkań w Rakowie, 17 bramek we wszystkich rozgrywkach i 6 asyst. Nawet gdyby Dawid Szwarga nie wiązał z nim większych planów na nowy sezon, a transfer Johna Yeboaha do Częstochowy jeszcze bardziej komplikuje jego sytuację, to kluby odnoszą obopólne korzyści.













