To już ostatnia w tym roku kolejka francuskiej ekstraklasy. Na półmetku tych rozgrywek aż 4 zespoły mają szansę na objęcie pierwszego miejsca. Już dawno walka o najwyższe lokaty w Ligue 1 nie była tak wyrównana, jak w obecnym sezonie.
Bardzo ciekawie zapowiada się spotkanie pomiędzy Toulouse i OGC Nice. Zespoły zaprezentowały w jesiennej rundzie podobną formę, a bezpośrednia potyczka będzie najlepszą okazją, żeby odskoczyć w tabeli od rywala. Faworytem są z pewnością gospodarze, dla których zwycięstwo byłoby doskonałym podsumowaniem ich dotychczasowej postawy w lidze i dodałoby pewności siebie przed kolejną rundą rozgrywek.

Jednak sobotniego wieczoru wzrok wszystkich miłośników francuskiej piłki będzie skierowany na stadion w Caen, gdzie podopieczni Francka Dumasa zmierzą się z ekipą Lyonu. Zespół gospodarzy stać na sprawienie niespodzianki przed własną publicznością, tym bardziej, że Olympique gra ostatnio poniżej oczekiwań. Lyon od miesiąca nie wygrał w lidze i presja w tym spotkaniu będzie duża, zwłaszcza że strata punktów pociągnie za sobą konsekwencje. Rywale tylko czyhają na błąd mistrza Francji, który, jeśli po raz kolejny zawiedzie swoich fanów, może zostać zepchnięty nawet na 4. pozycję!
W niedzielę swoje mecze rozegrają drużyny, które właśnie depczą po piętach aktualnemu mistrzowi Francji.
O 17:00 PSG podejmie u siebie zespół Valenciennes. Różnica klas jest już widoczna na pierwszy rzut oka i nie wydaje się żeby aktualny spadkowicz był w stanie coś ugrać na Parc des Princes. Sami paryżanie podejdą do spotkania w znakomitych nastrojach po wczorajszym awansie do 1/16 pucharu UEFA.
W równoległym spotkaniu Marsylia będzie gościć u siebie drużynę Nancy. W tym wypadku też trudno liczyć na jakiś nieoczekiwany zwrot wydarzeń. Zespół gości gra w kratkę, mało ofensywnie i jego aspiracje na tym sezon nie przekraczają utrzymania się w najwyżej klasie rozgrywek. Z kolei podopieczni Erika Geretsa po zasłużonym remisie we francuskim szlagierze mają teraz apetyty aby powalczyć z Lyonem o mistrzostwo.
Na zakończenie kolejki Bordeaux zawita na Stade Luis II. Kibice dobrze pamiętają, co wydarzyło się ostatnim razem, kiedy Monaco gościło na własnym obiekcie ekipę Żyrondystów. Wówczas spotkanie tych drużyn zakończyło się pogromem Les Rouge et Blanc 0:6. Powtórka z rozgrywki jest wielce prawdopodobna, gdyż gospodarze zawodzą w tym sezonie. Kiedy wydawało się, że w końcu wychodzą na prostą, nadeszło kolejne pasmo niepowodzeń. Czarę goryczy przelała strata punktów z Sochaux, a następnie Valenciennes, które są nominowane do spadku w tym sezonie.










