Za nami ostatnie spotkania zaległej 11. kolejki francuskiej Ligue 1. Wczoraj Valenciennes bezbramkowo zremisowało z Auxerre. Dzisiaj obyło się bez niespodzianek, faworyci wygrali swoje mecze. W najciekawszej potyczce piłkarze Bordeaux wygrali z Montpellier 1:0, umacniając się tym samym w fotelu lidera ligowej tabeli.

W pierwszym dzisiejszym meczu Le Mans skromnie pokonało ostatnie w tabeli Grenoble 1:0. Mecz na Stade Leon-Bollee został rozstrzygnięty bardzo szybko, bo już w 8. minucie bramkę, która dała gospodarzom trzy punkty, zdobył Duńczyk – Thorsten Helstad. Po tym zwycięstwie ekipa Le Mans oddaliła się trochę od dna ligowej tabeli, na którym wciąż pozostają goście z Grenoble.
Dużo więcej emocji było w Bretanii, gdzie miejscowe Lorient mierzyło swoje siły z Marsylią. Pierwsza połowa było mało ciekawa i nic nie zapowiadało, aby w drugiej miało się coś zmienić. Tymczasem kwadrans po wznowieniu gry dość niespodziewania na prowadzenie wyszli gospodarze. Autorem gola był Vahirua, który pewnie egzekwował „jedenastkę”. Piłkarze bretońskiej drużyny nie cieszyli się jednak zbyt długo, bo już w 68. minucie do wyrównania doprowadził Andre Ayew. Kiedy wydawało się, że na Yves Allainmat dojdzie do podziału punktów, w drugiej minucie doliczonego czasu gry, gola na wagę trzech punktów dla gości zdobył Souleymanne Diawara.
Łatwe punkty na Stade Gerland mieli dzisiaj zdobyć piłkarze Lyonu. Ich rywalem byli gracze z beniaminka z Boulogne, którzy niepodziewanie napsuli krwi „Les Gones”. Podopieczni Claude’a Puela wygrali co prawda spotkanie, ale przez bardzo długi czas męczyli się z podopiecznymi Laurenta Guyota. Ostatecznie trzy oczka gospodarzom zapewnili Miralem Pjanic i Cesar Delgado. Po pokonaniu Boulogne piłkarze Lyonu plasują się na czwartej pozycji w ligowej tabeli. Gości musimy szukać dużo niżej, na przedostatniej lokacie.
Bardzo cenne punkty ze Stade de la Mosson wywieźli dzisiaj gracze Bordeaux. Rywalem podopiecznych Laurenta Blanca byli piłkarze Montpellier, którzy przed tą kolejką plasowali się tuż za plecami „Żyrondystów”. Mecz był bardzo zacięty, czego efektem aż siedem żółtych kartek pokazanych przez arbitra, pana Lionela Jaffredo. Jedyną bramkę, która sprawiła, że trzy punkty jadą do Akwitanii, zdobył w 57. minucie Brazylijczyk Jussie.
W pozostałych dzisiejszych meczach Monaco na własnym stadionie pokonało Rennes 1:0, piłkarze Nancy w ciągu dwóch minut odprawili z kwitkiem graczy Nicei, aplikując im dwa gole i wygrywając ostatecznie 2:0, a na Parce des Princes zawodnicy PSG zremisowali z Lens 1:1.











