Reprezentacja Polski przegrała z Holandią w swoim pierwszym meczu mistrzostw Europy 2024. Kibice zobaczyli cikeawe widowisko dwóch ambitnych zespołów. Ostatecznie dzięki Woutowi Weghorstowi szczęśliwsi z Hamburga wyjadą gracze „Oranje”. Co o meczu Polska – Holandia piszą holenderskie media?
Reprezentacja Polski dobrze rozpoczęła Euro 2024, zdobywając bramkę już w 16. minucie spotkania. Rywale z Niderlandów doprowadzili do remisu w 29. minucie, by w końcówce strzelić jeszcze jedną bramkę. W trakcie spotkania oglądaliśmy przewagę Holendrów, ale i świetnego w bramce Wojciecha Szczęsnego. „Biało-czerwoni” również mogli się odgryźć rywalom między innymi dzięki Nicoli Zalewskiemu, czy Jakubowi Moderowi. Dobrze jednak w bramce spisywał się najmłodszy od 60 lat holenderski bramkarz w finałach dużej imprezy Bart Verbruggen. Jego dobrej grze poświęcono wiele miejsce w holenderskich mediach.
Złota zmiana Koemana
Tak mecz opisuje Lassa Teunissena z portalu voetbalprimeur.nl. To właśnie wprowadzony przez selekcjonera „Oranje” w 81. minucie Wout Weghorst został bohaterem Holendrów w meczu z Polską. Jednak holenderski portal najwyżej ocenił występ stopera Nathana Aké („ósemka” w skali dziesięciopunktowej). Bart Verbruggen otrzymał notę o pół punktu niższą. Słabo oceniono za to graczy ofensywnych. Xavi Simons dostał notę 5,5, a Teunissena określił, że młody gracz RB Lipska słabo radzi sobie na prawej stronie boiska. Nisko został również oceniony Memphis Depay, którego dobrze z gry wyłączyli polscy stoperzy. Dobrą notę za debiut na wielkiej imprezie otrzymał sam Ronald Koeman. Notę 7,5 uwypukliła złota zmiana w wykonaniu Weghorsta.
Reporter NOS Jeroen Stekelenburg strzelca drugiej bramki określił za to mianem „Wybawiciela Ojczyzny”. Napastnik, który pojechał na Euro 2024 w roli rezerwowego, już w pierwszym meczu udowodnił, że jest ważnym ogniwem w drużynie narodowej.
Cel jest tylko jeden: stać tam z pucharem. Dlatego taki początek jest tak ważny. Celem końcowym jest napisanie historii. Jesteśmy na to naprawdę gotowi










