Pomocnik Manchesteru City, Yaya Toure, podpisał nowy, czteroletni kontrakt z klubem. Piłkarz zostanie na Etihad Stadium do 2017 roku.
– Właśnie tutaj chcę być – powiedział Toure. 29-latek przeszedł do City z Barcelony w 2010 roku za 24 miliony funtów. W zespole „The Citizens” reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej wciąż jest ważnym ogniwem. Toure został zapamiętany przez kibiców zwłaszcza ze względu na zwycięskiego gola w finale Pucharu Anglii. Piłkarz w tym sezonie zapisał na swoim koncie osiem goli.
Toure wyrażał się z wielkim szacunkiem dla swojego obecnego klubu i podkreślał, że bardzo się cieszy z podpisanego kontraktu. – Nigdy nie zapomnę, jak byłem traktowany przez fanów, klub i właścicieli. Nic nie sprawi mi większej przyjemności niż zakończenie kariery w Manchesterze City – mówił.
Podopieczni Manciniego nie mają już szans na zdobycie mistrzostwa w tym sezonie. City ma 15 punktów straty do pierwszego w tabeli Manchesteru United, a do końca pozostało tylko siedem meczów. Toure podkreślał jednak, że zespół nie może się poddawać i musi utrzymać wysoki poziom.
– Musimy się starać skończyć z wysokimi notami, a potem zacząć się przygotowywać do następnego sezonu. Piłka jest wyzwaniem i zagadką do rozwiązania. To właśnie sprawia, że kochamy ten sport – powiedział pomocnik.










