Fatalne wieści dopływają z obozu Legii Warszawa. Na wczorajszym treningu Dusan Kuciak nabawił się urazu dłoni, który może wykluczyć go ze środowego rewanżu przeciwko Molde w eliminacjach Ligii Mistrzów.
Na razie nie wiadomo, jak poważny jest uraz odniesiony przez słowackiego bramkarza „Wojskowych”. W czasie poniedziałkowego treningu Jan Urban zarządził wykonywanie rzutów karnych. Strzał Dossy Juniora niefortunnie trafił w rękę bramkarza Legii, który od tamtej pory narzeka na ból dłoni. Co gorsze, golkiper mistrzów Polski nie wyszedł dziś z resztą zespołu na przedmeczowy trening, co jest złym prognostykiem co do jego szans na wystąpienie w jutrzejszym meczu.
– Z Dusanem nie dzieje się za dobrze. Musimy wykluczyć pęknięcie nadgarstka. Po treningu będziemy wiedzieć, co wynikło z jego urazu na badaniach – przyznał szkoleniowiec ekipy z Łazienkowskiej. Sam zainteresowany w krótkim wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” potwierdził, że sam nie wie, czy będzie w stanie jutro stanąć pomiędzy słupkami. W odwodzie legionistów pozostają Wojciech Skaba i Aleksander Wandzel, jednak brak słowackiego bramkarza, który w ostatnich spotkaniach był najpewniejszym punktem defensywy „Wojskowych”, może okazać się fatalny w skutkach.
Według wstępnych spekulacji absencja Kuciaka może trwać nawet kilka tygodni.









