Po skończonym sezonie we Francji, czas na wyróżnienia. Zapraszamy do zapoznania się z naszą prezentacją najlepszej jedenastki rozgrywek w 2010 i 2011 roku, a także dziesięciu najpiękniejszych trafień, które oglądać można było tylko na boiskach Ligue 1.
W tym roku kryterium wyboru była liczba występów w jedenastce kolejki na przestrzeni całego sezonu.
Bramkarz: Hugo Lloris (Olympique Lyon) 3 razy w jedenastce kolejki
Lloris (fot. Skysports.com)
W naszym zestawieniu trudno było o powtarzalność na tej pozycji. Najwyższe laury oprócz pierwszego bramkarza reprezentacji Francji zdobył Steeve Elana z Brestu, który w trakcie sezonu był w stanie zachować czyste konto przez ponad 800 minut. Biorąc jednak pod uwagę stabilność formy przez pełne 38 kolejek, to golkiper „Les Gones” bezapelacyjnie wyprzedza swojego konkurenta. Podczas gdy Elana potrafił puszczać nieprzeciętne babole, Lloris wyciągał swój zespół z niewyobrażalnych tarapatów. Nieraz prawie że wygrywał mecze w pojedynkę i nie zawaham się stwierdzić, iż gdyby nie jego osoba, Lyonu w najbliższej edycji Ligi Mistrzów byśmy nie oglądali.
Prawy obrońca: Christophe Jallet (Paris Saint-Germain) 5 razy w jedenastce kolejki
Christophe Jallet (fot. allpsg.com)
Bardzo dobry sezon dla defensora paryżan. Były piłkarz Lorient w tym roku pokazał pełnię obecnych możliwości, a widać, że będzie mógł zaoferować drużynie jeszcze więcej. Jego cenną umiejętnością jest wszechstronność, gdyż zawodnik ten jest w stanie zagrać zarówno na boku obrony, jak i na skrzydle, na którym niejednokrotnie napędzał ataki PSG. Antoine Kombouare, trener stołecznego klubu, będzie miał wiele powodów do zadowolenia z tego zawodnika, chyba że nowi właściciele spróbują sprowadzić gwiazdę na tę pozycję, czego Jalletowi osobiście nie życzę.
Lewy obrońca: Benoit Tremoulinas (Girondins Bordeaux) 7 razy w jedenastce kolejki
Sakho (fot. skysports.com)
Dla Bordeaux minione rozgrywki najlepiej, gdyby poszły w niepamięć. Ich zakończenie przyjęte było na pewno z wielką ulgą. Celem, jak co roku, był awans do Ligi Mistrzów, a zespół nie był w stanie zgarnąć nagrody pocieszenia w postaci Ligi Europejskiej. W tym przeciętnym krajobrazie piłkarskim na wyróżnienie zasługuje lewy defensor „Żyrondystów”. Benoit Tremoulinas ponownie udowodnił, iż jest jednym z najlepszych na tej pozycji w Ligue 1, zawyżając średnią całej jedenastki. Dla niego może być to ostatni sezon w ojczyźnie, gdyż chrapkę na jego umiejętności ma wielki Bayern Monachium. Tam Francuz mógłby kontynuować wspaniałe tradycje rodaków: Bixente’a Lizarazu i Willy’ego Sagnola.
Środkowy obrońca (1): Mamadou Sakho (Paris Saint-Germain) 8 razy w jedenastce kolejki
Monaco (fot. football365.fr)
Wynik-ewenement jak na pozycję, jaką młody piłkarz piastuje. Mamadou Sakho jest przedstawicielem nadchodzącego uzdolnionego, francuskiego pokolenia. Ma zaledwie 21 lat, a w swoim bardzo medialnym klubie wywalczył miejsce w podstawowym składzie, zwrócił uwagę samego Arsene’a Wengera, a na dokładkę zadebiutował w narodowej kadrze. U Laurenta Blanca wykorzystał absencję związaną z kontuzją Philippe’a Mexesa i wskoczył do jedenastki na mecz z Białorusią. Jeżeli tak kariera dalej tak się potoczy, to będziemy mieli okazję ujrzeć w akcji jednego z najlepszych defensorów świata.
Środkowy obrońca (2): Adriano (AS Monaco) 4 razy w jedenastce kolejki
Hazard nie wykluczwa możliwości pozostania w Lille na kolejne sezony (fot. Francefootball.fr)
Jedna z najjaśniejszych postaci spadkowicza. Brazylijczyk zasłynął w tym sezonie z pięknych i ważnych trafień. Jego cztery gole dały zespołowi z Księstwa w sumie pięć punktów. Jednak nie tylko o jego wyczynach ofensywnych warto wspomnieć. Był on znaczącym elementem bardzo solidnej formacji defensywnej Monaco. Klub ten, choć trzeci od końca w tabeli, zajął piątą lokatę w liczbie straconych bramek.
Defensywny pomocnik: Yann M’Vila (Stade Rennais) 3 razy w jedenastce kolejki
Valbuena (fot. calciomercato.it)
O miejsce defensywnego pomocnika rywalizowało dwóch zawodników młodego pokolenia wchodzącego na najwyższy piłkarski poziom. Obok Yanna M’Vili cztery występy w jedenastce kolejki uzbierał Blaise Matuidi z Saint-Etienne. Jednak to zawodnik Rennes wykazał się znacznie lepszą formą, co potwierdza miejsce obu panów w reprezentacji Laurenta Blanca. M’Vila ma na karku tylko 21 wiosen, lecz swoją jakością przyciągnął zainteresowanie takich klubów jak Real Madryt. Oprócz skuteczności w zadaniach defensywnych pochwalić się może również fantastycznym inicjowaniem ataków swojego zespołu. Z aptekarską dokładnością jest w stanie zagrać piłkę, omijając tym samym środkową strefę przeciwnika. Ta zaskakująca dojrzałość wynikać może z faktu, iż piłkarz ten, pomimo swego wieku, doczekał się już dwojga potomstwa.
Środkowy pomocnik (1): Eden Hazard (Lille OSC) 8 razy w jedenastce kolejki
Lille (fot. losc.fr)
Wybrany przez samych zawodników najlepszym piłkarzem sezonu w Ligue 1. Od młodego Belga wybuchu formy spodziewano się już w zeszłym roku, lecz dopiero w minionych rozgrywkach pokazał, jaki drzemie w nim potencjał, czym idealnie wkomponował się w sukces całego zespołu. Jako członek magicznego tercetu „Les Dogues” był motorem napędowym niezliczonych akcji Lille. Jego niespotykana szybkość, a jednocześnie wyśmienite panowanie nad piłką siało postrach w każdej francuskiej defensywie. Wiele mówiło się o jego transferze, lecz zarówno Hazard jak i jego ojciec zdają się potwierdzać przywiązanie do klubu i z przeprowadzką poczekają jeszcze rok.
Środkowy pomocnik (2): Mathieu Valbuena (Olympique Marsylia) 6 razy w jedenastce kolejki
24-latek ma już za sobą pierwszy kontakt z piłkę w koszulce Paris Saint-Germain (fot. psg.fr)
Na jego talencie nie poznali się w Bordeaux i dziś na pewno plują sobie tam w brodę, że Valbuena gra dziś dla innego zespołu. Jeden z najniższych zawodników na francuskich boiskach udowadnia, że warunki fizyczne (zaledwie 167 cm wzrostu) nie są najważniejsze. Po przygodzie w ligach amatorskich trafił do Marsylii i mimo początkowej niechęci Didiera Deschampsa, dziś nie można wyobrazić sobie „Les Phoceens” bez niego. Będąc bardzo dobrze wyszkolonym technicznie, potrafi wprowadzić do gry coś magicznego wtedy, gdy reszta ekipy nie ma pomysłu na rozgryzienie rywala. Gdyby nie jego kontuzja na początku 2011 roku, marsylczycy mogliby osiągnąć w tym sezonie nieco więcej.
Skrzydłowy napastnik (1): Nene (Paris Saint-Germain) 12 razy w jedenastce kolejki
Brazylijczyk jest rekordzistą w naszym zestawieniu. Uzbierawszy 12 występów w naszym rankingu, pozostawił resztę stawki daleko w tyle. Nie zmienia to jednak faktu, że miniony sezon nie był w jego wykonaniu jednolity. Runda jesienna to eksplozja formy i 12 strzelonych bramek, dzięki którym PSG wylądowało w samym czubie tabeli. Lecz nie sprostał on oczekiwaniom, które naturalnie pojawiły się w przerwie zimowej. To Nene miał poprowadzić stołeczny klub do upragnionego mistrzostwa, a skończyło się na zaledwie czwartym miejscu. Pomimo tej niestabilności, trzeba zauważyć, iż jest on jednym z najlepszych posunięć transferowego lata. Gdyby nie ta transakcja, to Monaco prawdopodobnie pozostałoby w Ligue 1 na kolejny rok.
Skrzydłowynapastnik (2): Gervinho (Lille OSC) [zawodnik sezonu] 6 razy w jedenastce kolejki
Po reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej ustawiają się kolejki chętnych, którzy już tego lata widzieliby go we własnym składzie. Szans w tym wyścigu nie mają kluby z Ligue 1 (PSG składało ofertę), gdyż „Les Dogues” nie odważyliby się tak znacząco wzmocnić rywala przez zbliżającymi się rozgrywkami. Sam piłkarz najchętniej widziałby się na Wyspach, co może potwierdzić się w niedługim czasie transferem do Arsenalu. Gervinho był kluczową postacią w formacji ofensywnej nowego mistrza kraju. Gdy nie było go na boisku, brakowało osoby, która szarpnęłaby poczynaniami zespołu w najtrudniejszych chwilach. Tak było w Monako, gdy po obejrzeniu czerwieni, Gervinho osłabił kolegów, a oni do ostatnich minut szamotali się w swoich atakach. Jego zdecydowaliśmy się wybrać piłkarzem sezonu, bo aż pięciokrotnie został wyróżniony przez nas tytułem zawodnika kolejki. Dla polskiego kibica utkwi on w głowie przede wszystkim jako autor jedynej bramki dla swojej kadry w meczu z Polską.
Środkowy napastnik: Kevin Gameiro (FC Lorient) 6 razy w jedenastce kolejki
O piłkarzu Lorient głośno było we Francji już w zeszłym roku, gdy po raz pierwszy został wicekrólem strzelców Ligue 1. W tym roku powtórzył swój wyczyn – choć strzelił pięć bramek więcej – bo nieosiągalny był Moussa Sow z Lille. W zeszłe lato mówiło się o transferze wewnątrzkrajowym, a teraz obranym kierunkiem, podobnie jak dla jego kolegi z drużyny, Morgana Amalfitano, miała być Hiszpania. Na spekulacjach i rozmowach się skończyło, bo obaj przeprowadzili się do francuskich potentatów, trafiając w słynnym klasyku na przeciwne strony barykady. Gameiro został piłkarzem swojego ukochanego klubu, czyli PSG, a Amalfitano udał się do Marsylii, by zastąpić Lucho Gonzaleza. Dla byłego już napastnika „Morszczuków” sezon 2011/2012 może być bardzo udany. Po raz trzeci piłkarz spróbuje zostać najlepszym snajperem L1, jednocześnie postara się z nowym klubem o długo wyczekiwane mistrzostwo, a do tego może wywalczyć sobie podstawowe miejsce w kadrze na Euro 2012.
Naszych wybrańców warto również porównać z jedenastką sezonu wybraną w plebiscycie LFP, w której swoje głosy oddawali sami piłkarze.
Bramkarz: Steeve Mandanda (Olympique Marsylia)
Obrona (od prawej): Anthony Reveillere (Olympique Lyon), Mamadou Sakho (PSG), Adil Rami (Lille OSC), Taye Taiwo (Olympique Marsylia)
Nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu. Bądź pierwszy.
Dodaj komentarz
Po skończonym sezonie we Francji, czas na wyróżnienia. Zapraszamy do zapoznania się z naszą prezentacją najlepszej jedenastki rozgrywek w 2010 i 2011 roku, a także dziesięciu najpiękniejszych trafień, które oglądać można było tylko na boiskach Ligue 1.
W tym roku kryterium wyboru była liczba występów w jedenastce kolejki na przestrzeni całego sezonu.
Bramkarz: Hugo Lloris (Olympique Lyon) 3 razy w jedenastce kolejki
Lloris (fot. Skysports.com)
W naszym zestawieniu trudno było o powtarzalność na tej pozycji. Najwyższe laury oprócz pierwszego bramkarza reprezentacji Francji zdobył Steeve Elana z Brestu, który w trakcie sezonu był w stanie zachować czyste konto przez ponad 800 minut. Biorąc jednak pod uwagę stabilność formy przez pełne 38 kolejek, to golkiper „Les Gones” bezapelacyjnie wyprzedza swojego konkurenta. Podczas gdy Elana potrafił puszczać nieprzeciętne babole, Lloris wyciągał swój zespół z niewyobrażalnych tarapatów. Nieraz prawie że wygrywał mecze w pojedynkę i nie zawaham się stwierdzić, iż gdyby nie jego osoba, Lyonu w najbliższej edycji Ligi Mistrzów byśmy nie oglądali.
Prawy obrońca: Christophe Jallet (Paris Saint-Germain) 5 razy w jedenastce kolejki
Christophe Jallet (fot. allpsg.com)
Bardzo dobry sezon dla defensora paryżan. Były piłkarz Lorient w tym roku pokazał pełnię obecnych możliwości, a widać, że będzie mógł zaoferować drużynie jeszcze więcej. Jego cenną umiejętnością jest wszechstronność, gdyż zawodnik ten jest w stanie zagrać zarówno na boku obrony, jak i na skrzydle, na którym niejednokrotnie napędzał ataki PSG. Antoine Kombouare, trener stołecznego klubu, będzie miał wiele powodów do zadowolenia z tego zawodnika, chyba że nowi właściciele spróbują sprowadzić gwiazdę na tę pozycję, czego Jalletowi osobiście nie życzę.
Lewy obrońca: Benoit Tremoulinas (Girondins Bordeaux) 7 razy w jedenastce kolejki
Sakho (fot. skysports.com)
Dla Bordeaux minione rozgrywki najlepiej, gdyby poszły w niepamięć. Ich zakończenie przyjęte było na pewno z wielką ulgą. Celem, jak co roku, był awans do Ligi Mistrzów, a zespół nie był w stanie zgarnąć nagrody pocieszenia w postaci Ligi Europejskiej. W tym przeciętnym krajobrazie piłkarskim na wyróżnienie zasługuje lewy defensor „Żyrondystów”. Benoit Tremoulinas ponownie udowodnił, iż jest jednym z najlepszych na tej pozycji w Ligue 1, zawyżając średnią całej jedenastki. Dla niego może być to ostatni sezon w ojczyźnie, gdyż chrapkę na jego umiejętności ma wielki Bayern Monachium. Tam Francuz mógłby kontynuować wspaniałe tradycje rodaków: Bixente’a Lizarazu i Willy’ego Sagnola.
Środkowy obrońca (1): Mamadou Sakho (Paris Saint-Germain) 8 razy w jedenastce kolejki
Monaco (fot. football365.fr)
Wynik-ewenement jak na pozycję, jaką młody piłkarz piastuje. Mamadou Sakho jest przedstawicielem nadchodzącego uzdolnionego, francuskiego pokolenia. Ma zaledwie 21 lat, a w swoim bardzo medialnym klubie wywalczył miejsce w podstawowym składzie, zwrócił uwagę samego Arsene’a Wengera, a na dokładkę zadebiutował w narodowej kadrze. U Laurenta Blanca wykorzystał absencję związaną z kontuzją Philippe’a Mexesa i wskoczył do jedenastki na mecz z Białorusią. Jeżeli tak kariera dalej tak się potoczy, to będziemy mieli okazję ujrzeć w akcji jednego z najlepszych defensorów świata.
Środkowy obrońca (2): Adriano (AS Monaco) 4 razy w jedenastce kolejki
Hazard nie wykluczwa możliwości pozostania w Lille na kolejne sezony (fot. Francefootball.fr)
Jedna z najjaśniejszych postaci spadkowicza. Brazylijczyk zasłynął w tym sezonie z pięknych i ważnych trafień. Jego cztery gole dały zespołowi z Księstwa w sumie pięć punktów. Jednak nie tylko o jego wyczynach ofensywnych warto wspomnieć. Był on znaczącym elementem bardzo solidnej formacji defensywnej Monaco. Klub ten, choć trzeci od końca w tabeli, zajął piątą lokatę w liczbie straconych bramek.
Defensywny pomocnik: Yann M’Vila (Stade Rennais) 3 razy w jedenastce kolejki
Valbuena (fot. calciomercato.it)
O miejsce defensywnego pomocnika rywalizowało dwóch zawodników młodego pokolenia wchodzącego na najwyższy piłkarski poziom. Obok Yanna M’Vili cztery występy w jedenastce kolejki uzbierał Blaise Matuidi z Saint-Etienne. Jednak to zawodnik Rennes wykazał się znacznie lepszą formą, co potwierdza miejsce obu panów w reprezentacji Laurenta Blanca. M’Vila ma na karku tylko 21 wiosen, lecz swoją jakością przyciągnął zainteresowanie takich klubów jak Real Madryt. Oprócz skuteczności w zadaniach defensywnych pochwalić się może również fantastycznym inicjowaniem ataków swojego zespołu. Z aptekarską dokładnością jest w stanie zagrać piłkę, omijając tym samym środkową strefę przeciwnika. Ta zaskakująca dojrzałość wynikać może z faktu, iż piłkarz ten, pomimo swego wieku, doczekał się już dwojga potomstwa.
Środkowy pomocnik (1): Eden Hazard (Lille OSC) 8 razy w jedenastce kolejki
Lille (fot. losc.fr)
Wybrany przez samych zawodników najlepszym piłkarzem sezonu w Ligue 1. Od młodego Belga wybuchu formy spodziewano się już w zeszłym roku, lecz dopiero w minionych rozgrywkach pokazał, jaki drzemie w nim potencjał, czym idealnie wkomponował się w sukces całego zespołu. Jako członek magicznego tercetu „Les Dogues” był motorem napędowym niezliczonych akcji Lille. Jego niespotykana szybkość, a jednocześnie wyśmienite panowanie nad piłką siało postrach w każdej francuskiej defensywie. Wiele mówiło się o jego transferze, lecz zarówno Hazard jak i jego ojciec zdają się potwierdzać przywiązanie do klubu i z przeprowadzką poczekają jeszcze rok.
Środkowy pomocnik (2): Mathieu Valbuena (Olympique Marsylia) 6 razy w jedenastce kolejki
24-latek ma już za sobą pierwszy kontakt z piłkę w koszulce Paris Saint-Germain (fot. psg.fr)
Na jego talencie nie poznali się w Bordeaux i dziś na pewno plują sobie tam w brodę, że Valbuena gra dziś dla innego zespołu. Jeden z najniższych zawodników na francuskich boiskach udowadnia, że warunki fizyczne (zaledwie 167 cm wzrostu) nie są najważniejsze. Po przygodzie w ligach amatorskich trafił do Marsylii i mimo początkowej niechęci Didiera Deschampsa, dziś nie można wyobrazić sobie „Les Phoceens” bez niego. Będąc bardzo dobrze wyszkolonym technicznie, potrafi wprowadzić do gry coś magicznego wtedy, gdy reszta ekipy nie ma pomysłu na rozgryzienie rywala. Gdyby nie jego kontuzja na początku 2011 roku, marsylczycy mogliby osiągnąć w tym sezonie nieco więcej.
Skrzydłowy napastnik (1): Nene (Paris Saint-Germain) 12 razy w jedenastce kolejki
Brazylijczyk jest rekordzistą w naszym zestawieniu. Uzbierawszy 12 występów w naszym rankingu, pozostawił resztę stawki daleko w tyle. Nie zmienia to jednak faktu, że miniony sezon nie był w jego wykonaniu jednolity. Runda jesienna to eksplozja formy i 12 strzelonych bramek, dzięki którym PSG wylądowało w samym czubie tabeli. Lecz nie sprostał on oczekiwaniom, które naturalnie pojawiły się w przerwie zimowej. To Nene miał poprowadzić stołeczny klub do upragnionego mistrzostwa, a skończyło się na zaledwie czwartym miejscu. Pomimo tej niestabilności, trzeba zauważyć, iż jest on jednym z najlepszych posunięć transferowego lata. Gdyby nie ta transakcja, to Monaco prawdopodobnie pozostałoby w Ligue 1 na kolejny rok.
Skrzydłowynapastnik (2): Gervinho (Lille OSC) [zawodnik sezonu] 6 razy w jedenastce kolejki
Po reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej ustawiają się kolejki chętnych, którzy już tego lata widzieliby go we własnym składzie. Szans w tym wyścigu nie mają kluby z Ligue 1 (PSG składało ofertę), gdyż „Les Dogues” nie odważyliby się tak znacząco wzmocnić rywala przez zbliżającymi się rozgrywkami. Sam piłkarz najchętniej widziałby się na Wyspach, co może potwierdzić się w niedługim czasie transferem do Arsenalu. Gervinho był kluczową postacią w formacji ofensywnej nowego mistrza kraju. Gdy nie było go na boisku, brakowało osoby, która szarpnęłaby poczynaniami zespołu w najtrudniejszych chwilach. Tak było w Monako, gdy po obejrzeniu czerwieni, Gervinho osłabił kolegów, a oni do ostatnich minut szamotali się w swoich atakach. Jego zdecydowaliśmy się wybrać piłkarzem sezonu, bo aż pięciokrotnie został wyróżniony przez nas tytułem zawodnika kolejki. Dla polskiego kibica utkwi on w głowie przede wszystkim jako autor jedynej bramki dla swojej kadry w meczu z Polską.
Środkowy napastnik: Kevin Gameiro (FC Lorient) 6 razy w jedenastce kolejki
O piłkarzu Lorient głośno było we Francji już w zeszłym roku, gdy po raz pierwszy został wicekrólem strzelców Ligue 1. W tym roku powtórzył swój wyczyn – choć strzelił pięć bramek więcej – bo nieosiągalny był Moussa Sow z Lille. W zeszłe lato mówiło się o transferze wewnątrzkrajowym, a teraz obranym kierunkiem, podobnie jak dla jego kolegi z drużyny, Morgana Amalfitano, miała być Hiszpania. Na spekulacjach i rozmowach się skończyło, bo obaj przeprowadzili się do francuskich potentatów, trafiając w słynnym klasyku na przeciwne strony barykady. Gameiro został piłkarzem swojego ukochanego klubu, czyli PSG, a Amalfitano udał się do Marsylii, by zastąpić Lucho Gonzaleza. Dla byłego już napastnika „Morszczuków” sezon 2011/2012 może być bardzo udany. Po raz trzeci piłkarz spróbuje zostać najlepszym snajperem L1, jednocześnie postara się z nowym klubem o długo wyczekiwane mistrzostwo, a do tego może wywalczyć sobie podstawowe miejsce w kadrze na Euro 2012.
Naszych wybrańców warto również porównać z jedenastką sezonu wybraną w plebiscycie LFP, w której swoje głosy oddawali sami piłkarze.
Bramkarz: Steeve Mandanda (Olympique Marsylia)
Obrona (od prawej): Anthony Reveillere (Olympique Lyon), Mamadou Sakho (PSG), Adil Rami (Lille OSC), Taye Taiwo (Olympique Marsylia)