21. kolejka rozgrywana nietypowo, bo w środku tygodnia, zakończyła świąteczno-noworoczny sprint. Ten okres najlepiej będą wspominać fani Manchesteru United, bo ich ulubieńcy zaliczyli komplet zwycięstw. Jednak wisienką na torcie w tym czasie był oczywiście hit na Etihad, w którym zmierzyły się ze sobą dwie najlepsze drużyny w tym sezonie Premier League.
Wczorajsze starcie pomiędzy Manchesterem City a Liverpoolem było prawdziwą piłkarską ucztą. Kiedy śledziliśmy ten mecz, widzieliśmy, dlaczego te drużyny zajmują pierwsze dwa miejsca w tabeli. Spotkanie na Etihad nie było oczywiście jedynym wydarzeniem w 21. kolejce. W minionej serii gier pojawiło się kilku bohaterów, ale również i antybohaterów. Zapraszamy na nasz stały cykl wyróżnień i nagan.
Wyróżnienia
Heung-min Son na początku obecnego sezonu walczył o coś więcej niż trzy punkty. Walczył o swoją karierę. Potrzebował zwycięstwa z reprezentacją Korei Południowej na Asian Games, żeby uniknąć dwuletniej służby wojskowej. Na szczęście ta sztuka się udała i Son powrócił do Tottenhamu. Fani Premier League mogą odczuwać sporą satysfakcję z tego, jak to wszystko się potoczyło, bo Koreańczyk jest w fenomenalnej formie i na jego grę patrzy się z niemałą przyjemnością. Jego współpraca z Harrym Kane’m układa się wzorowo. W 21. kolejce przekonali się o tym obrońcy Cardiff City. To właśnie współpraca na linii Son – Kane to pierwszy aspekt, który należy wyróżnić.
Ci dwaj piłkarze rozumieją się niemal bez słów. Szukają się podaniami, a w ich grze widać wypracowane automatyzmy. W meczu z Cardiff City zarówno Kane, jak i Son zaliczyli po jednym golu i asyście. Niestety Son znowu niedługo opuści Tottenham. Niebawem w Azji rozpoczną się kolejne mistrzostwa o prym na tym kontynencie, a Son zawsze stawia się na wezwanie swojej reprezentacji. „Spurs” stracą swoje mocne ogniwo w momencie, kiedy ma świetną formę – osiem goli i sześć asyst w ostatnich 11 ligowych spotkaniach (w tym czasie tylko jeden mecz bez gola lub asysty).











