Włosi tylko zremisowali z rewelacyjną Chorwacją 1:1 w spotkaniu drugiej kolejki grupy C. Bramkę dla Włochów zdobył w pierwszej połowie Andrea Pirlo, a w drugiej części gry stan meczu wyrównał Mario Mandzukić.
Świetna w ostatnim starciu Chorwacja mierzyła się z Włochami, którzy w pierwszym pojedynku zremisowali 1:1 z Hiszpanami. Faworytami byli Włosi, jednak rozpędzeni gracze z Bałkanów z całą pewnością mogli coś w tym meczu ugrać.

Już na samym początku spotkania bardzo dobrze w polu karnym zachował się Mario Balotelli. Po podaniu Giaccheriniego czarnoskóry napastnik obrócił się i mocno huknął z prawej strony – obok bramki Pletikosy. Chorwaci zaczęli jednak bardzo ambitnie, czego dowodem były częste wrzutki w pole karne Buffona. Doświadczony bramkarz „Squadra Azzurra” wyłapywał wszystkie piłki bezbłędnie. W 11. minucie Włosi powinni prowadzić. Po fatalnym zachowaniu Mario Balotellego przed polem karnym Chorwatów piłka trafiła do Claudio Marchisio, który mocno przymierzył i o mały włos nie umieścił piłki w siatce. Kilka minut później groźnie kontrowali Chorwaci, jednak podanie posłane przez Rakiticia do Mandzukicia okazało się zbyt mocne.
W 20. minucie dość kontrowersyjną decyzję podjął sędzia. W polu karnym upadli Jelavić i Chiellini, jednak Webb nie podyktował rzutu karnego. Chwilę później mocno uderzał właśnie Jelavić, a Buffon bardzo dobrze wyłapał piłkę. Z minuty na minutę coraz śmielej atakowali Chorwaci. Obrońcy reprezentacji Włoch byli jednak bezbłędni. Po pół godzinie gry w polu karnym Pletikosy szarżował Cassano, ale piłka wyłożona przez nieobliczalnego Włocha nie była na tyle precyzyjna, by mógł dobiec do niej Pirlo. Dziesięć minut przed końcem pierwszej połowy fantastyczną okazję do zdobycia bramki zmarnowali Włosi. Dwukrotnie w polu karnym strzelał Marchisio, lecz za każdym razem lepszy okazał się bramkarz Chorwatów.

W 39. minucie padła bramka dla Włochów. Zza pola karnego z rzutu wolnego piękną piłkę w kierunku bramki Chorwatów posłał Andrea Pirlo. Golkiper był bez szans i mieliśmy 1:0. Chwilę później obie drużyny zeszły do szatni na przerwę. Po pierwszej połowie na Stadionie Miejskim w Poznaniu wynik brzmiał 1:0.
Na drugą połowę podopieczni Slavena Bilicia wyszli dużo bardziej zmotywowani i żądni zdobycia wyrównującej bramki. Jednak to Włosi jako pierwsi mieli okazję podbramkową – po rzucie rożnym wykonywanym przez Pirlo oraz strzale Bonucciego. Żadna z tych prób nie była jednak na tyle dobrze wykonana, by piłka wpadła do siatki. Po dziesięciu minutach gry znów znać o sobie dali kibice z Chorwacji. Z ich sektorów w kierunku włoskich piłkarzy poleciały race, przez co mieliśmy chwilę przerwy. Po wznowieniu gry przy piłce długo utrzymywali się piłkarze z Bałkanów, lecz niewiele z tego wynikło. Po godzinie gry znów pokazał się Balotelli. Jego strzał po raz kolejny nie trafił w światło bramki, co wyraźnie zirytowało włoskich tifosi. W kolejnych minutach wyraźnie bezradni byli Chorwaci, którzy nie umieli skonstruować na tyle dobrej akcji, by zagrozić bramce Gianluigiego Buffona.











