W poprzedniej kolejce naszej rodzimej Ekstraklasy sypnęło niespodziankami, nie mniej obficie niż śniegiem. Porażki Wisły z Arką oraz Legii z Odrą, a więc murowanymi kandydatami do mistrzostwa z drużynami z dołu tabeli, skwapliwie wykorzystał Lech Poznań. Jeśli zespoły z byłej i obecnej stolicy Polski nie wygrają meczów w tej kolejce, ich trenerzy mogą stracić pracę, zaś poznaniacy rozsiąść się na fotelu lidera.

Jako pierwsza o bezcenne punkty w wyścigu na mistrza Polski zagra Wisła. Mecz w Białymstoku, mimo przyjaźni kibiców obu drużyn, z pewnością nie będzie miał charakteru przyjacielskiego. Krakowianie w przypadku porażki mogą zostać bowiem wyprzedzeni przez Legię lub Lecha, a ponadto cierpliwość Bogusława Cupiała do Macieja Skorży może się wyczerpać. Gospodarze w ostatnim meczu ze Śląskiem przełamali zaś niechlubną passę 31 meczów bez zwycięstwa na wyjeździe. Teraz będą chcieli pokazać się własnej publiczności z dobrej strony, zważywszy, że Białystok w tym roku meczu Ekstraklasy jeszcze nie gościł.
W sobotę najciekawszym meczem będzie konfrontacja Polonii Warszawa z chorzowskim Ruchem. Gospodarzom do tej pory nie pomogły wzmocnienia, zarówno te hiszpańskie, jak i polskie. Wychowanek Barcelony Andreu Guerao Mayoral, jak i Chilijczyk Cesar Cortes na razie wydają się przerażeni polską aurą i nie uchronili Polonii od porażki z Lechem i remisu z Lechią. Ruch przyjedzie do stolicy osłabiony absencją Andrzeja Niedzielna, który tydzień temu doznał bardzo poważnej kontuzji kości jarzmowej. Wiele wskazuje więc na to, że osamotniony w ataku będzie zdobywca ośmiu goli w tym sezonie, Artur Sobiech. Młody napastnik jednak dużo lepiej prezentuje się w duecie z „Wtorkiem”, jak zresztą cała drużyna „Niebieskich”, więc wynik meczu na kartoflisku przy Konwiktorskiej jest trudny do przewidzenia.

Na zakończenie 20. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy zmierzą się dwie drużyny prezentujące w tym roku najlepszą grę – GKS Bełchatów będzie gościć Lech Poznań. Bełchatowianie, uskrzydleni kompletem punktów wywalczonych u siebie z Wisłą oraz z Piastem w Gliwicach, stawią czoła „Kolejorzowi”, który w dwóch tegorocznych spotkaniach zaaplikował przeciwnikom sześć goli. Połowę z nich zdobył lider klasyfikacji strzelców ligi, Robert Lewandowski. W razie zwycięstwa, Bełchatów może zbliżyć się do Lecha na jeden punkt, jeśli jednak wygrają poznaniacy, to może się okazać, że do 21. kolejki będą przystępować jako liderzy Ekstraklasy.











