Wisła Kraków zmierza po awans bezpośredni i teraz na swojej drodze napotyka na ŁKS Łódź, który jest faworytem do pierwszego miejsca w Fortuna 1. Lidze. Radosław Sobolewski stworzył jednak świetny zespół, który jest monolitem i ma obrany jasny cel. Wiele czynników złożyło się na to, że Wisła Kraków jest rewelacją rundy wiosennej. Dziewięć zwycięstw i dwie porażki to wynik ponadprzeciętny, jeśli chodzi o ten rok przy Reymonta. Mierzono w strefę barażową, lecz teraz, gdy już jest tak blisko, trzeba grać o pełną pulę i walczyć o awans bezpośredni.
„Biała Gwiazda” po siedmiu zwycięstwach z rzędu w końcu musiała uznać wyższość rywala, jednak gdy przegrywała, to za każdym razem się później podnosiła. Wszystkie mecze domowe wygrała, a to jest podstawa, by śmiało myśleć o awansie do ekstraklasy. Nie można mówić o kryzysie, ponieważ po takiej serii zwycięstw, musiał nadejść gorszy dzień. Co się na to złożyło, że Wisła przeżywa prawdziwy renesans na wiosnę?
Zimowe transfery dały kopa
To nie może być zbieg okoliczności, że akurat po okresie zimowym wiślacy notują tak dobre wyniki. Jak wiemy, hiszpański zaciąg działa świetnie i iberyjska werwa zaraziła również polskich piłkarzy, którzy również wyglądają na wiosnę o wiele lepiej. Kiko Ramirez sprowadził do Krakowa świetnych piłkarzy. Zapytaliśmy Mateusza Prochwicza, twórcę podcastu o Wiśle Kraków i zarazem jej prowadzącego, jak ocenia zimowe transfery: – Myślę, że prawie wszystkie transfery są trafione. Skrzydłowi, oprócz liczb, dobrze wyglądają w grze 1 na 1. Junca pokazuje, jak powinien grać lewy obrońca. Jest przebojowy i w końcu Wisła ma lewego obrońcę, który potrafi dobrze dośrodkować i ma niezłe uderzenie.
Oby szybko wrócił do zdrowia. W środku rządzi James, który bardzo często prezentuje wyższy poziom, niż jego przeciwnicy. Wypożyczenie zdecydowanie na duży plus. Tachi to stoper, który gra z przymusu w środku pola. Widać, że ma momentami problemy. Czasami zwalnia akcję Wisły, ale trzeba mieć na uwadze, że to nie jest jego nominalna pozycja. Chciałbym go zobaczyć w formacji obronnej i pewnie taka okazja nadejdzie, bo naszych stoperów od zawieszenia dzieli jedna kartka, wtedy będziemy mogli go ocenić. Najtrudniej jest mi ocenić Sergio Benito. Gra mało, a jak wchodzi to jego skuteczność wygląda średnio .
Radosław Sobolewski symbolem odrodzenia?
Radosław Sobolewski wykonuje bardzo dobrą i solidną pracę w Wiśle Kraków. Co najważniejsze i kluczowe, w końcu miał możliwość przeprowadzić okres przygotowawczy. Od tego momentu wszystko składa się w jedną całość. Gdy przejmował Wisłę po Jerzym Brzęczku, musiał „na szybko” wejść w buty poprzedniego szkoleniowca i zacząć działać. W zimie pomogły oczywiście transfery, lecz to nie jest jedyny czynnik decydujący o świetnej postawie Wisły na wiosnę.











