27. kolejka ligi francuskiej będzie z pewnością ważna, jeśli chodzi o walkę o mistrzostwo i utrzymanie, bowiem niektóre wyniki mogą bardzo zaważyć na przyszłości drużyn walczących o jedno i drugie. Najciekawiej zapowiada się spotkanie mistrza Francji z rewelacyjnym beniaminkiem z Montpellier.
Auxerre – Valenciennes
Sobotnie spotkanie Auxerre z Valenciennes może okazać się niezwykle ważne w kontekście walki o europejskie puchary. Drużyna Jeana Fernandeza zajmuje obecnie szóstą pozycję i jeśli chce coś więcej osiągnąć musi wygrywać i gonić zespoły, które plasują się wyżej w tabeli. O zgarnięcie trzech punktów w meczu z Valenciennes nie będzie jednak łatwo, ponieważ goście grają świetnie na obcych stadionach. Dodatkowo oni też mają chrapkę na zajęcie miejsca gwarantującego grę w rozgrywkach europejskich, dlatego oba zespoły będą grać o całą pulę.
Boulogne – Lyon
Beniaminek z Boulogne kontra siedmiokrotni mistrzowie Francji. Gospodarze jeśli chcą się jeszcze utrzymać, to muszą zdobyć trzy punkty w tym spotkaniu. Będzie to jednak arcytrudne, z wielu powodów. Wszystkie argumenty przemawiają za Lyonem. Historia, obecny sezon, kadra, forma. Dlatego każdy wynik niż wygrana gości będzie dużym zaskoczeniem.
Lens – PSG
Mecz Lens – PSG będzie meczem zespołów, które w tabeli plasują się obok siebie. Mają one, jak narazie, dużą przewagę nad zespołami ze strefy spadkowej, jednak jakaś zła seria może wszystko zmienić. Faworytem wydają się być goście, którzy w ostatnich sezonach na Stade Felix Bollaert nie przegrywali, a potrafili odnieść i tam zwycięstwa.
Nice – Nancy
Starcie Nice z Nancy nie jest spotkaniem, o którym dużo by się mówiło, ponieważ oba zespoły narazie grają na luzie, nie martwiąc się ani o utrzymanie, ani o europejskie puchary. Patrząc na historię, to Nice są faworytami, ponieważ w 19 meczach na własnym obiekcie wygrali 11 razy i 6 razy zremisowali. Nancy natomiast tylko dwa razy cieszyło się ze zwycięstwa – ostatnio było to 4 maja 1982 roku, dlatego o pokonanie Nicei będzie zawodnikom Pablo Correi niezwykle ciężko.
Rennes – Monaco
Wiele emocji może przynieść spotkanie Rennes – Monaco. Mimo tego, że oba zespoły dużo tracą do czołówki, to starają się jeszcze ją gonić. Szczególnie dlatego, że pokazali w tym sezonie, że mogą być naprawdę wysoko. Ostatni mecz na Stade de la Route de Lorient zakończył się wynikiem 2:1. Wówczas bramki zdobywali Moussa Sow i Jimmy Briand. Obaj grają w tym sezonie kiepsko, ale może to oni zostaną bohaterami gospodarzy.
Sochaux – Toulouse
Zdecydowanym faworytem do zwycięstwa w meczu Sochaux – Toulouse są goście. Mimo kilku osłabień, m.in. nieobecność Andre-Pierre’a Gignaca, podopieczni Alaina Casanovy powinni w tym meczu sięgnąć po trzy punkty, choć nie będzie to wcale takie łatwe. Francis Gillot i spółka mają zamiar spokojnie zapewnić sobie utrzymanie w najbliższych kolejkach, dlatego z Tuluzą gospodarze będą grać o wszystko.










