Liga francuska zbliża się, jak większość europejskich rozgrywek, ku końcowi. Na szczycie tabeli Ligue 1 znajduje się Paris Saint-Germain, które ma już 13 punktów przewagi nad drugim AS Monaco, a do końca zmagań na boiskach w „Heksagonie” pozostało już tylko siedem kolejek. Zatem Laurent Blanc i jego zawodnicy mogą czuć się spokojnie, a nawet bardzo spokojnie, na krajowym podwórku i całkowicie skupić się na rywalizacji w elitarnej Champions League. Czy marzenia fanów klubu z Parc des Princes mogą sięgać aż Pucharu Europy? Et pourquoi pas?!
Dlaczego Puchar Ligi Mistrzów nie miałby trafić z rąk Michela Platiniego w ręce Thiago Silvy, kapitana Paris Saint-Germain, po finale Champions League, który odbędzie się 24 maja na Estadio da Luz w Lizbonie? Czyż kibice PSG i francuskiej piłki nożnej nie mogą o tym marzyć, a nawet realnie myśleć o takim scenariuszu? Przecież Ibrahimović, Lavezzi czy Cavani nie są dużo gorszymi piłkarzami (jeśli w ogóle są gorsi) niż Ribery, Messi czy Cristiano Ronaldo. Klub ze stolicy Paryża nie ma sobie mocnych na krajowym podwórku podobnie jak drużyna Pepa Guardioli w Niemczech czy Barcelona i Real w Hiszpanii. Budżet francuskiego mistrza nie odstaje już tak bardzo od innych gigantów europejskich jak to miało miejsce jeszcze kilka lat temu. A, że nie wspomnę już o zeszłorocznej rywalizacji PSG z „Dumą Katalonii” w ćwierćfinale LM, po której to wszyscy w Paryżu mogą czuć wielki niedosyt. Oto kilka argumentów, które pozwalają mi twierdzić, że zespół Laurenta Blanca jest w stanie sprawić nie lada niespodziankę.

1. Zlatan Ibrahimović. Wielka indywidualność. Geniusz piłki nożnej. Fenomen. Lider zespołu – tak oto określa się 32-letniego Szweda, który niepodważalnie jest największą gwiazdą PSG i ligi francuskiej. Rosły napastnik zdobywał już liczne tytuły mistrzowskie z sześcioma wielkimi klubami Europy: Ajaksem Amsterdam, Juventusem Turyn, Interem Mediolan, FC Barceloną, AC Milan i Paris Saint-Germain. Jednak w jego CV brakuje tego najważniejszego trofeum – Pucharu Ligi Mistrzów. Król strzelców zeszłego sezonu w Ligue 1 nadal jest głodny sukcesów i znając jego często kontrowersyjny, ale niezmiernie ambitny charakter, zrobi wszystko, aby już niedługo w Lizbonie świętować zwycięstwo w elitarnej Champions League.
2. Kolektyw. Carlo Ancelotti, który zdobył w zeszłym sezonie z PSG pierwsze po 17 latach mistrzostwo Francji nie potrafił stworzyć tego, czego dokonał Laurent Blanc. Duch zespołu, kolektyw, solidarność na boisku, to cechy, który charakteryzują obecnie drużynę z Parc des Princes. Miejsc w podstawowej drużynie jest tylko jedenaście, a zawodników mogących grać na najwyższym poziomie o kilku więcej. Dlatego wielka laurka należy się byłemu selekcjonerowi reprezentacji Francji, który stworzył w paryskim klubie jedną wielką rodzinę. Zawodnicy nie marudzą, gdy usiądą na ławkę. Wiedzą, że za tydzień lub dwa to oni będą musieli ciągnąć ten wózek. Przykład? Yohan Cabaye, który był gwiazdą Newcastle United i ligi angielskiej, dołączył do PSG w styczniu i nadal cierpliwie czeka na swoją szansę grania od pierwszej minuty, a gdy już pojawia się na boisku to dokłada swoją cegiełkę do sukcesu.











