Kibice interesują się tym, co teraz robią zawodnicy, a może czasami warto się zastanowić, gdzie swoje kariery zaczynali wielcy gracze. Franck Ribery, Didier Drogba, Eden Hazard – to tylko kilku piłkarzy, którzy swoją grą w Ligue 1 zaimponowali skautom wielkich klubów.
Zawodników wielkich rozpoczynających karierę w lidze francuskiej jest sporo. W dalszej części artykułu przedstawimy państwu takich graczy. A teraz zastanówmy się, dlaczego właśnie ta liga gotuje dla nas tyle gwiazd?

Większość osób powie, że Ligue 1 to rozgrywki, którymi rządzi klub z wieloma milionami na koncie – PSG. Tak jednak nie jest. W czołówce tabeli trzymają się także Olympique Lyon oraz Marsylia. A co z innymi klubami? W większości tych drużyn, nie wliczając oczywiście paryżan, dominują wychowankowie. To im kluby zawdzięczają puchary, awanse, utrzymania. Kto wie, czy za kilka lat zawodnicy, którzy byli znani tylko w swoich drużynach, nie zostaną gwiazdami największego formatu.
Karim Benzema, Loic Remy, Hatem Ben Arfa
Wychowali się w Olympique Lyon. Wspaniali napastnicy, jednak ten ostatni załamuje formą. Benzema oraz Remy rozgrywają doskonałe mecze, strzelają bramki. Są to bardzo młodzi zawodnicy, po których na pewno możemy spodziewać się bardzo wiele i nieraz usłyszymy ich nazwiska na czołowych stronach gazet.
Samir Nasri, Frank Ribery, Didier Drogba
O nich można wyrażać się tylko i wyłącznie w samych superlatywach. Nasri zachwyca swoją grą w angielskiej Premier League. Może za jakiś czas nie dorówna najlepszym zawodnikom na świecie. Ribery i Drogba do grona młodszych zawodników już nie należą. Francuz prezentuje wysoki poziom i wciąż podąża z piłką po skrzydłach. Drogba najlepsze czasy już ma za sobą, jednak to, co zrobił dla Marsylii i Chelsea, jest godne podziwu.
Thierry Henry, Florent Malouda, Eric Abidal
Pozwolę sobie zacytować słowa piosenki Maryli Rodowicz: „Ale to już było i nie wróci więcej”. Tak możemy określić tych zawodników. Kilka lat temu wielu uważało ich za najlepszych. Reprezentacja Francji zawdzięcza im wszystkie sukcesy. Miejmy nadzieję, że w ciągu najbliższych kilku lat na terenach Francji pojawią się właśnie tacy zawodnicy.
Kto wie, może gdyby część graczy postanowiłaby kontynuować swoją karierę w kraju nad Sekwaną, to Ligue 1 stałaby się przez to bardziej atrakcyjna?










