W kolejnym wydaniu cyklu „Vive la France”, przybliżymy Wam sylwetki zespołów, które będą reprezentować Francję na arenach międzynarodowych. Zapraszamy do lektury.
Lille OSC
Lille, dzięki zdobyciu mistrzostwa Francji, występować będzie w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. „Les Dogues” nie będą musieli brać udziału w eliminacjach, gdyż pierwsza drużyna Ligue 1 ma zagwarantowane miejsce w fazie grupowej.

Klub z Flandrii nie miał do tej pory wielkich osiągnięć na arenie międzynarodowej, więc 50. miejsce w rankingu UEFA nie dziwi. Przed zespołem Rudiego Garcii uplasowały się cztery drużyny z kraju nad Sekwaną (Lyon, Marsylia, Bordeaux, PSG), ale każdy wie, że w piłkę nie grają statystki.
Najpierw zajmijmy się historią. Pierwszy sukces w Europie Lille zanotowało w 1951 roku, kiedy to dotarło do finału rozgrywek o Puchar Łaciński. Był to międzynarodowy turniej rozgrywany w latach 1949-1957. W każdej edycji brały udział czołowe zespoły z ligi francuskiej, hiszpańskiej, portugalskiej i włoskiej. Nie był to turniej o pietruszkę, gdyż w ówczesnym okresie uważany był za najbardziej prestiżowy. Zespół Lille uporał się w pierwszym spotkaniu ze Sportingiem Lizbona, ale w finale musiał uznać wyższość włoskiego Milanu, który pokonał bezradnych Francuzów aż 5:0.
Na kolejny sukces międzynarodowy we Flandrii czekano aż 51 lat. Po ogromnej przerwie drużyna z północy Francji doszła do finału Pucharu Intertoto. Na swojej drodze pokonała rumuńską Glorię (3:0) i Aston Villę (3:1), a w decydującym dwumeczu przegrała 1:2 z VfB Stuttgart. Co się odwlecze, to nie uciecze i dwa lata później udało się zatriumfować w tych samych rozgrywkach. Lille miało wtedy ogromne szczęście w losowaniu i bez większych problemów pokonało kolejno Dynamo Mińsk, NK Slaven i UD Leiria.
„Les Dogues” brało również udział w rozgrywkach Pucharu UEFA (2002, 2005, 2006) i pod nową nazwą Ligi Europy (2010, 2011). Co ciekawe, wszystkie rozgrywki, nie licząc tych z 2011 roku, kończyły się dla Lille w 1/16. Podobnie było w Lidzie Mistrzów w roku 2007, kiedy to podtrzymali passę z Pucharu UEFA i odpadli przed ćwierćfinałem. Dopiero w sezonie 2010/2011 piłkarze z Flandrii złamali zasadę. Po wyśmienitej fazie grupowej musieli uznać wyższość holenderskiego PSV i zarazem zakończyć swój udział na 1/32.
Próbując określić szansę mistrza Francji w przyszłorocznych rozgrywkach międzynarodowych, należy zwrócić uwagę na skład, jakim obecnie dysponuje. Co prawda, władze klubu zapewniają, że będą chciały się wzmocnić, ale jak powszechnie wiadomo, piłkarze Lille są kuszeni przez wielkie europejskiego zespoły. Odejście zapowiada Gervinho, jeden z bohaterów zakończonego niedawno sezonu. Do tego, na ławce nie chce siedzieć „superrezerwowy” Obraniak, który również ma ochotę zmienić klub. Mimo wszystko nie można zapominać o potencjale, jakim dysponuje drużyna z północy. W fazie grupowej Ligi Mistrzów powinno jej to wystarczyć do zajęcia miejsc 2.-3., a potem bez różnicy, czy będzie kontynuować udział w LM, czy przejdzie do LE, nie zajdzie dalej niż do ćwierćfinału. Bardziej poparłbym 3. miejsce w grupie elitarnych rozgrywek i przejście do Ligi Europejskiej, z którą jak dla mnie obecny mistrz Francji pożegna się w ćwierćfinale.












