Zawodnicy wypuszczeni przez Lecha Poznań są jednymi z bardziej rozpoznawalnych na polskich boiskach. Wystarczy spojrzeć na fakt, że na marcowe zgrupowanie polskiej reprezentacji pojechało aż siedmiu zawodników mających w swojej karierze pobyt przy Bułgarskiej. Nie inaczej jest też w reprezentacjach młodzieżowych. Jednym z owoców myśli szkoleniowej Kolejorza jest Tymoteusz Puchacz, który świadczy o sile jednej z nich. 20-latek zaliczył ostatnio znaczną zwyżkę formy.
Dla Puchacza ostatnie tygodnie były dość intensywne i miały nieoczekiwane zwroty. Po awansie z Zagłębiem Sosnowiec do ekstraklasy i dwóch nieudanych występach na jej boiskach Lech postanowił odwołać piłkarza z wypożyczenia. Poznaniacy mieli jednak plan i wcale nie był on związany z chęcią dania Puchaczowi szansy gry w koszulce Lecha.
20-latek został wypożyczony do pierwszoligowego GKS-u Katowice gdzie miał pomóc drużynie w walce o wytyczone cele. Choć w Katowicach na początku wierzono, że będzie nim walka o awans, to „GieKSa” została brutalnie zweryfikowana i musi walczyć o pozostanie w lidze. Niezbędna do tego jest dobra postawa Puchacza, który w ostatnim czasie zaczął pokazywać się z bardzo dobrej strony.
Pierwsze kroki ku wyjściu z kryzysu
„GieKSa” w ostatnich trzech spotkaniach zdobyła siedem punktów i powoli spogląda w stronę opuszczenia strefy spadkowej. Duża w tym zasługa bohatera dzisiejszego tekstu, który zdobył w nich dwa gole i był ważną postacią drużyny. Spory w tym udział miała wszechstronność 20-latka, bowiem może on występować zarówno na boku obrony, jak i na skrzydle. To właśnie ten aspekt postanowił wykorzystać Dariusz Dudek, w pełni ujawniając potencjał ofensywny młodego piłkarza.
Na dużą uwagę zasługuje indywidualna akcja w spotkaniu z Odrą Opole, którą popisał się kapitan reprezentacji Polski do lat 20. Puchacz przejął futbolówkę w pobliżu swego pola karnego i po 60-metrowym rajdzie umieścił ją w siatce rywali z Opola. Wyczyn piłkarza nie przeszedł bez echa i spotkał się ze sporym podziwem w piłkarskim półświatku. W końcu nie na co dzień oglądamy takie popisy wśród pierwszoligowców.
Mocną stroną Puchacza niewątpliwie jest psychika. Jak nie wyjdzie mu coś na boisku, to nie ma to potem wpływu na jego dalszą postawę w meczu.Potr Koszecki, „SK 1964”
O komentarz na temat mocnych stron piłkarza po prosiliśmy Piotra Koszeckiego – prezesa „SK 1964”. Oto co powiedział: „Mocną stroną Puchacza niewątpliwie jest psychika. Jak nie wyjdzie mu coś na boisku, to nie ma to potem wpływu na jego dalszą postawę w meczu. To jest raczej rzadkością w tej lidze, a szczególnie wśród młodych zawodników. Słabiej spisywał się grając u nas na lewej obronie – zdarzały mu się błędy, a poza tym zabijano wtedy jego potencjał ofensywny”.
Mistrzostwa świata i przyszłość w Lechu Poznań
Ostatnia zwyżka formy jest bez wątpienia powodem do zadowolenia dla Jacka Magiery, który jest selekcjonerem młodzieżowej reprezentacji Polski. Reprezentacji, w której Puchacz pełni rolę kapitana, i z którą najpewniej wystąpi na mundialu w Polsce. Dobra postawa 20-latka może być kluczowym punktem naszej drużyny narodowej na tym turnieju. W końcu dobra dyspozycja kapitana w dużej mierze przekłada się na postawę całego zespołu.











