W pierwszym meczu 15. kolejki Ligue 1 Olympique Marsylia pokonało na własnym stadionie zespół Montpellier HSC. Na Velodrome padł wynik 2:0, a zwycięskie bramki dla gospodarzy zdobyli Florin Thauvin w 36. i Saber Khalifa w 90. minucie. Tym samym OM odnotowuje trzecie z rzędu zwycięstwo w L1.
Olympique Marsylia wygrało ostatnie dwa mecze w lidze francuskiej i w spotkaniu przeciwko Montpellier HSC chciało podtrzymać dobrą passę. Jednak pierwszą groźną okazję stworzyli goście. W 6. minucie po podaniu Cabelli Montano strzelił na bramkę Mandandy, ale piłka otarła się tylko o słupek i wyszła poza pole gry. Kolejne minuty należały już do miejscowych. W 20. minucie spotkania świetnie dośrodkował Mendy, a Thauvin znalazł się przed osamotnionym Jourdrenem. Bramkarz przyjezdnych zdołał odbić piłkę przed siebie, a dobitkę Payeta zablokował Hilton.

Przewaga Marsylii rosła z minuty na minutę. Aż w końcu Jourdren musiał skapitulować. W 36. minucie Abdallah dośrodkował na drugi słupek, gdzie na piłkę czekał Payet. Pomocnik OM zgrał futbolówkę do dobrze ustawionego Thauvina, który z około 11 metrów trafił do bramki. Sześć minut później powinno być już 2:0. Payet ponownie doskonale dograł do Thauvina, ale tym razem skrzydłowy gospodarzy przegrał pojedynek sam na sam z Jourdrenem.
Po przerwie tempo gry trochę siadło. Montpellier nadal miało problemy ze stworzeniem zagrożenia pod bramką miejscowych, a Marsylia nie była już tak groźna jak w pierwszej połowie. Dopiero w 69. minucie z dystansu próbował Cabella, ale po jego uderzeniu piłka otarła się tylko o słupek bramki Mandandy. Dwie minuty później Gignac sprytnym strzałem chciał zaskoczyć Jourdrena, ale golkiper wybił futbolówkę na rzut rożny.
W końcówce spotkania Montpellier grało odważniej i chciało przenieść ciężar gry na połowę Marsylii. Mimo wszystko budowanie ataków przychodziło mu mozolnie. Próby dośrodkowań w pole karne OM padały łupem Mandandy lub były niedokładne. Dopiero ostatnie sekundy pojedynku przyniosły wielkie emocje. Najpierw sędzia zawodów nie uznał bramki dla Montpellier, gdyż Montano w momencie podania był na pozycji spalonej.Chwilę później gospodarze przeprowadzili zabójczy kontratak zakończony golem. Na listę strzelców wpisał się Khalifa, który mocnym strzałem pomiędzy nogami Congre pokonał Jourdrena. Zaraz po tym rozległ się ostatni gwizdek spotkania i Olympique Marsylia wygrało już trzecie spotkanie w Ligue 1.











