![Box2box to nie tylko Radosław Majecki! Są kolejne talenty. [WYWIAD]](/_next/image/?url=https%3A%2F%2Fmedia.igol.pl%2Fwp-content%2Fuploads%2F2021%2F10%2FRadoslaw-Majecki-1024x768.jpg&w=3840&q=75)
Portugalczyk o przydomku Lwie Serce: trener od gaszenia pożarów, w 2018 roku w Legii Warszawa, mistrz Cypru z APOEL-em w 2024.
Ricardo Sá Pinto urodził się 10 października 1972 roku w Porto i tam przeszedł przez szkółkę FC Porto, ale sławę zdobył w Sportingu, do którego trafił w 1994 roku. Kibice nazwali go „Ricardo Coração de Leão”, Ryszardem Lwie Serce, bo napastnik nie słynął z bramek tak jak z harówki i walki. Został ze Sportingiem mistrzem Portugalii, a w latach 1997–2000 grał w Realu Sociedad. Ma na koncie 45 meczów w reprezentacji i dwa turnieje, Euro 1996 i 2000. Przeszedł cztery operacje kolan. Do historii przeszło też zdarzenie z 1997 roku, gdy rzucił się na selekcjonera Artura Jorge i dostał za to rok zawieszenia. Karierę skończył w sezonie 2006/2007 w Standardzie Liège, gdzie nosił numer 76 na cześć sportingowej grupy kibiców Juventude Leonina, założonej w 1976 roku.
Do zawodu wszedł w Sportingu, gdzie od 2009 roku był dyrektorem sportowym, a od 2011 trenerem juniorów do lat 19 razem z Abelem Ferreirą jako asystentem. W maju 2011 roku portugalski związek umieścił go wśród kandydatów na kurs UEFA Pro.
W lutym 2012 roku, po zwolnieniu Domingosa Paciência, przejął pierwszą drużynę Sportingu, który był finalistą Pucharu Portugalii. Zadebiutował jako trener seniorów remisem 2:2 z Legią w Warszawie w 1/16 finału Ligi Europy, w rewanżu wygrał 1:0, a w 1/8 finału wyeliminował Manchester City po bramkach na wyjeździe: wygrał u siebie 1:0 i przegrał 2:3 na Etihad, a bramkarz Rui Patrício w ostatniej akcji obronił strzał. Potem odprawił Metalist Charków i dotarł do półfinału. W maju przegrał finał Pucharu Portugalii z Académicą, a pracę stracił w październiku. Potem trenował kolejno Crvenę zvezdę, którą doprowadził do drugiego miejsca w lidze, a w czerwcu 2013 roku odszedł po konflikcie z działaczami, OFI Kretę, Atromitosa, Belenenses, saudyjski Al-Fateh i znów Atromitosa. Prasa policzyła, że w ciągu ośmiu lat zmieniał pracę jedenaście razy.
W lipcu 2017 roku objął Standard Liège, który dwa lata z rzędu nie wszedł do górnej szóstki. W marcu 2018 roku wygrał z nim Puchar Belgii po 1:0 z Genk w dogrywce, po drodze eliminując Heist, Anderlecht, Oostende i Club Brugge. To jego pierwsze trofeum szkoleniowe. W lidze rozwijał m.in. Moussę Djenepo i Răzvana Marina. Po sezonie zastąpił go Michel Preud'homme, a Sá Pinto do dziś mówi, że chciał wrócić do Liège i nie dostał odpowiedzi. Zapamiętano też jego teatralną reakcję na kubek rzucony z trybun w pucharowym meczu z Anderlechtem. Został za to ukarany, a do dziś twierdzi, że nie rozumie czerwonej kartki, którą dostał.
12 sierpnia 2018 roku, po porażce Legii 1:2 z luksemburskim Dudelange, prezes Dariusz Mioduski ogłosił go nowym trenerem. Zapewniał, że kryterium wyboru nie była fryzura, i przyznał, że popełnił błąd, zostawiając wcześniej Deana Klafuricia, i że rozmawiał z Miguelem Cardoso, Adriánem Gulą oraz Jerzym Brzęczkiem. Sá Pinto zgodził się przyjść jeszcze przed rewanżem i mówił, że Legia proponowała mu pracę już kilka lat wcześniej. Legia zremisowała w Luksemburgu 2:2 i odpadła z eliminacji Ligi Europy. Po meczu trener powiedział, że sędzia przepchnął rywala dalej. Zespół był wtedy szósty w lidze, w szatni panowała, jak mówił, atmosfera smutku i niewiary, a on przyprowadził asystenta Rui Motę, trenera bramkarzy Ricarda Pereirę i trenera przygotowania Guilherme Gomesa. W kadrze miał czterech Portugalczyków, Luísa Rochę, Cafú, André Martinsa i Salvadora Agrę, a później dołączył do nich Iuri Medeiros. Powtarzał, że nie chce „portugalskiej kolonii”. Zimowy obóz Legia odbyła w Tróia, w akademii Mourinho, bo w Polsce mrozy uniemożliwiały trening.
Do stycznia Legia awansowała na drugie miejsce, trzy punkty za Lechią Gdańsk, i w 17 meczach przegrała tylko raz. Za Klafuricia, jak pisano, zapanowało rozprężenie i sami piłkarze prosili prezesa o ostrzejsze treningi. Jesienią Legia stała się twardszą drużyną: broniła zwartym blokiem, naciskała wysoko i szybko przechodziła z obrony do ataku, dobrze grała stałe fragmenty i była przygotowana fizycznie, a w lutym sześć razy w siedmiu kolejnych meczach nie straciła gola. Postawił na młodych: Radosław Majecki, Sebastian Szymański, Sandro Kulenović i Mateusz Wieteska grali u niego regularnie. Artur Jędrzejczyk w nowej roli środkowego obrońcy wrócił do dobrej formy. Ale szatnia się rozpadła. Arkadiusz Malarz spadł do roli czwartego bramkarza i nie pojechał na obóz, Krzysztof Mączyński trafił do rezerw, Michał Pazdan odszedł, a Miroslav Radović i Kasper Hämäläinen znaleźli się na dalszym planie. Mączyński publicznie nazwał trenera tchórzem i „przebierańcem”, a Sá Pinto odpowiedział, że pomocnik „wbił mu nóż” i nie ma jakości na Legię. Media opisywały zakazy: nie wolno było oddalać się od klubu na ponad 30 kilometrów, a za nieodebranie telefonu groziła kara finansowa. Trener konfliktował się też z dziennikarzami i sędziami.
Wiosną Legia przegrała z Lechem 0:2 i odpadła z Pucharu Polski w ćwierćfinale z pierwszoligowym Rakowem Częstochowa. 31 marca 2019 roku przegrała 0:4 w Krakowie z Wisłą i tego wieczoru zapadła decyzja o zwolnieniu Sá Pinto, którą klub ogłosił 1 kwietnia. Legia traciła wtedy pięć punktów do Lechii. Portugalczyk w oświadczeniu napisał, że pomógł odbudować pewność siebie piłkarzy i znów wypełnić stadion.
W Bradze, od lipca 2019 roku, osiągnął najlepszy w historii klubu wynik w fazie grupowej Ligi Europy i pobił portugalski rekord meczów bez porażki w europejskich pucharach, ale w lidze zespół zajmował dziesiąte miejsce i w grudniu odszedł. W 2020 roku przez dwa miesiące prowadził Vasco da Gama. Po latach tłumaczył w wywiadzie, że cudotwórcą nie jest: pandemia, mecze co trzy dni, zaległe pensje i brak wzmocnień. Potem krótko pracował w Gaziantepie i Moreirense. W czerwcu 2022 roku został trenerem Esteghlalu: zdobył Superpuchar Iranu 1:0 z Nassaji Mazandaran (zadedykował go mieszkańcom kraju, którzy cierpią), skończył ligę na trzecim miejscu z najlepszym atakiem i przegrał finał pucharu z Persepolis. W czerwcu 2023 roku objął APOEL i 10 maja 2024 roku zapewnił mu mistrzostwo Cypru, prowadząc tabelę przez 26 kolejek, z najlepszym atakiem i obroną. Latem 2024 roku został trenerem Raja Casablanca, w grudniu klub rozwiązał z nim umowę. W czerwcu 2025 roku wrócił do Esteghlalu, który skończył poprzedni sezon dziewiąty, na prośbę kibiców, mimo napięcia wojennego w regionie, i w lutym 2026 roku stracił pracę po odpadnięciu z Ligi Mistrzów Azji 2, choć zespół tracił punkt do lidera.
Pod koniec kwietnia 2026 roku objął Pafos, klub, który w poprzednim sezonie grał w Lidze Mistrzów. Wygrał z nim Puchar Cypru (2:0 z Apollonem, 28 maja) i Superpuchar po 1:0 z Omonią we wrześniu. W sierpniu wprowadził klub do fazy ligowej Ligi Konferencji. Pracował już w dziesięciu krajach.
W Legii grał zwykle 4-2-3-1, rzadziej 4-4-2. To jego ulubiony system: zwarta defensywa, dwóch środkowych pomocników, skrzydłowi i dziesiątka. Cafú mówił w Bradze, że trener lubi drużyny skompresowane, mocne w obronie i szybkie w przejściach. W Pafosie najczęściej wystawia trzech pomocników w ustawieniu 4-3-3. Sam opisuje swoje zasady tak: obrona ma być zorganizowana i niezależna od stylu rywala, w ataku chce dominować, jak najdłużej mieć piłkę, łączyć formacje i naciskać wysoko. W Polsce zastał ligę opartą na stałych fragmentach, grze bezpośredniej i walce o pierwszą i drugą piłkę, więc stawiał na taktykę. Wiosną, gdy wyniki się załamały, krytycy pisali, że drużyna gra bez pomysłu i liczy na akcje indywidualne. Na początku pracy zapowiadał, że Legia ma kontrolować mecz, grać pressingiem, kreować okazje i strzelać gole. Uważa, że trener może interweniować w trakcie meczu, zwłaszcza korygując błędy w obronie przez kapitana, i dużo pracuje z piłkarzami indywidualnie, także mentalnie.
Treningi bywają bardzo ciężkie. Latem 2019 roku w Legii zwracano uwagę, że za Sá Pinto obciążenia były dla wszystkich takie same, a jego następca dobiera je indywidualnie. Wymaga dyscypliny i wiele kontroluje. Ale o sobie mówi, że nie jest ani autokratą, ani przywódcą z pozycji luzu, a jego styl kierowania jest demokratyczny. Chce piłkarzy stabilnych i jakościowych, a szatnię opisuje jak rodzinę: zaangażowanie, wspólne kolacje, wiara do końca. Raz opowiadał, że pokrył z własnej kieszeni 60 procent kosztów kolacji z drużyną.
Jest wulkanem. Po sporze z Mączyńskim uderzał na konferencji pięścią w stół, a krytycy wytykali mu, że po każdym meczu ma nową wymówkę: sędziów, VAR, murawę albo fart. On sam powtarza, że jest emocjonalny i „prawdziwy”.
„Są trenerzy racjonalni, ale ja jestem emocjonalny. Jestem prawdziwym Sá Pinto” (Diário de Notícias, lipiec 2015).
„Na boisku chcę widzieć zaangażowanie i wiarę w zwycięstwo do końca, a potem radość – jak w rodzinie” (Przegląd Sportowy, sierpień 2018).
13
meczów
1,38
punktu na mecz
4
zwycięstwa · 6 remisów, 3 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od sierpnia 20261. Division | 1. Division | 13 | 4-6-3 | 1,38 | |
| 2025–2026 | Esteghlal FC |
![Box2box to nie tylko Radosław Majecki! Są kolejne talenty. [WYWIAD]](/_next/image/?url=https%3A%2F%2Fmedia.igol.pl%2Fwp-content%2Fuploads%2F2021%2F10%2FRadoslaw-Majecki-1024x768.jpg&w=3840&q=75)




