
Wieloletni asystent Skowronka i Nowaka, który sam prowadził Wigry Suwałki, Miedź Legnica w Ekstraklasie i Podbeskidzie.
Grzegorz Mokry urodził się 19 stycznia 1985 roku w Tarnowskich Górach. Jako piłkarz nie wyszedł poza IV ligę: grał w Ruchu Radzionków, Gwarku Tarnowskie Góry i Rozbarku Bytom, łącząc piłkę ze studiami. Po studiach zaczął pracę z seniorami i uznał, że nie ma sensu być jednocześnie piłkarzem i trenerem. Jeśli chciał rozwijać się jako szkoleniowiec, musiał przestać grać.
Ścieżkę kariery prowadził świadomie. Wiedział, że bez piłkarskiego nazwiska samodzielnej pracy na poziomie centralnym nie dostanie, więc wybrał drogę przez sztaby. Asystentura w klubie wyższej ligi dawała dostęp do tego, czego nie ma w niższych ligach: systemów i platform taktycznych, GPS-ów, analizy wideo, skautingu i codziennej pracy z najlepszymi piłkarzami. Zaczynając od niższej ligi, ominąłby to wszystko. Chciał się też uczyć od dobrych trenerów.
Zaczynał w 2011 roku jako asystent w Ruchu Radzionków, u boku Rafała Góraka, a potem Artura Skowronka. Ze Skowronkiem przeszedł przez Pogoń Szczecin, Polonię Bytom, Widzew Łódź i GKS Katowice. W październiku 2015 roku trafił do Wigier Suwałki, z polecenia ówczesnego dyrektora sportowego Jacka Zielińskiego, początkowo do sztabu Donatasa Vencevičiusa. Kiedy klub zwolnił Litwina, nie chciał rozstawać się z Mokrym i zatrudnił Dominika Nowaka. Znali się z boisk: Nowak prowadził Górnik Polkowice, Mokry był w Ruchu Radzionków i obie drużyny biły się o awans. W sezonie 2016/2017 Wigrom zabrakło kilku punktów do awansu, a w Pucharze Polski drużyna odpadła w półfinale, o włos od wyeliminowania Arki Gdynia.
Latem 2017 roku Mokry przeniósł się z Nowakiem do Miedzi Legnica. Wigry chciały kontynuować współpracę, a awans nie był tam wymagany, więc ruch oznaczał ryzyko, ale obaj chcieli pracować kiedyś w Ekstraklasie. Po porażce w Katowicach Nowak podszedł do rozgniewanych kibiców i obiecał, że awans będzie na wiosnę, a jeśli nie, to jego nie będzie. Mokry powiedział mu wtedy, że właśnie się zwolnił. Nowak odparł, że kibice dzięki temu bardziej pomogą. Miał rację: w maju 2018 roku Miedź awansowała do Ekstraklasy i dotarła do półfinału Pucharu Polski. Mokry odpowiadał w sztabie za plany treningowe mikro- i makrocykli, analizę własnych meczów i rywali oraz, wspólnie z Nowakiem i trenerem Golińskim, przygotowanie motoryczne. Z Nowakiem łączyło go też bieganie: namówił go na półmaraton i maraton, sam przebiegł maraton we Wrocławiu w około trzy i pół godziny. Za największą satysfakcję z tamtych lat uważa rozwój piłkarzy: Rafał Augustyniak przeszedł z nim z Wigier do Miedzi i kilka lat później zadebiutował w reprezentacji Polski, podobną drogę od Wigier do kadry przebył Damian Kądzior, a Patryk Makuch doszedł od rezerw Miedzi do Ekstraklasy. Miedź spadła z Ekstraklasy w ostatniej kolejce sezonu 2018/2019, jednego punktu zabrakło do utrzymania. W tych latach Mokry uczestniczył w kursie UEFA Pro, podczas którego odbył staż w izraelskim Hapoelu Beer Szewa. Z Miedzi odszedł latem 2020 roku.
W lipcu 2020 roku został asystentem Artura Skowronka w Wiśle Kraków i pracował tam do końca roku. W Krakowie, jak mówił, po kilku miesiącach czuło się, że jedna porażka więcej może kosztować posadę. W Legnicy można było spokojnie wprowadzać wizję długofalową.
Pierwsze samodzielne prowadzenie drużyny dostał w czerwcu 2021 roku: dyrektor Marek Ubych zaproponował mu trzecioligowe rezerwy Miedzi Legnica. Warunki były profesjonalne, piłkarze z akademii byli dostępni o każdej porze, a obcokrajowcy z kontraktami zawodowymi mogli skupić się tylko na futbolu. Mokry odszedł w listopadzie 2021 roku, zostawiając drużynę na trzecim miejscu w grupie. W listopadzie 2021 roku został trenerem drugoligowych Wigier Suwałki, w miejsce Dawida Szulczka, który przeszedł do Warty Poznań. Wigry znał z lat 2015–2017 i uważał je za środowisko sprzyjające rozwojowi: przez Suwałki przeszli Piotr Stokowiec, Jacek Zieliński, Artur Skowronek, Dominik Nowak i Dawid Szulczek. Wigry po rundzie jesiennej były dziewiąte, sezon skończyły na czwartym miejscu i zagrały w barażach o I ligę. W półfinale przegrały u siebie z Motorem Lublin 0:4. W czerwcu 2022 roku zarząd wycofał klub z II ligi z powodów finansowych. O decyzji Mokry dowiedział się od wiceprezesów, a klub, jak podkreślał, nie miał długów.
We wrześniu 2022 roku został asystentem Dariusza Żurawia w Podbeskidziu Bielsko-Biała. Po miesiącu Miedź wykupiła go z Podbeskidzia i 17 października 2022 roku powierzyła mu pierwszą drużynę. Zastąpił Wojciecha Łobodzińskiego (przez kilka dni zespół prowadził Radosław Bella), a Miedź zamykała tabelę Ekstraklasy z sześcioma punktami po dwunastu meczach. W jego sztabie znalazł się Litwin Donatas Vencevičius. Jesienią Miedź zdołała jeszcze wygrać dwa mecze z rzędu bez straty gola, wiosną remisowała z Lechem i Legią (po 2:2), ale to nie wystarczyło. Utrzymanie straciła matematycznie po remisie 1:1 z Cracovią w Krakowie 1 maja 2023 roku. Zimą Mokry wraz ze sztabem akceptował wszystkie transfery; kilku zawodników, na których zależało, wybrało inne kluby, bo drużyna miała dwanaście punktów po rundzie. Do zalet sezonu zaliczał rozwój osiemnastoletniego Dawida Drachala, który strzelił pierwszego gola w Ekstraklasie, i zainteresowanie Rakowa Częstochowa Maxime'em Dominguezem. Zapowiedź rozstania z Miedzią klub ogłosił przed ostatnią kolejką.
15 czerwca 2023 roku objął pierwszoligowe Podbeskidzie, znów z Vencevičiusem jako asystentem. Po pięciu miesiącach, 15 listopada, klub rozstał się z nim za porozumieniem stron, tłumacząc to niesatysfakcjonującymi wynikami. Zespół był wtedy w strefie spadkowej; trenerem został Dariusz Marzec.
W czerwcu 2024 roku wrócił do pracy w sztabie: został asystentem trenera w Legii Warszawa. Pracował z Gonçalo Feio, a potem z Edwardem Iordănescu i Iñakim Astizem. Legia zdobyła w tym czasie Puchar Polski i Superpuchar Polski i zagrała w fazie pucharowej Ligi Konferencji. Po przyjściu Marka Papszuna, w styczniu 2026 roku, klub zakończył współpracę z Mokrym. Od 21 kwietnia 2026 roku jest asystentem Bartosza Grzelaka w Cracovii. Ma licencję UEFA Pro.
Opisuje siebie jako trenera pragmatycznego, choć chce, żeby jego drużyny grały ofensywnie. Nie wierzy w grę dla samej gry: na poziomie trzeciej i drugiej ligi czwarte czy piąte podanie wszerz zwykle kończy się stratą, więc nawet w II lidze nie ma jego zdaniem miejsca na tiki-takę. W Wigrach drużyna grała dużo bezpośrednio, szybko przechodziła z obrony do ataku i starała się grać w pionie. Atak pozycyjny trenuje, ale bez sztuki dla sztuki, bo ładna gra nie daje wyniku.
Taktykę uważa za ważną w grze obronnej: zespół musi znać założenia na konkretny mecz. W ofensywie nie chce zakładać piłkarzom kagańca i woli uczyć ich myślenia oraz pozwalać im się mylić. Wzorem są dla niego zespoły Guardioli, choć odtwarzanie takiej gry w polskich warunkach jest jego zdaniem bardzo trudne. Od dziecka kibicuje Manchesterowi United.
Przy pracy ze sztabem stawia na partnerstwo. Jako asystent dużo dyskutował i nie bał się odmiennego zdania, ale w pełni lojalnie wobec pierwszego trenera na zewnątrz. Własnym asystentom mówi, że mają go poprawiać wprost, a ostatnie zdanie należy do niego. Nie ma w tym monopolu na rację. W sztabie Miedzi zasada była taka: przeciwników analizuje się dużo, ale piłkarzom pokazuje się wybrane fragmenty: kluczowe zachowania, stałe fragmenty, indywidualności. Same najlepsze akcje rywala potrafią zespół przestraszyć, same najgorsze za bardzo uspokoić, więc więcej czasu zajmuje praca nad własną grą.
O trenerach bez dużej kariery piłkarskiej mówi, że pierwszy moment bywa trudniejszy, bo zawodnicy muszą ich wygooglować, ale potem liczą się kompetencje. Podczas kursu UEFA Pro w Szwajcarii jeden z prelegentów powiedział, że trener-były piłkarz ma dalej przesuniętą granicę porażek. Mokry zakończył to krótko: obaj w końcu muszą udowodnić, że nadają się do tej pracy, a jego hasło to praca, pokora i ambicja.
„Trzeba uczyć zawodników myślenia, podejmowania dobrych decyzji i pozwolić im się mylić, żeby sami też mogli wyciągać wnioski.” (Weszło, czerwiec 2022)
„Nie ma czegoś takiego jak monopol na rację.” (Weszło, czerwiec 2022)
17
meczów
0,94
punktu na mecz
3
zwycięstwa · 7 remisów, 7 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 20231 liga | 1 liga | 17 | 3-7-7 | 0,94 | |
| 2022–2023Ekstraklasa | Ekstraklasa | 22 | 3-8-11 | 0,77 | |
| 2021–20222 liga | 2 liga | 18 | 10-2-6 | 1,78 |





