Oficjalnie można już powiedzieć, że Miedź Legnica spada z hukiem do Fortuna 1. Ligi. „Miedzianka” musiała wygrać spotkanie z Cracovią, żeby utrzymać matematyczne szanse na utrzymanie. Mecz skończył się jednak rezultatem 1:1 i wszystko już stało się jasne i klarowne. Przygoda z PKO Ekstraklasą nie trwała długo i teraz pytanie, czy Miedzi uda się szybko powrócić na najwyższy poziom rozgrywek.
Tak naprawdę bardzo trudno odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ jest wiele zmiennych i niewiadomych. Ilu zawodników odejdzie po sezonie? Czy zmieni się trener i sztab? Jaki jest cel długofalowy? Pytań wiele, jednak wszystko wyjaśni się na początku przyszłego sezonu. Wtedy dopiero będzie można kontemplować, jaki los czeka Miedź Legnica. Teraz fakty są takie, że nie poradzili sobie w ekstraklasie i trzeba wyciągnąć wnioski, co było tego przyczyną.
Pozytywy po meczu z Cracovią
Cieszyć na pewno może postawa młodego piłkarza „Miedzianki”, Dawida Drachala, który przeciwko „Pasom” strzelił swojego debiutanckiego gola. W ostatnich spotkaniach trener Grzegorz Mokry obdarza go zaufaniem i stawia na niego od pierwszych minut. W tym sezonie pomocnik rozegrał 11 spotkań, z czego wychodził w podstawowym składzie w ostatnich sześciu meczach. Z tygodnia na tydzień wygląda coraz lepiej.
Dawid Drachal skończył w tym roku dopiero 18 lat. Miedź Legnica ma naprawdę świetnego zawodnika z potencjałem, lecz nasuwa się pytanie, czy zostanie w niej na przyszły sezon. Zainteresowany piłkarzem jest Raków Częstochowa. Sam Michał Świerczewski, właściciel „Medalików”, wspominał na ostatniej konferencji, że chcą stawiać na młodych graczy. Dawid Drachal wydaje się być mocnym celem.
Miedź Legnica mogłaby spieniężyć 18-latka i wydać tę kwotę na mądre transfery pod kątem awansu. Pomocnik „Miedzianki” na pewno chciałby pozostać w ekstraklasie i ogrywać się na najwyższym szczeblu, lecz czy tak się stanie? Z jednej strony szkoda stracić takiego zawodnika, który grając w Fortuna 1. Lidze, też mógłby solidnie się ograć, a Miedź mogłaby za rok sprzedać go z jeszcze większym zyskiem. Na wyceniany jest na 300 tys. euro.










