Paris Saint-Germain zremisowało z Anderlechtem Bruksela 1:1 w 4. kolejce LM. Nie tylko wynik, ale również gra paryżan była rozczarowująca. Przypomnijmy, że w pierwszym spotkaniu w stolicy Belgii Francuzi zwyciężyli aż 5:0.
Przed meczem wszyscy spodziewali się łatwego zadania przed PSG i ponownie wysokiego zwycięstwa nad Anderlechtem Bruksela. Rzeczywistość była całkiem inna i dzielni Belgowie sprawili dużą niespodziankę, remisując na Parc des Princes. Słabszą postawę swoich piłkarzy zauważył również trener klubu ze stolicy Francji, Laurent Blanc.
– Byliśmy dzisiaj przeciętni w każdej domenie – zaczął po meczu Blanc. – Popełniliśmy dużo błędów technicznych, które od dawna nam się nie przydarzały. Mieliśmy sporo okazji do zdobycia bramek, ale brakowało skuteczności – podsumował były selekcjoner reprezentacji Francji. Szkoleniowiec nie zauważył braku zaangażowania, ale przypomniał, że zawody trzeba wygrać na boisku.
– Zamiast mówić dużo przed meczem o zwycięstwie, trzeba wygrać na boisku. Dzisiejszego wieczoru PSG było bardzo przeciętne, a Anderlecht zmotywowany i dobrze zorganizowany – przyznał Blanc. Mimo to sytuacja w tabeli jest komfortowa dla paryżan, którzy jedną nogą są już w fazie pucharowej LM.
Blanc uważa, że ten remis może okazać się dobrą rzeczą dla jego drużyny. – To jest dobry pstryczek dla nas na przyszłość. Wygrywa się na boisku, a nie poza nim. Kiedy słyszę, co mówi się o PSG, to wydaje mi się, że wystarczy wyjść tylko na boisko i to już oznacza dla nas zwycięstwo. Ale co w tym czasie robią inne zespoły? – trener PSG spytał retorycznie zgromadzonych dziennikarzy.










