Yaya Toure po minimalnej porażce z Realem Madryt w Lidze Mistrzów nie załamuje się. Uważa, że to potwierdza wysokie aspiracje jego drużyny.
Drugi występ City w Lidze Mistrzów rozpoczął się od minimalnej porażki z Realem Madryt na Santiago Bernabeu. Mistrzowie Anglii odpadli po fazie grupowej w zeszłym roku i w tym również staną przed trudnym zadaniem. Mają bowiem w grupie samych mistrzów swoich krajów, oprócz Realu są w niej jeszcze Borussia i Ajax. Jednak po porażce z najsilniejszym zespołem, na dodatek po golach straconych w końcowych minutach, Yaya Toure dostrzega znaczny progres w porównaniu z poprzednimi rozgrywkami.
– Myślę, że graliśmy przeciwko fantastycznej drużynie. Real Madryt ma wielką historię, jest wielkim klubem. To było całkiem dobre dla nas zagrać z nim, żeby zobaczyć, na jakim poziomie jesteśmy. Myślę, że zagraliśmy dobrze i cały czas uczymy się jeszcze, jak grać w Europie. Mamy wielu młodych graczy i uważam, że to dobre doświadczenie dla nas, pomimo porażki. Czeka nas jeszcze parę ważnych spotkań i bardzo istotne jest to, aby w tym roku awansować do drugiej rundy.
Toure odniósł się także do poziomu, na jaki wzniosły się oba zespoły w trakcie spotkania na Bernabeu. – Mecz wyglądał, jakby był ćwierćfinałem Ligi Mistrzów. To było fantastyczne spotkanie. Dla nas nie było to złe, musimy cały czas się poprawiać, wciąż ciężko pracować, by następnym razem zagrać jeszcze lepiej. Mamy świetny skład i wspaniałego trenera, musimy dalej ciężko pracować. Myślę, że za kilka miesięcy będziemy lepsi.










